Na wyjeździe #15

22 października 2014 19:57 / 9 osobom podoba się ten post
mzap88

nie, to nie było rozwolnienie, po prostu straaaasznie dużo kupy i tyle. w szoku byłam, tym bardziej, że wcale nie je jakoś dużo.............
ja do niej nie ganiam, ooo nie, ale slysze jak sie drze, np. teraz. położyłam grzecznie do wyra, a ta już "hiiiiiiiiilfeeeeee, i imię któregoś z rodziny"
i tak przez cala noc, no idzie k** dostać.
Jutro ma ponoć przyjść jeszcze raz lekarka, mam nadzieje ze juz z recepta na jakies szlafmitle, bo jak nie to zawijam zagle.
Rodzina jest niby ok, ale oni wszyscy pracuja w tyg. ;/ niedziela wolna :)
ale to za mało, zaczynam 3 bezsenny tydzien,

a może powinaś zmienic prace?, bardzo młoda jesteś, znajomośc jezyka niemieckiego to nie wszystko:) Sorry, za ostre słowa, ale..., nie podoba mi sie Twoje podejście.
 
22 października 2014 20:00
ryba

a może powinaś zmienic prace?, bardzo młoda jesteś, znajomośc jezyka niemieckiego to nie wszystko:) Sorry, za ostre słowa, ale..., nie podoba mi sie Twoje podejście.
 

a co jest złego w moim podejściu?
 
widze lajki się sypia rybie ;]
 
nie jestem robotem, mam prawo egzekwować też jakieś warunki na sztelli, ale widzę że będzie z tym cienko, bo rodzina co innego mowi, co innego robi.
 
 
22 października 2014 20:05 / 2 osobom podoba się ten post
To jest człowiek, chory, stary- mam wrażenie,że Ty tego nie widzisz. To nie jest tylko "przypadek medyczny".Wiem, to jest Twoja praca, ale pracujesz z człowiekiem- to jest zarówno soma jak i psychika.
22 października 2014 20:08
mzap88

aha, ona już ma te plastry szmat czasu, wiec mysle ze te zwidy to nie przez nie...
jej się po prostu drastycznie pogorszyło

Wiesz , popatrz na jej oczy, jeśli są takie mętne , zamglone , bez połysku, niewidzące - to ... nie będzie dobrze . 
22 października 2014 20:09 / 8 osobom podoba się ten post
ryba

To jest człowiek, chory, stary- mam wrażenie,że Ty tego nie widzisz. To nie jest tylko "przypadek medyczny".Wiem, to jest Twoja praca, ale pracujesz z człowiekiem- to jest zarówno soma jak i psychika.

a myślisz że kto jest z nią od rana do wieczora?? kto sie nia zajmuje, taszczy do wc na zewnatrz, karmi, robi wokół niej właściwie wszystko, bo ona już się "cofa".
rodzinka wpada 2x w tyg i mają w nosie!
Umiem się nią zająć, nie zamierzam cię jakoś przekonywać, bo o po co. 
Ja swoją pracę wykonuję dobrze, po prostu nie cierpie glupoty rodziny pdp. Bo i ona cierpi i ja.
Musialam wywalic z siebie frustracje , zrobilam to i dziekuje do widzenia
22 października 2014 20:10
tyciek

Wiesz , popatrz na jej oczy, jeśli są takie mętne , zamglone , bez połysku, niewidzące - to ... nie będzie dobrze . 

ja się powoli na to szykuję, że nie będzie dobrze. Pytanie tylko ile to potrwa.
Dzwonię dzisiaj rano do córki w sprawie incydentu z kupą, a ta jakby też jakaś niekumata była. "No przecież przyjdzie pfelgedienst i mamę umyje" -_-
zero jakiegoś głębszego zainteresowania mamą. Ciągle ma tylko terminy wyjazdy
22 października 2014 20:11 / 5 osobom podoba się ten post
mzap88

a co jest złego w moim podejściu?
 
widze lajki się sypia rybie ;]
 
nie jestem robotem, mam prawo egzekwować też jakieś warunki na sztelli, ale widzę że będzie z tym cienko, bo rodzina co innego mowi, co innego robi.
 
