Na wyjeździe #15

22 października 2014 11:14 / 10 osobom podoba się ten post
No aż musiałam wrócić na forum!!! Ubrałam się i wyszłam na te zakupy, ale zapomniałam siatki, więc wróciłam do domu, patrzę, a dziadek siedzi już na fotelu, a pańcia pisze coś w telefonie. Coś podejrzanie szybka ta kąpiel... Przejechałam ręką po policzku, choć nie trzeba było bo zarost na kilometr widoczny i bez jednego słowa poszłam po maszynkę, którą wręczyłam jej do ręki, po czym podciągnęłam nogawki spodni i rozpięłam koszylę żeby sprawdzić czy plaster nakleiła. Na ramieniu jest, na pośladkach nie wiem, zobaczę przy sadzaniu dziadka na klo... Stanełam przy drzwiach i poczekałam aż zacznie golić. Gdyby mogła to samym wzrokiem posłałaby mnie w kosmos. COś tam truła że ma mało czasu bo coś tam, a guzik mnie to obchodzi, teraz jest tu i ma zrobić co trzeba, a potem nawet na odkurzaczu niech leci szybko gdzie chce.
Plan sobie a one niektóre sobie. Ale mam satysfakcję bo musiała zrobić wszystko. Jaka ważna pani przyszła taka maluczka pani wyszła :)))
22 października 2014 12:29
MeryKy

No wiem że zakłócenie ale teraz co zrobić zeby działało?

Działa już?
22 października 2014 12:36
nie wiem, nie znam się, ale czuję że to końcówka babki. dzisiaj rano PIERWSZY RAZ narobiła w portki, a poźniej zdążyłam ją ledwo umieścić na krzesełku (wc) to był c.d. no tyle tego było, ze szok... babka otępiała strasznie, nawet teraz siedzi w wózku i woła swojego zmarłego meza albo siostrę... wszyscy mysleli ze jej sie pogorszylo od tabsow nasennych, a tu chyba przypadek był. Demencja mocno postapila... smutne to.... rodzina co prawda załatwila to pflegedienst ale co z tego, jak nocek i tak nie przesypiam....ona zresztą też nie
22 października 2014 12:53
Annika

Działa już?

nie działa a sprawdzałam wszystkie kable :(
22 października 2014 12:56 / 2 osobom podoba się ten post
Mnie dzisiaj Babcia próbowała wrobić w ściągnięcie i wypranie zasłon w Dziadka gabinecie. Powiedziałam Jej, że jestem za mała i nie sięgnę, to przyniosła mi drabinę. Powiedziałam, że tej drabiny nie da się ustawić normalnie, bo jest za mało miejsca. Jak się nie oburzyła. Rozstawiła ją w połowie rozłożoną i tak balansując sobą próbowała się na nią wdrapać. Widziała, że nie da rady, a ja jeszcze powiedziałam, że jak spadnie na Dziadka komputer, to się mu nie wypłaci , to zrezygnowała. W końcu zapytałam dlaczego nie poprosi sprzątaczki jutro. OOO.... olśniło ją, powiedziała, ze tak jutro zrobi. Biedna będzie jutro ta dziewczyna.
22 października 2014 13:21
No to spróbuje tak zrobić?? Nie mam tu nikogo do pomocy! Syn mieszka obok, ale wyjechał do Grecji. Po mittagpauzie planowałam do przyjaciółki mojej babuszki iść, może coś zaradzi a przynajmniej zadzwoni po jakiegoś mechanika od tego ustrojstwa?
22 października 2014 13:46
Jutro bedą z Caritasu z tabletkami to na pewno pomogą? Spróbowałam rozłaczyć ale nic to nie dało. Jeszcze moge zadzwonic na komórke do syna i on zdalnie może postanowić co z tym? W telefonie stacjonarnym mam pakiet na Polske na stacjonarne i tego mi najbardziej szkoda. W razie jakiegoś nagłego zdarzenia to mam swoją komórkę.
22 października 2014 14:26 / 1 osobie podoba się ten post
Nie gada na szczęście :)) Kiedyś na innej sztelli gasdał jak nakręcony ::))) I z firmy do której wnuczek dzwonił powiedzieli żeby okręcić kocem żeby zagłuszyć i wsadzić go do piwnicy. Szło oszaleć tak ta katarynka nadawała. A teraz nic nie gada tylko jak sie naciśnie niebieski guzik: "Leitung störung" szprecha :)) Poczekam na siostrzyczki niech sie jutro głowią!
22 października 2014 14:34
Annika

