Na wyjeździe #15

26 października 2014 08:58
Barbara niepowtarzalna

Magda , tylko naturalnym czymś , Orim ma rację - cytryna najlepsza ! Jak nie masz podskocz do mnie to CI dam cytrynę i sodę , ale sodę dam Ci jedną , bo drugą mam dla siebie , na wypadek " zgagi " jestem jak najbardziej poważna !!!!!

Dzieki wielkie mam cytryne zaraz zrobie,wyrzucilam torbe na taras,chyba szkoda ze mrozu nie ma )))))))
26 października 2014 09:04 / 1 osobie podoba się ten post
Mozna rowniez octem,neutralizuje zapachy,tak jak "smierdzaca" lodowke odswierzamy tak stara walizke mozna
26 października 2014 09:09
magdzie

Ta wydaje mnie sie,ze jeszcz przytylam haha na podroz ubieram body wyszczuplajace )))) lecz gorzej bedzie ja bede musiala sie rozebrac,chyba zgasze swiatlo )))))))))))) Dzieki.

ha ha ha hii hihi
26 października 2014 09:19
nianta

"Jestem tak bardzo zmęczona,
Zmęczona prawie śmiertelnie,
Więc nie dostaniesz już listów
Z wysp wielkanocnych ode mnie."

Nianta! Twoja babcia wróciła ze szpitala?
26 października 2014 09:38 / 4 osobom podoba się ten post
Wiecie co? Ta zmiana czasu źle wpłynęła na moją Babcię. Właśnie zbieramy się do obiadu. Normalnie jemy o 10.30, ale Babcia stwierdziła, że już dawno ta godzina minęła i aby mi udowodnić lenistwo i to, że nie biorę się za przygotowywanie obiadu, sama się za to wzięła. Masakra jakaś. Mam dość. Teraz mówi, że źle gotuję kluski, że zrobiłam za małe, później, ze nie powinnam ich mieszać, później, że źle zrobiłam, bo dodałam łyżkę oleju, a później zapytała czy wrócę do nich, bo ona chce.
A ja staram się spokojnie oddychać, aby nie stracić cierpliwości
26 października 2014 09:41 / 5 osobom podoba się ten post
Annika

Wiecie co? Ta zmiana czasu źle wpłynęła na moją Babcię. Właśnie zbieramy się do obiadu. Normalnie jemy o 10.30, ale Babcia stwierdziła, że już dawno ta godzina minęła i aby mi udowodnić lenistwo i to, że nie biorę się za przygotowywanie obiadu, sama się za to wzięła. Masakra jakaś. Mam dość. Teraz mówi, że źle gotuję kluski, że zrobiłam za małe, później, ze nie powinnam ich mieszać, później, że źle zrobiłam, bo dodałam łyżkę oleju, a później zapytała czy wrócę do nich, bo ona chce.
A ja staram się spokojnie oddychać, aby nie stracić cierpliwości

Anniczka-uważam się za mega cierpliwą, ale Ty przebijasz całe forum!:)Obiadek 9.30......Nieśmiało zapytam, o której śniadanko było?O 5-ej?
26 października 2014 10:01 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Wiecie co? Ta zmiana czasu źle wpłynęła na moją Babcię. Właśnie zbieramy się do obiadu. Normalnie jemy o 10.30, ale Babcia stwierdziła, że już dawno ta godzina minęła i aby mi udowodnić lenistwo i to, że nie biorę się za przygotowywanie obiadu, sama się za to wzięła. Masakra jakaś. Mam dość. Teraz mówi, że źle gotuję kluski, że zrobiłam za małe, później, ze nie powinnam ich mieszać, później, że źle zrobiłam, bo dodałam łyżkę oleju, a później zapytała czy wrócę do nich, bo ona chce.
A ja staram się spokojnie oddychać, aby nie stracić cierpliwości

Ja też myslałam że ja z tych cierpliwych ale ty masz jednak pierwsze miejsce jeszcze może na początku zesłania odpoczęta wytrzymałabym ale po miesiącu wybuchłabym Boże kolejny raz dziękuje ci za spokojną sypiającą nie marudzącą babusię i cała tą rodzinkę :) o 9 30 moja babcia jadła dopiero sniadanie :)
26 października 2014 10:05
Annika

Wiecie co? Ta zmiana czasu źle wpłynęła na moją Babcię. Właśnie zbieramy się do obiadu. Normalnie jemy o 10.30, ale Babcia stwierdziła, że już dawno ta godzina minęła i aby mi udowodnić lenistwo i to, że nie biorę się za przygotowywanie obiadu, sama się za to wzięła. Masakra jakaś. Mam dość. Teraz mówi, że źle gotuję kluski, że zrobiłam za małe, później, ze nie powinnam ich mieszać, później, że źle zrobiłam, bo dodałam łyżkę oleju, a później zapytała czy wrócę do nich, bo ona chce.
A ja staram się spokojnie oddychać, aby nie stracić cierpliwości

Anika 10.30 obiad?jejku to strasznie wczesnie;-;-;-
26 października 2014 10:13
Annika

