Na wyjeździe #16

19 listopada 2014 23:11
agamalaga

Witam, musze znowu prosic o pomoc :-) dnia 29list po 8 musze wyruszyc z Besigheim do Stuttgart Oberturkheim. Dobre duszyczki tutaj podaly mi strone,gdzie moglam sprawdzic pociagi,za co dziekuje :-) bylam rowniez u siebie na dworcu zyc jak zobaczyc jak to wyglada. Moj problem polega na tym,ze nie wiem,czz mam przesiadke czy nie. Jak sprawdzam w necie i w tym autmacie na dworcu,to wychodzi,ze mam 2. W ludwigsburgu i stuttgart hbf. Ale jak zmienilam kryteria wyszukiwania,ze od besigheim do stuttgart hbf to wychodzi,ze jade bezpośrednío,bez wysiadki w ludwigsburgu. A zgadza sie wszystko. I godzina odjazdu i gleis. I juz nie wiem,czy bede miala sie przesiasc w tym ludwigsburgu czy nie :-(

bo masz dwie możliwości : jedna pociagiem Regionalexpress do Ludwisburga z później już przesiadasz się na s-bany napierw S4 a później S1 i jesteś w Stuttgart Oberturkheim o godzinie 9:07 , a jak ci się nie spieszy to tym samym pociagiem jedziesz na Stuttgard Hbf i tam dopiero przesiadasz się na S-bahn S 1 i jesteś w Stuttgart Oberturkheim później czyli o godz 9:22 . Jadąc tym pociagiem musisz przejść z dworca Stuttgard HBf na stację kolejki S 1 - droga przejścia wg strony to ok 13 min .
19 listopada 2014 23:33
Ok dzieki mi sie spieszy,bo musze byc o 9;-)
19 listopada 2014 23:38
agamalaga

Witam, musze znowu prosic o pomoc :-) dnia 29list po 8 musze wyruszyc z Besigheim do Stuttgart Oberturkheim. Dobre duszyczki tutaj podaly mi strone,gdzie moglam sprawdzic pociagi,za co dziekuje :-) bylam rowniez u siebie na dworcu zyc jak zobaczyc jak to wyglada. Moj problem polega na tym,ze nie wiem,czz mam przesiadke czy nie. Jak sprawdzam w necie i w tym autmacie na dworcu,to wychodzi,ze mam 2. W ludwigsburgu i stuttgart hbf. Ale jak zmienilam kryteria wyszukiwania,ze od besigheim do stuttgart hbf to wychodzi,ze jade bezpośrednío,bez wysiadki w ludwigsburgu. A zgadza sie wszystko. I godzina odjazdu i gleis. I juz nie wiem,czy bede miala sie przesiasc w tym ludwigsburgu czy nie :-(

Musisz dojechac do Suttgart-HBf ! Linie S-Bahn nie krzyzuja sie! Tak wiec jedz pociagiem bezposrednio do Stuttgart-HBf i tam przejdz na S-Bahn (S-1), zejscie do peronow S-Bahnow jest na dworcu glownym, oznaczone bardzo wyraznie, a zreszta na dworcu kreci sie bardzo duzo kolejarzy i kazdy Ci wskaze, gdzie to zejscie jest, tylko od razu pytaj o S-1 w kierunku St-Obert. Pociag masz o godzinie 8:17, w St.HBf jestes o 8:43, S-1 jest o 9:10, w St.Obert. jestes o 9:22.
 
Skoro jednak Cie sie spieszy - no to masz wersje z przesiadka w Ludwigsburgu na S-4, dojedziesz do St.HBf, tam ciag dalszy, jak wyzej, z tym, ze S-1 masz o 8:55, o 9:07 jestes na miejscu.
19 listopada 2014 23:40
Emilia, to dlaczego nawet w tym automaciemi pokazuje,ze mam przesiadke w ludwigsburgu i potem w hbf?
19 listopada 2014 23:43
Bardziej mi pasuje być o tej 9;07,bo autokar o 9 ma byc w st.obert.
19 listopada 2014 23:44
Dziekuje kochana :-* . Bardzo dziekuje za pomoc.
19 listopada 2014 23:44
agamalaga

Emilia, to dlaczego nawet w tym automaciemi pokazuje,ze mam przesiadke w ludwigsburgu i potem w hbf?

Bo o tej godzinie nie masz innego polaczenia, tylko z przesiadka w Ludwigsburgu (na S-4 do St.HBf), dalej musisz lapac w St.HBf S-bahn S-1. S-1 to linia, na ktorej jest St-Obert. To pozniejsze polaczenie - jak pisalam wczesniej. Tak, czy siak - musisz dojechac do St.HBf i tam na S-1 sie przesiasc.
 
Zobacz:
 
http://reiseauskunft.bahn.de/bin/query2.exe/dn?ld=9687&seqnr=2&ident=di.03036187.1416436344&rt=1&OK#focus
19 listopada 2014 23:45
I tak zrobie! Dzieki
19 listopada 2014 23:48
Tak. Mam nadzieje,ze w 3min zdaze zmienic pociag. Pewnie bedzie na peronie obok. Nawet nie bede miala czasu przeczytac,czy to na pewno ten. Tylko wbiegne do tego,ktory bedzie stal i najwyzej w srodku w pociagu sie upewnie,czy dobrze jade. 3min to malo czasu
20 listopada 2014 00:04
agamalaga

Tak. Mam nadzieje,ze w 3min zdaze zmienic pociag. Pewnie bedzie na peronie obok. Nawet nie bede miala czasu przeczytac,czy to na pewno ten. Tylko wbiegne do tego,ktory bedzie stal i najwyzej w srodku w pociagu sie upewnie,czy dobrze jade. 3min to malo czasu

