chyba was przebiję dziewczyny z tym Hamburgiem, bo jestem w Hamburgu- Berdorfer, gdzie są domy z XVIIIw. kryte strzechą ze słomy, ale z nową cegłówką, kozy, kury, bażanty i prawdziwe bociany. Do centrum miasta mam bodajże 30 km i gdyby nie internet, to chyba bym tu dostała depresji, bo nawet nie ma spożywczaka w obrębie 10 km, tylko sklep z odzieżą ochronno-roboczą. Zakupy robimy raz na tydzień, a jak się czegoś zapomni, to po ptakach. Ale pacjent spoko i rodzina też, więc nie narzekam.