Wiecie co? Ta zmiana czasu źle wpłynęła na moją Babcię. Właśnie zbieramy się do obiadu. Normalnie jemy o 10.30, ale Babcia stwierdziła, że już dawno ta godzina minęła i aby mi udowodnić lenistwo i to, że nie biorę się za przygotowywanie obiadu, sama się za to wzięła. Masakra jakaś. Mam dość. Teraz mówi, że źle gotuję kluski, że zrobiłam za małe, później, ze nie powinnam ich mieszać, później, że źle zrobiłam, bo dodałam łyżkę oleju, a później zapytała czy wrócę do nich, bo ona chce.
A ja staram się spokojnie oddychać, aby nie stracić cierpliwości

No i tak trzeba i tak trzymaj.Chociaz troszke wczesnie ten obiadek ha ha
26 października 2014 10:14 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

od godziny jestem sama z pdp..............
 
córka miała plan nocować, nie wiem czemu zrezygnowała, mi by było trochę raźniej

jak twoja babcia dzisiaj??
jest przytomna?? jak noc minęła??
26 października 2014 10:33 / 1 osobie podoba się ten post
bialek

Nie miałem na mylśli rodziny tylko koleżankę

Wiem, że miałeś na myśli naszą koleżankę, a ja pisałam o tym, że tylko ona jest w porządku bo o rodzinie nie można powiedzieć, że zachowała się tak jak należy.
26 października 2014 10:46 / 8 osobom podoba się ten post
kasia63

Anniczka-uważam się za mega cierpliwą, ale Ty przebijasz całe forum!:)Obiadek 9.30......Nieśmiało zapytam, o której śniadanko było?O 5-ej?

Kasiu, Babcia  ja śniadanie ok. 6.45, ja później w przelocie jem o 7.00, bo wcześniej przygotowuję pompę dla Dziadka. Mówicie, że jestem cierpliwa, ale jestem już tutaj 5 tydzień i tracę tą cierpliwość. Babcia zawołała Dziadka,aby mu pokazać, ze dałam łyżkę oleju do wody, w której gotowały się kluski. Tragedia się stała prawdziwa. Ale  zaczęła wylewać żale na mnie,bo Ona 30 lat już kluski gotuje i bez łyżki oleju a Dziadek mnie tylko po ramieniu poklepywał, a  później "powiedział", ze ON wie, że Jego żona nosi głowę za wysoko. Babci powiedziałam, ze następnym razem sama może obiad gotować.
26 października 2014 10:51 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

Kasiu, Babcia  ja śniadanie ok. 6.45, ja później w przelocie jem o 7.00, bo wcześniej przygotowuję pompę dla Dziadka. Mówicie, że jestem cierpliwa, ale jestem już tutaj 5 tydzień i tracę tą cierpliwość. Babcia zawołała Dziadka,aby mu pokazać, ze dałam łyżkę oleju do wody, w której gotowały się kluski. Tragedia się stała prawdziwa. Ale  zaczęła wylewać żale na mnie,bo Ona 30 lat już kluski gotuje i bez łyżki oleju a Dziadek mnie tylko po ramieniu poklepywał, a  później "powiedział", ze ON wie, że Jego żona nosi głowę za wysoko. Babci powiedziałam, ze następnym razem sama może obiad gotować.

kochana chyle czola przed toba....
26 października 2014 12:20 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Kasiu, Babcia  ja śniadanie ok. 6.45, ja później w przelocie jem o 7.00, bo wcześniej przygotowuję pompę dla Dziadka. Mówicie, że jestem cierpliwa, ale jestem już tutaj 5 tydzień i tracę tą cierpliwość. Babcia zawołała Dziadka,aby mu pokazać, ze dałam łyżkę oleju do wody, w której gotowały się kluski. Tragedia się stała prawdziwa. Ale  zaczęła wylewać żale na mnie,bo Ona 30 lat już kluski gotuje i bez łyżki oleju a Dziadek mnie tylko po ramieniu poklepywał, a  później "powiedział", ze ON wie, że Jego żona nosi głowę za wysoko. Babci powiedziałam, ze następnym razem sama może obiad gotować.

Annika podziwiam Twoją cierpliwość.......Ja bym wyszła z siebie i stanęła obok po tygodniu:)))))))))))
26 października 2014 12:45 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Kasiu, Babcia  ja śniadanie ok. 6.45, ja później w przelocie jem o 7.00, bo wcześniej przygotowuję pompę dla Dziadka. Mówicie, że jestem cierpliwa, ale jestem już tutaj 5 tydzień i tracę tą cierpliwość. Babcia zawołała Dziadka,aby mu pokazać, ze dałam łyżkę oleju do wody, w której gotowały się kluski. Tragedia się stała prawdziwa. Ale  zaczęła wylewać żale na mnie,bo Ona 30 lat już kluski gotuje i bez łyżki oleju a Dziadek mnie tylko po ramieniu poklepywał, a  później "powiedział", ze ON wie, że Jego żona nosi głowę za wysoko. Babci powiedziałam, ze następnym razem sama może obiad gotować.

Zgadzam się z dziewczynami. Cierpliwość masz niewyczerpaną. Tylko zazdrościć. Powinna Ci agencja bonus zafundować po takiej zaprawie