Na wyjeździe #15

23 października 2014 15:10 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

wiesz nie chce byc zlosliwy ani ci dogadywac.Daleki jestem od tego.Wiesz moze to i dobrze,bo jak zaliczysz taki przypadek (a wlasnie to robisz) to juz nie wiele ci bedzie straszne w tym fachu.Ja swoj pierwszy wyjazd mialem taki ze wlosy z glowy wypadaly,a teraz trafiam na same spokojne miejsca.Czego i Tobie zycze

Masz rację:) Też pracowałam przy leżących osobach i pobudzonych dodatkowo  a to z powodu halucynacji,a to dlatego,że odczuwały ból.I przy całym moim współczuciu dla chorego wiem,jak taka praca potrafi dać w kość.Po całym dniu czulam się jakbym w polu pracowała,a tu jeszcze była możliwość,że trzeba będzie wstać w nocy. Po takich miejscach każda inna sztela wydawała mi się spokojna.
23 października 2014 15:20 / 4 osobom podoba się ten post
mzap88

a myślisz że kto jest z nią od rana do wieczora?? kto sie nia zajmuje, taszczy do wc na zewnatrz, karmi, robi wokół niej właściwie wszystko, bo ona już się "cofa".
rodzinka wpada 2x w tyg i mają w nosie!
Umiem się nią zająć, nie zamierzam cię jakoś przekonywać, bo o po co. 
Ja swoją pracę wykonuję dobrze, po prostu nie cierpie glupoty rodziny pdp. Bo i ona cierpi i ja.
Musialam wywalic z siebie frustracje , zrobilam to i dziekuje do widzenia

Nie zamierzam Cię oceniać ,ani pouczać,bo wiem jak to jest pracować przy takich ciężkich przypadkach.Czasem zmęczenie nie pozwala normalnie myśleć.
Jeśli twoja podopieczna już będzie odchodzić,to może być tak,że leki nie będą działać,albo słabo.
Jest taka instytucja jak Paliativepflegedienst,który pomaga w takich przypadkach,proponują zestaw leków,który pomaga zmniejszyć cierpienie chorego i go uspokoić,ale niektóre z tych leków powinny już podawać pielęgniarki.Byłam na szteli,gdzie rodzina współpracowała z taką instytucją i zawsze mogłam liczyć na ich pomoc.Ponadto rodzina zatrudniła osobę na nocki,żeby mnie odciążyć,w domu był lift do transferu.
Jeżeli chory jest już w tak ciężkim stanie jedna osoba po prostu nie da rady nim się zajmować,porzebujesz pomocy i dobijaj się o nią,a jak jej nie otrzymasz,to lepiej zjechać.
 
Ktoś tu napisał,że znajomość niemieckiego to nie wszystko.Pewnie ,że nie wszystko,ale dużo,bo dzięki temu,że mogłam się bez niedomówień i domyslania się co,kto chciał powiedzieć sprawnie współpracować z tymi służbami,a w tym wypadku szczegóły były ważne.
Rodzina nie wyobrażała sobie na tym miejscu osoby ze słabym niemieckim.
23 października 2014 15:21 / 1 osobie podoba się ten post
Zarobiona byłam:) Dziadek mi się pochorował,ale juz jest lepiej:)
23 października 2014 15:24 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Zarobiona byłam:) Dziadek mi się pochorował,ale juz jest lepiej:)

A tam zarobiona ! Popatrz na mnie.Babcia w szpitalu,ja co dzien 30 km dygam w jedna strone,jadam na miescie ale na opiekunki 24 mam czas ha ha
23 października 2014 15:30
ORIM

A tam zarobiona ! Popatrz na mnie.Babcia w szpitalu,ja co dzien 30 km dygam w jedna strone,jadam na miescie ale na opiekunki 24 mam czas ha ha

Ależ ja czytałam forum,ale ok 23.U dziadka to nie było przeziębienie,tylko rozwijała się niewydolność krążeniowa,ale leki zaczęły działać.
Dobrze,że nie jest upierdliwym człowiekiem,ale przez te parę było trochę zajęcia,tym bardziej,że dziadek boi się szpitala jak diabeł święconej wody.No,ale jakbym musiała,to bez pytania go o zgodę wezwałabym karetkę.
23 października 2014 15:45 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Ależ ja czytałam forum,ale ok 23.U dziadka to nie było przeziębienie,tylko rozwijała się niewydolność krążeniowa,ale leki zaczęły działać.
Dobrze,że nie jest upierdliwym człowiekiem,ale przez te parę było trochę zajęcia,tym bardziej,że dziadek boi się szpitala jak diabeł święconej wody.No,ale jakbym musiała,to bez pytania go o zgodę wezwałabym karetkę.

