Na wyjeździe #17

28 listopada 2014 20:59 / 6 osobom podoba się ten post
Ale myślę, że jak tu przyjedzie jakaś opiekunka, to będzie już miała lepiej. Bo siostrunie były nastawione na coś zupełnie innego. Mnie wkurzało takie poniżające traktowanie i odzywanie się, te miny i złośliwe uwagi. Przez ostatni rok odwykłam od czegoś takiego, bo pracowałam u kulturalnych ludzi. Kulturalnych nie z nazwy, w praktyce. Myślę, że siostruni to też dało do myślenia. Bo co innego jak mam chorą osobę a co innego jak zdrową i "nie moją". Gdyby to moja PDP taka była szukałabym z nią kontaktu, jakiegoś sposobu żeby dotrzeć do niej. A tu się nie dało. Bo jedna nakręcała drugą. No na takie coś to ja się nie piszę. O nie !! Nie widzę w tym swojego interesu.
28 listopada 2014 20:59
Mycha

Tak, jutro o 13,30 wsiadam do autokaru.

Mycha jak to !!!
A nie miaaś zostać na świeta i sylwestra?
Chyba, że coś przeoczyłam i przyjeżdżasz na inna stellę?
 
28 listopada 2014 21:01 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Ivanilka! No co Ty ! Budzik! No ja rozumiem żeby Ci się jakiś przystojniak przyśnił ale budzik. A może to ma jakiś ukryty sens? Sprawdzałaś w senniku? Hi,hi,hi.

No patrz Alinko,nie wpadłam na to,że ten budzik może mieć jakiś ukryty sens. Może się wybudzę,albo pobudzę do działania hi,hi
28 listopada 2014 21:02 / 2 osobom podoba się ten post
wisienka

I tu masz rację, Gdzies juz pisałąm , ze we wtorek byłam gotowa zjezdzac jak najszybciej. PDP dzwonił do koordynatorki, zeby ona ze mna pogadałą. On twierdzi, ze jest zadowolony i chce , zebym została. Zreszta matka nawet chciałą zebym wróciła po urlopie.. Ale co zrobie to jej nie pasuje, wszystko krytykuje, szydzi. A nasiliło sie to jeszcze bardziej jak powiedziałam , ze nie wracam.Nie chciałam im za szybko tego mówić, ale padło pytanie.
 

Kurcze, błąd strtegiczny. Za uczciwa jesteś, trzeba było nie dawać jednoznacznej odpowiedzi.
28 listopada 2014 21:03 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wiem ,że nie będziesz zbyt długo wypoczywać w domku,ale nawet krótki pobyt regeneruje siły stracone na trudnej szteli,dlatego życzę Ci udanego urlopu i bezpiecznej podrózy:)

Wiesz, że nawet nie czuję się zmęczona. Pierwszy tydzień był do bani a potem to już się "przestawiłam" na inną praktykę. Kiedyś, jak zaczynałam to nie potrafiłam tak ale teraz już potrafię. Ja mam pracować a nie cierpieć. 
28 listopada 2014 21:04
agamor

Mycha jak to !!!
A nie miaaś zostać na świeta i sylwestra?
Chyba, że coś przeoczyłam i przyjeżdżasz na inna stellę?
 

Tak, na święta będę na innej szteli. 
28 listopada 2014 21:06 / 4 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Ja na pytanie o powrót niedomiennie odpowiadam, ze to zależy od agencji. Mam umowę z agencją i gdzie mnie skierują to jadę. Przynajmniej mam jeden kłopot z głowy. Inaczej bym oszalała bo córka mojej PDP lata już za mną z kalendarzem ...... letnim i pyta o urlop na lato. Tylko skąd ja mam wiedzieć co wtedy będzie?

Boją się i chcą sobie Ciebie niejako zaklepać ale my musimy myśleć przede wszystkim o sobie i o naszych planach, a ich plany są sprawą wtórną. Jak się pokrywają z naszymi to ok, a jak nie no to trudno się mówi i realizuje swoje zamierzenia, a nie cudze. 
28 listopada 2014 21:08 / 4 osobom podoba się ten post
Kurcze, dziewczyny ( i chłopaki też ) NIKT nie nauczył mnie asertywności w takim tempie, jak niemieckie babcie.
28 listopada 2014 21:09 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Kurcze, błąd strtegiczny. Za uczciwa jesteś, trzeba było nie dawać jednoznacznej odpowiedzi.

w sumie nie mówiłam jednoznacznie. Ale syn, mimo , ze jest sparaliżowany jest bardzo inteligentny, skończył studia, wiele lat pracował. Ale fakt, nie potrafie kłamać
 
28 listopada 2014 21:11 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Kurcze, dziewczyny ( i chłopaki też ) NIKT nie nauczył mnie asertywności w takim tempie, jak niemieckie babcie.

Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości tego tematu aczkolwiek ja mam  cały czas problem choć zrobiłam już olbrzymie postępy. 
28 listopada 2014 21:14 / 2 osobom podoba się ten post
wisienka

w sumie nie mówiłam jednoznacznie. Ale syn, mimo , ze jest sparaliżowany jest bardzo inteligentny, skończył studia, wiele lat pracował. Ale fakt, nie potrafie kłamać
 

No trudno, stało się. Szkoda tylko Ciebie i Twojego zdrowia.
28 listopada 2014 21:17 / 5 osobom podoba się ten post
wisienka

w sumie nie mówiłam jednoznacznie. Ale syn, mimo , ze jest sparaliżowany jest bardzo inteligentny, skończył studia, wiele lat pracował. Ale fakt, nie potrafie kłamać
 

Okropnie mnie drażni podejście niemieckich pdp czy ich rodzin,np.: mamusia cię lubi,więc przyjedż znowu....Noż kurcze,a czy pyta ktoś czy nam się tam podoba? Od siebie dają nieiwle,a chcieliby wszystko dostać.
Nienawidzę być osaczana,dlatego nie wracam drugi raz na to samo miejsce,tym razem będzie inaczej,bo nikt mnie na siłę nie chce zatrzymać.
28 listopada 2014 21:28 / 9 osobom podoba się ten post
wisienka

I tu masz rację, Gdzies juz pisałąm , ze we wtorek byłam gotowa zjezdzac jak najszybciej. PDP dzwonił do koordynatorki, zeby ona ze mna pogadałą. On twierdzi, ze jest zadowolony i chce , zebym została. Zreszta matka nawet chciałą zebym wróciła po urlopie.. Ale co zrobie to jej nie pasuje, wszystko krytykuje, szydzi. A nasiliło sie to jeszcze bardziej jak powiedziałam , ze nie wracam.Nie chciałam im za szybko tego mówić, ale padło pytanie.
 

Ja mówię wprost,że nie wracam.
Na pytanie, dlaczego nie, odpowiadam krótko - i proponuję,żeby tych kilku słów nauczyć się na pamięć. Podam też wersję dla nie znających języka ( fonetycznie).
"Weil Ich bin schlecht betrachtet". "Bo jestem źle traktowana".
Fonetycznie:
"Wajl iś bin szleśt betrachtet".
Może komuś się przyda.
Takie stwierdzenie budzi u nich szok - no bo jak to.....
Zawsze, absolutnie zawsze po takich słowach mam spokój do końca.
Jak nadal się czepiają, to powtarzam te słowa jak mantrę.
W końcu do nich dociera.
A tak się boją,że opinia o nich może pójśc dalej w świat,że naprawde mam do końca spokój, nawet starają się zatrzeć złe wrażenie.
ICH BIN SCHLECHT BETRACHTET.
JESTEM ŻLE TRAKTOWANA.
WEIL ICH BIN SCHLECHT BETRACHTET.
BO JESTEM ŻLE TRAKTOWANA.
 
 
28 listopada 2014 21:29
Alina

Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości tego tematu aczkolwiek ja mam  cały czas problem choć zrobiłam już olbrzymie postępy. 

I dalej będziesz robić ;-))  Czas, czas, czas.......
28 listopada 2014 21:44 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Ja mówię wprost,że nie wracam.
Na pytanie, dlaczego nie, odpowiadam krótko - i proponuję,żeby tych kilku słów nauczyć się na pamięć. Podam też wersję dla nie znających języka ( fonetycznie).
"Weil Ich bin schlecht betrachtet". "Bo jestem źle traktowana".
Fonetycznie:
"Wajl iś bin szleśt betrachtet".
Może komuś się przyda.
Takie stwierdzenie budzi u nich szok - no bo jak to.....
Zawsze, absolutnie zawsze po takich słowach mam spokój do końca.
Jak nadal się czepiają, to powtarzam te słowa jak mantrę.
W końcu do nich dociera.
A tak się boją,że opinia o nich może pójśc dalej w świat,że naprawde mam do końca spokój, nawet starają się zatrzeć złe wrażenie.
ICH BIN SCHLECHT BETRACHTET.
JESTEM ŻLE TRAKTOWANA.
WEIL ICH BIN SCHLECHT BETRACHTET.
BO JESTEM ŻLE TRAKTOWANA.
 
 

Krótko i na temat. Też nie jestem za owijaniem w bawełnę.