Na wyjeździe #15

26 października 2014 17:08 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Jechałam ostatnim razem w obie str z przesiadkami i w zadnym nie było wifi:(Więc chyba nie wszystkie mają.

Za mojej podrozy ostatniej tez nie bylo, pytalam, wprowadzac mieli sukcesywnie, mam nadzieje, ze teraz, znaczy sie, w grudniu - bedzie.
26 października 2014 17:29 / 3 osobom podoba się ten post
Zofija

Witajcie wszyscy na wyjeździe (no domatory też). Jestem od dwóch godzin na wyjezdzie tzn. W autobusie Sinbada i podazam  na swoją Stelle. 

Najwyższy czas !...koniec z opitalaniem się ! -:))))))))))
26 października 2014 17:46
kasiachodziez

jak twoja babcia dzisiaj??
jest przytomna?? jak noc minęła??

babcia bez zmian. Dzisiaj coś tam ponoć mówiła, tyle wiem póki co z relacji córki
Więcej nie wiem, dopiero weszłam do domu, bo miałam wolne i byłam weg.
 
Ech.....
26 października 2014 17:51 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Wchodzę żeby się z Wami pożegnać na kilka dni. Zaraz chowam lapka do walizki, ale jeszcze zdążę coś tu wrzucić :)))

No slicznie ! Panie zmienniczki
26 października 2014 17:51
ALE rano okazało się, że odleżyny się pogłębiają (powiększają), na pięcie też jej się coś tworzy, aż czarne jest....
Jak ja chcę już do domu.............
jutro z rana dzwonię do firmy, czy już kogoś znaleźli, najpóźniej w środę chcę jechać!
26 października 2014 17:51
mzap88

ALE rano okazało się, że odleżyny się pogłębiają (powiększają), na pięcie też jej się coś tworzy, aż czarne jest....
Jak ja chcę już do domu.............
jutro z rana dzwonię do firmy, czy już kogoś znaleźli, najpóźniej w środę chcę jechać!

na piecie to tez odlezyna
26 października 2014 18:08
ORIM

na piecie to tez odlezyna

Tak, tak właśnie miałam edytowac post (zamotana jestem), ale aż szok bierze, że TAKIE CUŚ jej się zrobiło w ciągu 1 dnia!
Miała poduchę pod nogami, aby pięty "zwisały" i nie było nacisku na nie.
 
26 października 2014 18:12 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

Tak, tak właśnie miałam edytowac post (zamotana jestem), ale aż szok bierze, że TAKIE CUŚ jej się zrobiło w ciągu 1 dnia!
Miała poduchę pod nogami, aby pięty "zwisały" i nie było nacisku na nie.
 

Brak odpowiedniego krazenia krwi,splywanie krwi do najnizszego poziomu,slaba tkanka łączna itd Takie odlezyny robia sie bardzo szybko.Powinna dostawac opatrunki ze srebrem Jednak one sa drogie i nie refunduje i kasa chorych w calosci
26 października 2014 18:51 / 1 osobie podoba się ten post
ewa14

Hurrrrra Sindbad dorobił się wi-fi na pokładzie:))))))))))))))))))))

Jechałam-nie ma wi-fi
26 października 2014 19:10 / 14 osobom podoba się ten post
Wi-fi jest w Eurobusach,bardzo przyjemnie sie teraz nimi podróżuje,ja byłam bardzo zadowlona ostatnio.

U mnie samo dobre,nie mam się na co poskarżyć. Po wycieczce do Ludwigsburga i serdecznej rozmowie z córkami babci,wszystko odwróciło się o 180 st,aż się boję,że to tylko chwilowe.
Babcia przestała robić obiady ociekające tłuszczem,śmietany dolewa ale tylko troszeczkę,proponuje mi żebym sobie dołożyła jak jestem jeszcze głodna,pieczywo leży w hurtowej ilości różnego rodzaju,nic nie policzone i nie odmierzone,a dziś uwaga........dostałam deser!!!! hihi Jestem w prawdziwym szoku ale i zarazem zadowolona bo w takiej atmosferze można normalnie pracować. Wygląda na to,że córki na babcię wpłynęły,bo powiedziałam,że jeszcze trochę i będę musiała do domu wracać bo się rozchoruję od tego tłuszczu.
No i wychodzi na to,że rodzina jest całkiem w porządku,no chyba że mi się wydaje....
26 października 2014 19:25 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wi-fi jest w Eurobusach,bardzo przyjemnie sie teraz nimi podróżuje,ja byłam bardzo zadowlona ostatnio.

U mnie samo dobre,nie mam się na co poskarżyć. Po wycieczce do Ludwigsburga i serdecznej rozmowie z córkami babci,wszystko odwróciło się o 180 st,aż się boję,że to tylko chwilowe.
Babcia przestała robić obiady ociekające tłuszczem,śmietany dolewa ale tylko troszeczkę,proponuje mi żebym sobie dołożyła jak jestem jeszcze głodna,pieczywo leży w hurtowej ilości różnego rodzaju,nic nie policzone i nie odmierzone,a dziś uwaga........dostałam deser!!!! hihi Jestem w prawdziwym szoku ale i zarazem zadowolona bo w takiej atmosferze można normalnie pracować. Wygląda na to,że córki na babcię wpłynęły,bo powiedziałam,że jeszcze trochę i będę musiała do domu wracać bo się rozchoruję od tego tłuszczu.
No i wychodzi na to,że rodzina jest całkiem w porządku,no chyba że mi się wydaje....

Nawet nie wiesz jak sie ciesze jak piszesz ze wkoncu z dnia na dzien jest coraz lepiej,jednak okazuje sie na wszystko trzeba czasu;-;-;-,Iwi super do bardzo dobra wiadomosc;-;-;-;-
26 października 2014 19:28 / 3 osobom podoba się ten post
Ivanilko! Ty je tam wszystkie wychowasz. Może będzie to całkiem sensowne miejsce pracy. Kto wie może jeszcze tam wrócisz. Jak daleko jesteś od Ludwigsburga ? 
26 października 2014 19:43 / 5 osobom podoba się ten post
Ja dziś poszłam do PDP/mieszkam osobno/żeby zrobić kolację.Okazało się,że oni jużpo kolacji.Sami sobie zrobili,bo byli już o 16-tej głodni.Zwykle jedzą o 17.30,ale ta zmiana czasu zmyliła ich.Dałam leki,zmierzyłam ciśnienie i koniec pracy był o 17.15-))))
26 października 2014 19:45 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Ivanilko! Ty je tam wszystkie wychowasz. Może będzie to całkiem sensowne miejsce pracy. Kto wie może jeszcze tam wrócisz. Jak daleko jesteś od Ludwigsburga ? 

Mam nadzieję,że ułoży się wszystko ,bo tu jest naprawdę fajne miejsce ,a babcia jest na dobrej drodze żeby pójść na kompromisy. Jestem od Ludwigsburga 20 minut piechotką :))
26 października 2014 19:47 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Mam nadzieję,że ułoży się wszystko ,bo tu jest naprawdę fajne miejsce ,a babcia jest na dobrej drodze żeby pójść na kompromisy. Jestem od Ludwigsburga 20 minut piechotką :))

Tylko te podłogi:)