 

Bezsenne noce są w stanie wykonczyc każdego-3 tygodnie to strasznie długo.Wiadomo,ze człowiek nie jest w najlepszym nastroju jak jest permanentnie zmeczony i niewyspany.Ale mnie uderza w Twoich postach inna rzecz,która jest bardzo widoczna.Może się mylę ,z góry więc przepraszam,ale widzę w nich głównie pogardę wobec PDP.Wiadomo-nie mamy obowiązku lubic naszych PDP ,ale Ty ją jakos tak opisujesz jakbyś jej serdecznie nienawidziła....Takie moje subiektywne wnioski.
22 października 2014 20:13 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Bezsenne noce są w stanie wykonczyc każdego-3 tygodnie to strasznie długo.Wiadomo,ze człowiek nie jest w najlepszym nastroju jak jest permanentnie zmeczony i niewyspany.Ale mnie uderza w Twoich postach inna rzecz,która jest bardzo widoczna.Może się mylę ,z góry więc przepraszam,ale widzę w nich głównie pogardę wobec PDP.Wiadomo-nie mamy obowiązku lubic naszych PDP ,ale Ty ją jakos tak opisujesz jakbyś jej serdecznie nienawidziła....Takie moje subiektywne wnioski.

Kasiek, no wiesz co? jak mogłaś tak pomyśleć? 
 
ja ją naprawdę lubię! mimo tych swoich dolegliwości, potrafi się jeszcze uśmiechnąc (rzadko, ale jednak)
jest mi jej strasznie szkoda, ale ja też nie mogę dać się zajechać.
22 października 2014 20:14 / 7 osobom podoba się ten post
mzap88

a co jest złego w moim podejściu?
 
widze lajki się sypia rybie ;]
 
nie jestem robotem, mam prawo egzekwować też jakieś warunki na sztelli, ale widzę że będzie z tym cienko, bo rodzina co innego mowi, co innego robi.
 
 

Nie krytykuje cie bo nie mam takiego prawa i nie znam calej sytuacj,ale samo opisywanie przez Ciebie sytuacji dobieranie slow typu wyro,babka,drze sie, wiem ze nie musze tego czytac co piszesz ale bardzo mnue to razi ,nie chciala bym aby taka osoba opiekowala sie moja mama.. Moge byc wscielka nie wiem jak ale nie wyrazam sie w ten sposob publicznue bo swiadczy to tylko o mojej niedojrzalosci.Jezeli nie dajesz rady i pewne sytuacje Ci przerastaja to zwijaj zagle,szkoda zdrowia.To sa ludzie chorzy i do konca nalezy im sie opieka nalezyta ,pomijam ze za prace masz placone Przepraszam ale to ja tak mysle i mam do tego prawo.
22 października 2014 20:16 / 1 osobie podoba się ten post
ryba

To jest człowiek, chory, stary- mam wrażenie,że Ty tego nie widzisz. To nie jest tylko "przypadek medyczny".Wiem, to jest Twoja praca, ale pracujesz z człowiekiem- to jest zarówno soma jak i psychika.

ale 3 tydzień bez snu - bez normalnego snu ! rozchwieje każdy organizm . Ja tylko współczuję i zastanawiam się czy osoby z otoczenia pdp. nie widzą co się dzieje? że opiekunka pada na pysk ze zmęczenia a znikąd pomocy ? 
22 października 2014 20:18 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Nie krytykuje cie bo nie mam takiego prawa i nie znam calej sytuacj,ale samo opisywanie przez Ciebie sytuacji dobieranie slow typu wyro,babka,drze sie, wiem ze nie musze tego czytac co piszesz ale bardzo mnue to razi ,nie chciala bym aby taka osoba opiekowala sie moja mama.. Moge byc wscielka nie wiem jak ale nie wyrazam sie w ten sposob publicznue bo swiadczy to tylko o mojej niedojrzalosci.Jezeli nie dajesz rady i pewne sytuacje Ci przerastaja to zwijaj zagle,szkoda zdrowia.To sa ludzie chorzy i do konca nalezy im sie opieka nalezyta ,pomijam ze za prace masz placone Przepraszam ale to ja tak mysle i mam do tego prawo.

spoko, wyrażać swoje zdanie możesz.
 
