Na wyjeździe #17

28 listopada 2014 19:28 / 2 osobom podoba się ten post
reanata

super a skad jestes?;-;-;-;-

Ostrowiec:)
 
Ja od 7.15 do 22 pracuje i narzekam. Jestem spiochem strasznym, a co dopiero jak bym miala wstawac przed 6.
28 listopada 2014 19:36
Lawenda

Samo życie, słonko, samo życie.
Starożytne powiedzenie mówi : "Strzeż się Greków przynoszących dary".
Im ktos milszy, tym bardziej trzeba się strzec. :D

Mi już tutaj jest w zasadzie wszystko jedno bo i tak niedługo wracam do domku, a to co zaplanowałam to zarobiłam. Szkoda, że nie jest cały czas taka jak wczoraj i dzisiaj.
28 listopada 2014 19:37 / 2 osobom podoba się ten post
agrafka

Ostrowiec:)
 
Ja od 7.15 do 22 pracuje i narzekam. Jestem spiochem strasznym, a co dopiero jak bym miala wstawac przed 6.

Wierz mi, że Cię rozumiem i to baaaaardzo.
28 listopada 2014 19:38 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

tyz prowda;-;-;-;-;-;;-;-;-

Reniu! A Ty wracasz do swojego dziadka ?
28 listopada 2014 19:39 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Szykuj się bo nie znasz dnia ani godziny - hehehe. 

Myszko! Nie kracz proszę Cię bardzo.
28 listopada 2014 19:42 / 4 osobom podoba się ten post
Alina

Myszko! Nie kracz proszę Cię bardzo.

Ja nie wrona ;-))  nie kraczę. Ja żartuję sobie. Tak niewinnie. 
28 listopada 2014 19:45 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Ja nie wrona ;-))  nie kraczę. Ja żartuję sobie. Tak niewinnie. 

Noooo....żeby mi to było ostatni raz.
28 listopada 2014 19:51 / 2 osobom podoba się ten post
agrafka

Ostrowiec:)
 
Ja od 7.15 do 22 pracuje i narzekam. Jestem spiochem strasznym, a co dopiero jak bym miala wstawac przed 6.

W sumie to całkiem niedaleko mamy do siebie :)
 
Mnie sie dzis trzy razy śniło,że zadzwonił budzik. Pierwszy raz o 5-j,ale za ciemno było i przezornie spojrzałam na zegarek po czym z ulgą padłam na posuszkę,potem przed 6-tą,a potem 7.14,a budzik miał dzwonić o 7.15...no czy to nie złośliwość,że tak mi się śni??
28 listopada 2014 20:03 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Mi już tutaj jest w zasadzie wszystko jedno bo i tak niedługo wracam do domku, a to co zaplanowałam to zarobiłam. Szkoda, że nie jest cały czas taka jak wczoraj i dzisiaj.

:D
No wiesz, Alina......zawszeć ci mogą siły nieczyste jakowejś cykuty lubo cyjanku do napoju dosypać.
Strzez się!!!
:D
28 listopada 2014 20:05 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

W sumie to całkiem niedaleko mamy do siebie :)
 
Mnie sie dzis trzy razy śniło,że zadzwonił budzik. Pierwszy raz o 5-j,ale za ciemno było i przezornie spojrzałam na zegarek po czym z ulgą padłam na posuszkę,potem przed 6-tą,a potem 7.14,a budzik miał dzwonić o 7.15...no czy to nie złośliwość,że tak mi się śni??

Ja tak mam regularnie. :)
Najgorzej było, jak mialam wolny dzień kilka dni temu.
Chciałam się wyspać i oczywiście obudziłam się najpierw o 6.00, potem o 7.00 - no i pozamiatane.
Juz nie zasnęłam. :)
Ależ się wyspałam.....miód, malina. :)
28 listopada 2014 20:21 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Reniu! A Ty wracasz do swojego dziadka ?

Nie wracam,Alinko mam takie male marzenie i plan,jak go  nie zrealizuje do ok,10 stycznia,to poszukam innej steli,nic josefowi nie mowie,zostawiam to firmie.z mojej strony byloby to nieuczciwe nie moge obiecac ze wroce,a tym samym blokowac miejsce,a jeli -na co  licze mi wypali moj zamysl;-;-;-;-;-;-
28 listopada 2014 20:23 / 1 osobie podoba się ten post
agrafka

Najgorzej jest jak ktos z rodziny sie czepia, dlatego chyba lepiej mieszkac samemu z pdp. Ale jak od polowy pazdziernika jestes to chyba juz nie duzo ci zostalo;)

jestem tu do 5 stycznia, Ja lubię długo siedzieć jednym ciągiem. Myslałam, zemjak tu jest tylko niecałe 3 miesiące , to dam radę , nawet jak okaże się trudna stella. No , ale czy faktycznie wytrzymam, zobaczymy.
 
28 listopada 2014 20:27 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Jestes pod Holenderska granica ? A gdzie ? Bo ja w Rheine

Jestem w Geldern, mam do ciebie 169 km
 
28 listopada 2014 20:31
Alina

Jak dla mnie zdecydowanie za mało snu. Lubię sobie pospać i jak jestem niewyspana to lepiej do mnie nie podchodzić bo gryzę...wrrr. Na pewno bym tam nie wróciła.

No ja do śpiochów nie należę, ale też odczuwam już braki snu, tym bardziej , ze nie potrafię spać w dzień, nawet jak jestem zmęczona. Wracać nie mam zamiaru i rodzina o tym wie. Oni chcieli , zebym wróciła, ale to nie dla mnie. Zresztą dzięki mamuśce to wszystkie dziewczyny, był też chłopak, rezygnują i nie wracają tam.
28 listopada 2014 20:35 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

no to jeszcze do przyjecia.Jednak jak juz sie polozy na dobre to ktos bedzie mial problem ha ha Pewnie wtedy rodzina zatrudni opiekuna hihi

Mój PDP też waży ponad 100 kg, ale jest urządzenie transportujące go z łóżka na wózek i odwrotnie. Na suficie szyna, ponizej pas, łancuchy , siedzisko. Robi to Caritas, ja pomagam. Więc w razie potrzeby mamusia tez by miała takie cos zainstalowane.