Mnie dzisiaj Babcia próbowała wrobić w ściągnięcie i wypranie zasłon w Dziadka gabinecie. Powiedziałam Jej, że jestem za mała i nie sięgnę, to przyniosła mi drabinę. Powiedziałam, że tej drabiny nie da się ustawić normalnie, bo jest za mało miejsca. Jak się nie oburzyła. Rozstawiła ją w połowie rozłożoną i tak balansując sobą próbowała się na nią wdrapać. Widziała, że nie da rady, a ja jeszcze powiedziałam, że jak spadnie na Dziadka komputer, to się mu nie wypłaci :-), to zrezygnowała. W końcu zapytałam dlaczego nie poprosi sprzątaczki jutro. OOO.... olśniło ją, powiedziała, ze tak jutro zrobi. Biedna będzie jutro ta dziewczyna.

ale masz przeboje z ta babka ;/
22 października 2014 15:30
mzap88

nie wiem, nie znam się, ale czuję że to końcówka babki. dzisiaj rano PIERWSZY RAZ narobiła w portki, a poźniej zdążyłam ją ledwo umieścić na krzesełku (wc) to był c.d. no tyle tego było, ze szok... babka otępiała strasznie, nawet teraz siedzi w wózku i woła swojego zmarłego meza albo siostrę... wszyscy mysleli ze jej sie pogorszylo od tabsow nasennych, a tu chyba przypadek był. Demencja mocno postapila... smutne to.... rodzina co prawda załatwila to pflegedienst ale co z tego, jak nocek i tak nie przesypiam....ona zresztą też nie

:( zawsze jest "pierwszy raz " , więc może po prostu stan się pogorszył , ale jeszcze pożyje , tylko że będzie zupełnie oderwana od rzeczywistości . No i zupełnie niesamodzielna . 
22 października 2014 15:37
tyciek

:( zawsze jest "pierwszy raz " , więc może po prostu stan się pogorszył , ale jeszcze pożyje , tylko że będzie zupełnie oderwana od rzeczywistości . No i zupełnie niesamodzielna . 

tego nie wie nikt
22 października 2014 18:05
mzap88

tego nie wie nikt

o ile pamietam to pisalas ze babka ma plastry z morfina.Wiec moga wystapic takie "zwidy" Rozwolnienie to dosc dziwne przy morfinie.Jednak w tych nowych tabletkach moze byc cos na przeczyszczenie.Podaje sie takie srodki przy morfinie.To ze nie spi wiele przyczyn.Ty nie musisz ganiac do niej przez cala noc,bo to i tak nic nie zmieni.Jesli rodzine masz ok to im powiedz ze musisz sie wyspac i niech cie zastapia co dzien na 2 godz i oczywiscie dzien wolny.
22 października 2014 19:49
ORIM

o ile pamietam to pisalas ze babka ma plastry z morfina.Wiec moga wystapic takie "zwidy" Rozwolnienie to dosc dziwne przy morfinie.Jednak w tych nowych tabletkach moze byc cos na przeczyszczenie.Podaje sie takie srodki przy morfinie.To ze nie spi wiele przyczyn.Ty nie musisz ganiac do niej przez cala noc,bo to i tak nic nie zmieni.Jesli rodzine masz ok to im powiedz ze musisz sie wyspac i niech cie zastapia co dzien na 2 godz i oczywiscie dzien wolny.

nie, to nie było rozwolnienie, po prostu straaaasznie dużo kupy i tyle. w szoku byłam, tym bardziej, że wcale nie je jakoś dużo.............
ja do niej nie ganiam, ooo nie, ale slysze jak sie drze, np. teraz. położyłam grzecznie do wyra, a ta już "hiiiiiiiiilfeeeeee, i imię któregoś z rodziny"
i tak przez cala noc, no idzie k** dostać.
Jutro ma ponoć przyjść jeszcze raz lekarka, mam nadzieje ze juz z recepta na jakies szlafmitle, bo jak nie to zawijam zagle.
Rodzina jest niby ok, ale oni wszyscy pracuja w tyg. ;/ niedziela wolna :)
ale to za mało, zaczynam 3 bezsenny tydzien,
22 października 2014 19:50
aha, ona już ma te plastry szmat czasu, wiec mysle ze te zwidy to nie przez nie...
jej się po prostu drastycznie pogorszyło
22 października 2014 19:52 / 8 osobom podoba się ten post
Muszę się pochwalić...na pomocną interwencje mojej agencji. Napisałam wczoraj meila z opisem sytuacji i zachowań mojej pdp jak i jej rodzinki. Dziś córka babci mnie przepraszała za zachowanie jej matki,tłumaczyła mi ,że matka jej jest juz stara,że wychowac się jej juz nie da,a ja mam się nie przejmowac i robić swoje...No i oczywiście cała rodzina jest mna zachwycona bo jestem najlepszą opiekunką do tej pory...akurat w to nie wierzę,bo to takie sratatata,pewnie boją się ,że wyjadę przed koncem kontraktu i mamusią będą musiały się dzieci zająć..