nie, to nie było rozwolnienie, po prostu straaaasznie dużo kupy i tyle. w szoku byłam, tym bardziej, że wcale nie je jakoś dużo.............
ja do niej nie ganiam, ooo nie, ale slysze jak sie drze, np. teraz. położyłam grzecznie do wyra, a ta już "hiiiiiiiiilfeeeeee, i imię któregoś z rodziny"
i tak przez cala noc, no idzie k** dostać.
Jutro ma ponoć przyjść jeszcze raz lekarka, mam nadzieje ze juz z recepta na jakies szlafmitle, bo jak nie to zawijam zagle.
Rodzina jest niby ok, ale oni wszyscy pracuja w tyg. ;/ niedziela wolna :)
ale to za mało, zaczynam 3 bezsenny tydzien,
