Na wyjeździe #15

25 października 2014 13:47 / 4 osobom podoba się ten post
Annika

"Moja" Babcia ma jakiś wstręt do wychodzenia na świeże powietrze. Za nic się Jej nie da zmusić, no chyba że do fryzjera. Jeździmy tam w każdą sobotę. Znalazłam jednak na Nią sposób :-). Babcia bardzo nie lubi kotów, a ja uwielbiam. Przychodzi tutaj taki jeden śliczny biało-rudy :-). W ogródeczku , tuż przed kuchennym oknem, jest takie małe oczko wodne i tam kąpią się ptaszki. Siłą faktu, kot to wyczuwa i też tam przychodzi z nadzieją, ze jakiegoś upoluje, a jak się nie uda, to przynajmniej się wody napije. Zaprzyjaźniłam się z tym kotem, podrzucam mu różne smaczne kąski (tak aby Babcia nie widziała, bo Dziadek wie, bo mnie przyłapał :-) ). I wtedy wystarczy moje hasło : "kot w ogródku", a Babcia w pogoń za kotem . Zrobi sobie taką przebieżkę, to tylko na dobre Jej wyjdzie :-).Dziadek pomysł podchwycił i teraz sam Babci pokazuje, że kot jest i ciągnie Ją w stronę okna, a później chwila spokoju od Babci:-)

WIELKIE BRAWA za pomysł !!!  i kot syty i babcia dotleniona  :) :) :) 
25 października 2014 13:48 / 1 osobie podoba się ten post
.... idę się ogizdłać ....

Arabrab! Co to znaczy ????
25 października 2014 14:01 / 2 osobom podoba się ten post
Lili

Zaliczyłam stresa :)))
Wyszłam po śniadaniu na balkon zapalić, no wiadomo... wędzone dłużej się trzyma... Dziadziuś przy stole z gazetą zaczytany w najlepsze, babcia z drugą w fotelu, zupa powoli pyrkocze w garnku na palniku, pranie w pralce - chwila relaksu. No to posiedziałam sobie z 10 minut, może 15 bo cieplej się zrobiło aż w końcu wstaję, podchodzę do drzwi i... kuku. Zamknięte.
Przez szybę widzę że drzwi do salonu też zamknięte; myślę sobie: oj, niedobrze. Babcia chyba sobie wyszła na spacerek. Klucze od drzwi wejściowych mam w kieszeni, ale co z tego, skoro z balkonu nie mam jak wyjść. Kładka dla kota trochę za giętka, mogłaby mnie nie utrzymać. Co ja gadam, jakie "mogłaby nie"... Na pewno by nie utrzymała, a małpa to ja nie jestem żeby skakać... Cholera, no i co mam robić? Przecież dziadek mi nie przyjdzie... Miałam w kieszeni telefon więc zadzwoniłam na domowy, ale babcia faktycznie wyszła. Oj posiedziałam sobie na tym balkonie czekając aż wróci, godzina zeszła :)))

Ja też posiedziałam chwilke na tarasie myłam okna źle klamkę połozyłam i zatrzasłam się ale ja na górze babcia na dole i dwa tel widze jak leżą na ławie więc co robić taras od ogrodu ok 17 więc nikogo nie ma i miałam to szczęście że sąsiadka wyszła więc ją zawołałam dobrze że drzwi wejściowe były otwarte :)
25 października 2014 14:35 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Zaliczyłam stresa :)))
Wyszłam po śniadaniu na balkon zapalić, no wiadomo... wędzone dłużej się trzyma... Dziadziuś przy stole z gazetą zaczytany w najlepsze, babcia z drugą w fotelu, zupa powoli pyrkocze w garnku na palniku, pranie w pralce - chwila relaksu. No to posiedziałam sobie z 10 minut, może 15 bo cieplej się zrobiło aż w końcu wstaję, podchodzę do drzwi i... kuku. Zamknięte.
Przez szybę widzę że drzwi do salonu też zamknięte; myślę sobie: oj, niedobrze. Babcia chyba sobie wyszła na spacerek. Klucze od drzwi wejściowych mam w kieszeni, ale co z tego, skoro z balkonu nie mam jak wyjść. Kładka dla kota trochę za giętka, mogłaby mnie nie utrzymać. Co ja gadam, jakie "mogłaby nie"... Na pewno by nie utrzymała, a małpa to ja nie jestem żeby skakać... Cholera, no i co mam robić? Przecież dziadek mi nie przyjdzie... Miałam w kieszeni telefon więc zadzwoniłam na domowy, ale babcia faktycznie wyszła. Oj posiedziałam sobie na tym balkonie czekając aż wróci, godzina zeszła :)))

