Na wyjeździe #15

22 października 2014 20:28 / 2 osobom podoba się ten post
mzap88

lekarka w pon przepisala jakies nasenne tabsy, ale pozniej stwierdzila ze jednak mam ich nie dawac "bo cos tam" (nie zrozumialam).
Więc jutro ponoc znow przyjdzie ta lekarka, to ja juz sobie z nia pogadam.
Dokladnie- 3. tydzien bez normalnego spania, a mam tu byc do 8 grudnia, smiech.

oj , chyba nie będziesz tam do grudnia, nie chcę być złym prorokiem , ale źle mi to wygląda ( to wołanie zmarłych, niekontrolowane wydalanie ) jeśli jeszcze nie zechce jeść w ogóle , a oczy zrobią się mętne - to zwiastun odchodzenia . Trzymaj się ! choć wirtualnie Cię ściskam i ślę serdeczności !
22 października 2014 20:29
ryba

Wiem, co to jest nie spac- jest naprawde cieżko( ja nie spałam 4 tygodnie- właściwie z "własnego wyboru"- pacjentka była całkowicie ode mnie zależna i co miałam zrobic, tak ja zostawic?)Uważam,że sa różne  wyjścia- albo rozmawiamy z rodzina i żadamy pomocy albo zjeżdzamy, albo robimy wszystko,żeby ulżyc naszej podopiecznej- tak ja zrobiłam. Nie wiem, może to nie był najlepszy wybór- inaczej nie umiem. Co innego, gdy nasz pdp jest po prostu wredny, a co innego, gdy chory..
 

dlatego:
 
jeśli jutro nic nie wskóram, czy to z lekarką czy to z "mondrą" córeczką, zjeżdżam i tyle.
Firma moja w ogóle przerażona że ja 2 tyg latam i wstaję do niej...
22 października 2014 20:30
mozah aM

Wiesz co Mzap - Ty jesteś mloda osobą a przyjęłaś pracę u pdp wymagającej 100 % obsługi. Po co ? Być moze lepiej by Ci było u osoby chodzacej i bardziej samodzielnej.Bo w takiej fazie choroby i demencji wypróznianie się do łóżka , brudzenie wszystkiego , koniecznosć częstego prania ,mycia pdp gdy ,,katastrofa ''wydarzy sie zaraz po wyjsciu Pflegedienst to nie jest żaden incydent. To jest twarda rzeczywistosć.I reguła .
Nasi Pdp - ci demencyjni często wołają Hilfe - może to lek przed wyimaginowanym niebezpieczeństwem. A czasem wołanie naprawdę o pomoc - bo czują , że są np. mokrzy.
Nikt nie wytrzyma nieprzespanych całych nocy - ale wstawanie raz - dwa razy w ciągu nocy się zdarza często . Takie wymagające sztele wymagają moim zdaniem częstszych zmian - góra 6 tyg. Pomyśl o tym i nie odbieraj mojego posta jako atak na Ciebie . W tym , co piszesz widac psychiczne wyczerpanie . A to złe i dla Ciebie i jeszcze bardziej dla pdp.

to się pogorszyło ot tak! naprawdę! z dnia na dzień niemalże. jestem tu już 2. raz i zapewne ostatni......
świadomie NIGDY bym się nie pchała w tak cieżki przypadek.
22 października 2014 20:35 / 3 osobom podoba się ten post
mzap88

to się pogorszyło ot tak! naprawdę! z dnia na dzień niemalże. jestem tu już 2. raz i zapewne ostatni......
świadomie NIGDY bym się nie pchała w tak cieżki przypadek.

wiesz nie chce byc zlosliwy ani ci dogadywac.Daleki jestem od tego.Wiesz moze to i dobrze,bo jak zaliczysz taki przypadek (a wlasnie to robisz) to juz nie wiele ci bedzie straszne w tym fachu.Ja swoj pierwszy wyjazd mialem taki ze wlosy z glowy wypadaly,a teraz trafiam na same spokojne miejsca.Czego i Tobie zycze
22 października 2014 20:35
mzap88

dlatego:
 
jeśli jutro nic nie wskóram, czy to z lekarką czy to z "mondrą" córeczką, zjeżdżam i tyle.
Firma moja w ogóle przerażona że ja 2 tyg latam i wstaję do niej...

uważam,że to dobra decyzja :) Trzymaj sie
 
22 października 2014 20:36
mzap88

to się pogorszyło ot tak! naprawdę! z dnia na dzień niemalże. jestem tu już 2. raz i zapewne ostatni......
świadomie NIGDY bym się nie pchała w tak cieżki przypadek.