Ja mam taki charakter a nie inny. I przyznaję, pewne rzeczy mnie przerastają, np. taka, że ona może umrzeć choćby dzisiaj.
 
I cała ta atmosfera, otoczka.
 
Dzisiaj siostra pdp cały czas powtarza, oj jak z nia zle jak zle, no kurde ja to chyba tez widze! I nic nie mogę poradzic
 
 
22 października 2014 20:20
tyciek

ale 3 tydzień bez snu - bez normalnego snu ! rozchwieje każdy organizm . Ja tylko współczuję i zastanawiam się czy osoby z otoczenia pdp. nie widzą co się dzieje? że opiekunka pada na pysk ze zmęczenia a znikąd pomocy ? 

lekarka w pon przepisala jakies nasenne tabsy, ale pozniej stwierdzila ze jednak mam ich nie dawac "bo cos tam" (nie zrozumialam).
Więc jutro ponoc znow przyjdzie ta lekarka, to ja juz sobie z nia pogadam.
Dokladnie- 3. tydzien bez normalnego spania, a mam tu byc do 8 grudnia, smiech.
22 października 2014 20:24 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

Kasiek, no wiesz co? jak mogłaś tak pomyśleć? 
 
ja ją naprawdę lubię! mimo tych swoich dolegliwości, potrafi się jeszcze uśmiechnąc (rzadko, ale jednak)
jest mi jej strasznie szkoda, ale ja też nie mogę dać się zajechać.

Dlatego napisałam że jak się mylę to przepraszam i że to moje subiektyne odczucia.Tym bardziej sie cieszę,że sie pomyliłam:)
22 października 2014 20:26 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

ale 3 tydzień bez snu - bez normalnego snu ! rozchwieje każdy organizm . Ja tylko współczuję i zastanawiam się czy osoby z otoczenia pdp. nie widzą co się dzieje? że opiekunka pada na pysk ze zmęczenia a znikąd pomocy ? 

Wiem, co to jest nie spac- jest naprawde cieżko( ja nie spałam 4 tygodnie- właściwie z "własnego wyboru"- pacjentka była całkowicie ode mnie zależna i co miałam zrobic, tak ja zostawic?)Uważam,że sa różne  wyjścia- albo rozmawiamy z rodzina i żadamy pomocy albo zjeżdzamy, albo robimy wszystko,żeby ulżyc naszej podopiecznej- tak ja zrobiłam. Nie wiem, może to nie był najlepszy wybór- inaczej nie umiem. Co innego, gdy nasz pdp jest po prostu wredny, a co innego, gdy chory..
 
22 października 2014 20:27 / 8 osobom podoba się ten post
Wiesz co Mzap - Ty jesteś mloda osobą a przyjęłaś pracę u pdp wymagającej 100 % obsługi. Po co ? Być moze lepiej by Ci było u osoby chodzacej i bardziej samodzielnej.Bo w takiej fazie choroby i demencji wypróznianie się do łóżka , brudzenie wszystkiego , koniecznosć częstego prania ,mycia pdp gdy ,,katastrofa ''wydarzy sie zaraz po wyjsciu Pflegedienst to nie jest żaden incydent. To jest twarda rzeczywistosć.I reguła .
Nasi Pdp - ci demencyjni często wołają Hilfe - może to lek przed wyimaginowanym niebezpieczeństwem. A czasem wołanie naprawdę o pomoc - bo czują , że są np. mokrzy.
Nikt nie wytrzyma nieprzespanych całych nocy - ale wstawanie raz - dwa razy w ciągu nocy się zdarza często . Takie wymagające sztele wymagają moim zdaniem częstszych zmian - góra 6 tyg. Pomyśl o tym i nie odbieraj mojego posta jako atak na Ciebie . W tym , co piszesz widac psychiczne wyczerpanie . A to złe i dla Ciebie i jeszcze bardziej dla pdp.