To nie stres tylko relax ha ha Godzina extea na swiezym powietrzu,a jak mniemam to i fajki tez mialas przy sobie wiec sie napalilas ze hoooooo
 
25 października 2014 14:39 / 5 osobom podoba się ten post
magdzie

Ewangelia wg św.Łukasza ))))

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; - Ewangelia wg św. Mateusza
Ale oblatani jestesmy w Pismie ha ha
25 października 2014 14:39 / 5 osobom podoba się ten post
agama

.... idę się ogizdłać ....

Arabrab! Co to znaczy ????

A to tak byle jak się obmyć , żeby całej flory bakteryjnej nie zlikwidować , ćoby tylko nie śmierdzieć -:))))))))))))))
25 października 2014 15:12
ORIM

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; - Ewangelia wg św. Mateusza
Ale oblatani jestesmy w Pismie ha ha

Taaak???
25 października 2014 15:13 / 6 osobom podoba się ten post
ivetta

Taaak???

nioooo Ja jak juz zjawie sie w kosciele to ksiadz ambone przesuwa w miejsce gdzie siedze ha ha A noz mu cos podpowiem .....
25 października 2014 15:16
Mzap88 jak z Twoja podopieczna?
Pytam, bo nie bylo mnie tu.
25 października 2014 15:52 / 6 osobom podoba się ten post
ORIM

nioooo Ja jak juz zjawie sie w kosciele to ksiadz ambone przesuwa w miejsce gdzie siedze ha ha A noz mu cos podpowiem .....

A moze Ty z powolaniem sie pomyliles? chodzila bym teraz do Ciebie do spowiedzi i oboje bysmy sie czerwienili ))))))
25 października 2014 17:51
dzisiaj przyszła córka z dziecmi, siostra pdp, teraz przyszla pani, ktora sie modli z rodzina...
atmosfera fatalna, a pogoda wtóruje.....
:(
25 października 2014 17:52
Ona_Lisa

Mzap88 jak z Twoja podopieczna?
Pytam, bo nie bylo mnie tu.

bardzo źle.
25 października 2014 18:06 / 7 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Na moim ( czyt. Evvexowym ) lapku wisi kartka : nie przeszkadzać , bo się myję , duszuję ! jak się nie utopię to się jeszcze kiedyś odezwię ! ....nie dziwię się starym ludziom , że im się nie chce duszować , ło matuchno !! ta woda taka mokra !!!!...a może ja już za stara jestem na takie wygłupy jak kąpiel ? E , gdzie tam osiemnastka jestem ! .... idę się ogizdłać , w końcu do odważnych świat należy ! -:))))))))

Przecież..." częste mycie , skraca życie....skóra się sciera i człowiek umiera". I w Dojczlandii doskonale o tym wiedzą :))))))))
25 października 2014 18:11 / 2 osobom podoba się ten post
ewa14

Przecież..." częste mycie , skraca życie....skóra się sciera i człowiek umiera". I w Dojczlandii doskonale o tym wiedzą :))))))))

dobre-bardzo dobre;-;-;-;-;-hi,hi
25 października 2014 18:16 / 4 osobom podoba się ten post
ewa14

Przecież..." częste mycie , skraca życie....skóra się sciera i człowiek umiera". I w Dojczlandii doskonale o tym wiedzą :))))))))

No i ja z tego korzystam ! tylko się " ogizdłać " , bo jak za dużo to się florę bakteryjną niszczy ! -:))))))))))))))