Niewiele mozesz zrobic - Twojej pani raczej sie nie polepszy.A rodzina  nie zabezpieczy pomocy na noc - kogos , kto by Cię trochę odciążył. Musisz sama spokojnie przemyśleć , co dalej.  Czy wytrzymasz , czy nie.Żadne rady tu nic nie dadzą , bo Ty znasz swoje mozliwosci a nie my.
22 października 2014 20:36
ORIM

wiesz nie chce byc zlosliwy ani ci dogadywac.Daleki jestem od tego.Wiesz moze to i dobrze,bo jak zaliczysz taki przypadek (a wlasnie to robisz) to juz nie wiele ci bedzie straszne w tym fachu.Ja swoj pierwszy wyjazd mialem taki ze wlosy z glowy wypadaly,a teraz trafiam na same spokojne miejsca.Czego i Tobie zycze

no być może będzie jak piszesz , Miro ;]
zobaczymy
22 października 2014 20:37 / 6 osobom podoba się ten post
ryba

Wiem, co to jest nie spac- jest naprawde cieżko( ja nie spałam 4 tygodnie- właściwie z "własnego wyboru"- pacjentka była całkowicie ode mnie zależna i co miałam zrobic, tak ja zostawic?)Uważam,że sa różne  wyjścia- albo rozmawiamy z rodzina i żadamy pomocy albo zjeżdzamy, albo robimy wszystko,żeby ulżyc naszej podopiecznej- tak ja zrobiłam. Nie wiem, może to nie był najlepszy wybór- inaczej nie umiem. Co innego, gdy nasz pdp jest po prostu wredny, a co innego, gdy chory..
 

Dobrze znam to wszystko, ale  wyżalenie się czy wyzłoszczenie nie oznacza przecież potępiania czy "olewania" chorego.  Czasem "człowiek musi, inaczej się udusi " . Znam ten ból ,wiem jak bywa ciężko w pracy opiekunki , a odrobina zrozumienia przynosi człowiekowi ulgę . 
22 października 2014 20:38 / 6 osobom podoba się ten post
mzap88

a co jest złego w moim podejściu?
 
widze lajki się sypia rybie ;]
 
nie jestem robotem, mam prawo egzekwować też jakieś warunki na sztelli, ale widzę że będzie z tym cienko, bo rodzina co innego mowi, co innego robi.
 
 

W tej pracy nie da się być robotem. Tu musisz być człowiekiem, tu musisz szanować drugiego człowieka. Warunki powinnaś uzgodnić wcześniej.
Na litość  nie rozpisuj się co robi babcia i jak dużo i jak mało.To sa bardzo intymne sprawy.obowiązuje nas jakiś kodeks może nie napisany ale istnieje.
Jeżeli masz podejrzenia, że babcia wybiera sie w daleką podróż to powiadom lekarza, porozmawiaj z rodziną. Są na forum Panie, które pomogą Tobie przejśc ten trudny czas. Te dni nie muszą być ani dla Ciebie, ani dla rodziny, ani dla samej babci ciężkimi.
Ale przy takim twoim podejściu będziecie sie wszyscy męczyć. Ty jesteś tam po to aby pomóc zarówno babci, ale też babci bliskim
.A jeżeli jesteś bardzo zmęczona i sytuacja Ciebie przerasta podziękuj, przeproś i wyjedź. W takim okresie juz najmniej jest wskazany konflikt opiekunki z rodziną.
22 października 2014 20:38
mzap88

no być może będzie jak piszesz , Miro ;]
zobaczymy

bedzie,bedzie co nie zabija to wzmacnia
22 października 2014 20:42
tyciek

Dobrze znam to wszystko, ale  wyżalenie się czy wyzłoszczenie nie oznacza przecież potępiania czy "olewania" chorego.  Czasem "człowiek musi, inaczej się udusi " . Znam ten ból ,wiem jak bywa ciężko w pracy opiekunki , a odrobina zrozumienia przynosi człowiekowi ulgę . 

Pewnie tak, ale zrobiłas to w takiej troche "dziwnej" formie. Kłade to na karb młodości.... i jednocześnie Cie podziwiwiam, naprawde jesteś bardzo młoda( w wieku mojego syna) i myśle,że Cie to troche przerosło( za cieżki "przypadek").Powodzenia
 
22 października 2014 20:52 / 1 osobie podoba się ten post
Jak chcecie przepłukać konkretnie kanaliki łzowe to polecam ''Bez mojej zgody''
Piekny film:)))
Dobrze płucze:)
22 października 2014 20:54 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Jak chcecie przepłukać konkretnie kanaliki łzowe to polecam ''Bez mojej zgody''
Piekny film:)))
Dobrze płucze:)

Książka jeszcze lepsza ,zresztą jak wszystkie pozycje Jodi Picoult:)Polecam:)
22 października 2014 20:55 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Jak chcecie przepłukać konkretnie kanaliki łzowe to polecam ''Bez mojej zgody''
Piekny film:)))
Dobrze płucze:)

oglądałam, nieźle płucze
22 października 2014 20:56 / 2 osobom podoba się ten post
Czy wiecie,ze nasza polska Legia Warszawa wygrała na wyjeżdzie z Charkowem Kijów??? Nasi obronili 2 rzuty karne ,a sami strzelili jednego gola !! Czy to nie cudowna wiadomość?? :))