zostalo ci wybaczone 
23 października 2014 15:51
anetta

Wiecie co, zła jestem i to mocno, może to bardziej temat na poskarżyjki ale w sumie też wyjazdów dotyczy. We wtorek mam planowy wyjazd do domu a tu właśnie syn moich Pdp-ch mi mówi że jeszcze nie ma za mnie zastępstwa. Złości mnie podejście firmy że szukają na ostatnią minutę zastępstw dobrze wiedząc że oferta nie jest łatwa i wiele kobiet powie po prostu nie jak usłyszy co ją tutaj czeka. I jak tu sie nie denerwować, my odwalamy tutaj ciężką pracę a pańcie siedzące w kraju w biurze nie potrafią sobie odpowiednio pracy zorganizować by nie było takich właśnie sytuacji. I pewnie znajdą na ostatnią minutę jakąś panią z łapanki, byleby tylko kogoś przysłać...

Ja miałam też takie problemy, a jeszcze specjalnie ich prosiłam, że byłam tylko 4 dni w domku i wyjezdżam znów do pracy za 2 tygodnie i nie chcę przedłuzać. Miejsce nie jest łatwe, ale mieli 2 msc na znalezienie kogoś. Najpierw mówili, że nie ma żadnego problemu, a później zaczęły się wariacje. Zgodziłam się przedłuzyć o dzień, ale dalej nikogo nie znaleźli. Z jednej strony mąż mówi, że mam zostawić i wracać (ja tak nie umiem), z drugiej oni szukają i nikogo nie ma i efekt był taki, ze wyjechałam kilka dni po terminie i łaskawcy dali mi 250 zł premii, a że była to premia brutto, to dowiedziałam się, jak już byłam w domku,
23 października 2014 16:15 / 2 osobom podoba się ten post
no, firma szuka zmienniczki. Była dzisiaj lekarka, córeczka i wnuczusia. Nie komentuję tego co one uważają za słuszne względem pdp.... mało mi ręce nie opadły,no mniejsza z tym. Grunt, że wracam, mam nadzieję, że firma szybko znajdzie kogoś. powiem wam tylko, że mało nie wyśmiałam córki, która powiedziała, że 2x w tyg będzie ktoś przychodził do matki z Paliatywnej opieki na 2-3 h, a ja mogę wtedy sobie wyjśc. Ha! Wyjśc?! a to dobre! ja potrzebuję spokoju w nocy a nie w ciągu dnia, bo i tak nie zasnę przecież. Nie jestem jakąś sową.
Tak jej powiedziałam. (oczywiście spokojnie z uśmiechem na  buzi)
Ale widzę, że niby szczere i szczerości oczekujące, a teraz jakby niezadowolone, że ja sobie z matką rady nie daję... mniejsza o to.
23 października 2014 16:23 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

no, firma szuka zmienniczki. Była dzisiaj lekarka, córeczka i wnuczusia. Nie komentuję tego co one uważają za słuszne względem pdp.... mało mi ręce nie opadły,no mniejsza z tym. Grunt, że wracam, mam nadzieję, że firma szybko znajdzie kogoś. powiem wam tylko, że mało nie wyśmiałam córki, która powiedziała, że 2x w tyg będzie ktoś przychodził do matki z Paliatywnej opieki na 2-3 h, a ja mogę wtedy sobie wyjśc. Ha! Wyjśc?! a to dobre! ja potrzebuję spokoju w nocy a nie w ciągu dnia, bo i tak nie zasnę przecież. Nie jestem jakąś sową.
Tak jej powiedziałam. (oczywiście spokojnie z uśmiechem na  buzi)
Ale widzę, że niby szczere i szczerości oczekujące, a teraz jakby niezadowolone, że ja sobie z matką rady nie daję... mniejsza o to.