Mowisz o przesiadce w St.Hbf? Chyba beda obok siebie, to 101 i 102. Patrz na kierunek, ma byc Kirchheim (Tec) na S-1. Tam beda zreszta nad peronami takie wyswietlacze elektroniczne i podawana jest linia, kierunek i za ile minut bedzie.
20 listopada 2014 07:28 / 5 osobom podoba się ten post
Siedzę sobie już drugi dzień tutaj i patrzę na moją Zysiulkę i taka jest wycofana.Bardzo schudła ,ma maleńką odleżynę,nie reaguje jak wcześniej ,wiem że to kolejny etap choroby jednak szkoda że tak szybko.Rozmawiałam ze zmienniczką i powiedziała że od miesiąca prawie nie je,mnie wczoraj też wybrzydzała. Dzisiaj w nocy krzyczała ,pytałam co się stało ,nie wyrażnie ,ale powiedziała że już ma dość i chce do Alberta(zmarły mąż)Już wczoraj zauważyłam że patrzy gdzie indziej,że jest zupełnie nieobecna. Teraz się doprosić nie mogłam żeby wstała i znów siedzi ''w kokonie'' bez reakcji. Jest mi smutno, bo mam wrażenie że zupełnie się poddała.
 
20 listopada 2014 07:47 / 2 osobom podoba się ten post
Evvex

Siedzę sobie już drugi dzień tutaj i patrzę na moją Zysiulkę i taka jest wycofana.Bardzo schudła ,ma maleńką odleżynę,nie reaguje jak wcześniej ,wiem że to kolejny etap choroby jednak szkoda że tak szybko.Rozmawiałam ze zmienniczką i powiedziała że od miesiąca prawie nie je,mnie wczoraj też wybrzydzała. Dzisiaj w nocy krzyczała ,pytałam co się stało ,nie wyrażnie ,ale powiedziała że już ma dość i chce do Alberta(zmarły mąż)Już wczoraj zauważyłam że patrzy gdzie indziej,że jest zupełnie nieobecna. Teraz się doprosić nie mogłam żeby wstała i znów siedzi ''w kokonie'' bez reakcji. Jest mi smutno, bo mam wrażenie że zupełnie się poddała.
 

 To przyszykuj sie powoli na najgorsze
z tego wynika, że odejdzie,,
20 listopada 2014 07:50 / 1 osobie podoba się ten post
Ona_Lisa

 To przyszykuj sie powoli na najgorsze
z tego wynika, że odejdzie,,

Też myślę,że to początek /niestety/ ostatniej drogi-(
20 listopada 2014 08:00 / 1 osobie podoba się ten post
Evvex

Siedzę sobie już drugi dzień tutaj i patrzę na moją Zysiulkę i taka jest wycofana.Bardzo schudła ,ma maleńką odleżynę,nie reaguje jak wcześniej ,wiem że to kolejny etap choroby jednak szkoda że tak szybko.Rozmawiałam ze zmienniczką i powiedziała że od miesiąca prawie nie je,mnie wczoraj też wybrzydzała. Dzisiaj w nocy krzyczała ,pytałam co się stało ,nie wyrażnie ,ale powiedziała że już ma dość i chce do Alberta(zmarły mąż)Już wczoraj zauważyłam że patrzy gdzie indziej,że jest zupełnie nieobecna. Teraz się doprosić nie mogłam żeby wstała i znów siedzi ''w kokonie'' bez reakcji. Jest mi smutno, bo mam wrażenie że zupełnie się poddała.
 

Wygasza Ci się Zysia:(
20 listopada 2014 08:00 / 8 osobom podoba się ten post
Evvex

Siedzę sobie już drugi dzień tutaj i patrzę na moją Zysiulkę i taka jest wycofana.Bardzo schudła ,ma maleńką odleżynę,nie reaguje jak wcześniej ,wiem że to kolejny etap choroby jednak szkoda że tak szybko.Rozmawiałam ze zmienniczką i powiedziała że od miesiąca prawie nie je,mnie wczoraj też wybrzydzała. Dzisiaj w nocy krzyczała ,pytałam co się stało ,nie wyrażnie ,ale powiedziała że już ma dość i chce do Alberta(zmarły mąż)Już wczoraj zauważyłam że patrzy gdzie indziej,że jest zupełnie nieobecna. Teraz się doprosić nie mogłam żeby wstała i znów siedzi ''w kokonie'' bez reakcji. Jest mi smutno, bo mam wrażenie że zupełnie się poddała.
 

Smutne to jest Ewuś , bo przypomniało mi się jak poprzednia moja Babciunia kiedyś błagalnym głosem powiedziała : " ja chcę juz umrzeć , chcę do Gerharda " byłam poddenerwowana , bo w nocy mi " Theater machen " i jej odpowiedziałam : te prośby to nie do mnie , do Boga kieruj ! ja ci pomóc nie mogę i nie chcę ! .....a ona : " wiem , szkoda , że mi niemożesz pomóc " ...... rozryczałam się wtedy jak bóbr .....dla mnie najgorsze były te jej chwilowe przebłyski świadomości , wolałam jednak jak gadała głupoty , jak była zamknięta jak to nazwałaś w tym swoim " kokonie " niż myśląca była !.... To był taki człowiek , że nie szło jej nie kochać ....a może za " miętkie " serce mam ?... chyba tak , bo Pusię , mimo , że dała mi czasem popalić - też uwielbiam ,przy pożegnaniu przed podróżą , jak mnie pytała , czy aby napewno wrócę , te łzy z niewidzących oczu .......kończę , bo się rozryczę a na urlopie jestem i mam się cieszyć a nie smutać ............co najwyżej wk....denerwować się troszeczkę mogę - urlop jest urlop i basta ! -:))))))))))