Niewazne, ze rodzina niezadowodolona, Twoje dobro jest najwazniejsze, niektore rodziny pojac nie moga, ze 24h to nie praca dzien i noc, szczegolnie w przypadku op paliatywnej.Zycze szybkiej zmiany.
23 października 2014 16:23 / 2 osobom podoba się ten post
mzap88

no, firma szuka zmienniczki. Była dzisiaj lekarka, córeczka i wnuczusia. Nie komentuję tego co one uważają za słuszne względem pdp.... mało mi ręce nie opadły,no mniejsza z tym. Grunt, że wracam, mam nadzieję, że firma szybko znajdzie kogoś. powiem wam tylko, że mało nie wyśmiałam córki, która powiedziała, że 2x w tyg będzie ktoś przychodził do matki z Paliatywnej opieki na 2-3 h, a ja mogę wtedy sobie wyjśc. Ha! Wyjśc?! a to dobre! ja potrzebuję spokoju w nocy a nie w ciągu dnia, bo i tak nie zasnę przecież. Nie jestem jakąś sową.
Tak jej powiedziałam. (oczywiście spokojnie z uśmiechem na  buzi)
Ale widzę, że niby szczere i szczerości oczekujące, a teraz jakby niezadowolone, że ja sobie z matką rady nie daję... mniejsza o to.

Dwa razy w tyg,to szału nie ma.Ciekawe jak masz sobie dać radę z babcią,która już ma objawy wytwórcze typu lęki,czy halucynacje.Przecież nic z tym nie zrobisz,nie uciszysz jej.Druga osoba na noc jest potrzebna,jak nie chcą leków odpowiednich wdrożyć.
23 października 2014 16:26 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

no, firma szuka zmienniczki. Była dzisiaj lekarka, córeczka i wnuczusia. Nie komentuję tego co one uważają za słuszne względem pdp.... mało mi ręce nie opadły,no mniejsza z tym. Grunt, że wracam, mam nadzieję, że firma szybko znajdzie kogoś. powiem wam tylko, że mało nie wyśmiałam córki, która powiedziała, że 2x w tyg będzie ktoś przychodził do matki z Paliatywnej opieki na 2-3 h, a ja mogę wtedy sobie wyjśc. Ha! Wyjśc?! a to dobre! ja potrzebuję spokoju w nocy a nie w ciągu dnia, bo i tak nie zasnę przecież. Nie jestem jakąś sową.
Tak jej powiedziałam. (oczywiście spokojnie z uśmiechem na  buzi)
Ale widzę, że niby szczere i szczerości oczekujące, a teraz jakby niezadowolone, że ja sobie z matką rady nie daję... mniejsza o to.

To powiem ci szczerze ze jak na niemieckie warunki rodzina stanela na wysokosci zadania.2 X w tygodniu ktos cie zmieni to calkiem dobrze.mozesz wtedy odpoczac,a nie koniecznie musisz spac.Jednak po tylu zarwanych nocach nie trzeba byc sowa aby pasc na ryjek i zasnac.Moze jestes troszke rozgoryczona sytuacja i na 100% bardzo zmeczona.Jednak prawda jest taka ze to czym sie zajmujemy ma rowniez te zle strony.My jestesmy tu w systemie opieki 24 h wiec noce zarwane tez wchodza w rachube.
23 października 2014 16:27 / 1 osobie podoba się ten post
wiem wiem, no ale whatever, grunt, że coś się dzieje.
Tu potrzebna jest starsza kobita, silna fizycznie i psychicznie.
Amen :)
23 października 2014 16:32 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

wiem wiem, no ale whatever, grunt, że coś się dzieje.
Tu potrzebna jest starsza kobita, silna fizycznie i psychicznie.
Amen :)

Ty tez dajesz rade jak do tej pory.Psychika z czasem sie wzmacnia a ze jestes mloda d.... to sil ci tez starczy ha ha.jeszcze troszke popracujesz nad swoja impulsywnoscia i bedziesz opiekunka nie do zdarcia
23 października 2014 16:40
mzap88

wiem wiem, no ale whatever, grunt, że coś się dzieje.
Tu potrzebna jest starsza kobita, silna fizycznie i psychicznie.
Amen :)

W starszym wieku z psychiką nie jest źle, gorzej z siłą fizyczną. 
23 października 2014 16:41 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

W starszym wieku z psychiką nie jest źle, gorzej z siłą fizyczną. 

chodziło mi o starsza ode mnie