Tak, jutro o 13,30 wsiadam do autokaru.
Tak, jutro o 13,30 wsiadam do autokaru.
Ivanilka! No co Ty ! Budzik! No ja rozumiem żeby Ci się jakiś przystojniak przyśnił ale budzik. A może to ma jakiś ukryty sens? Sprawdzałaś w senniku? Hi,hi,hi.
I tu masz rację, Gdzies juz pisałąm , ze we wtorek byłam gotowa zjezdzac jak najszybciej. PDP dzwonił do koordynatorki, zeby ona ze mna pogadałą. On twierdzi, ze jest zadowolony i chce , zebym została. Zreszta matka nawet chciałą zebym wróciła po urlopie.. Ale co zrobie to jej nie pasuje, wszystko krytykuje, szydzi. A nasiliło sie to jeszcze bardziej jak powiedziałam , ze nie wracam.Nie chciałam im za szybko tego mówić, ale padło pytanie.
Wiem ,że nie będziesz zbyt długo wypoczywać w domku,ale nawet krótki pobyt regeneruje siły stracone na trudnej szteli,dlatego życzę Ci udanego urlopu i bezpiecznej podrózy:)
Mycha jak to !!!
A nie miaaś zostać na świeta i sylwestra?
Chyba, że coś przeoczyłam i przyjeżdżasz na inna stellę?
Ja na pytanie o powrót niedomiennie odpowiadam, ze to zależy od agencji. Mam umowę z agencją i gdzie mnie skierują to jadę. Przynajmniej mam jeden kłopot z głowy. Inaczej bym oszalała bo córka mojej PDP lata już za mną z kalendarzem ...... letnim i pyta o urlop na lato. Tylko skąd ja mam wiedzieć co wtedy będzie?
Kurcze, błąd strtegiczny. Za uczciwa jesteś, trzeba było nie dawać jednoznacznej odpowiedzi.
Kurcze, dziewczyny ( i chłopaki też ) NIKT nie nauczył mnie asertywności w takim tempie, jak niemieckie babcie.
w sumie nie mówiłam jednoznacznie. Ale syn, mimo , ze jest sparaliżowany jest bardzo inteligentny, skończył studia, wiele lat pracował. Ale fakt, nie potrafie kłamać
w sumie nie mówiłam jednoznacznie. Ale syn, mimo , ze jest sparaliżowany jest bardzo inteligentny, skończył studia, wiele lat pracował. Ale fakt, nie potrafie kłamać
I tu masz rację, Gdzies juz pisałąm , ze we wtorek byłam gotowa zjezdzac jak najszybciej. PDP dzwonił do koordynatorki, zeby ona ze mna pogadałą. On twierdzi, ze jest zadowolony i chce , zebym została. Zreszta matka nawet chciałą zebym wróciła po urlopie.. Ale co zrobie to jej nie pasuje, wszystko krytykuje, szydzi. A nasiliło sie to jeszcze bardziej jak powiedziałam , ze nie wracam.Nie chciałam im za szybko tego mówić, ale padło pytanie.
Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości tego tematu aczkolwiek ja mam cały czas problem choć zrobiłam już olbrzymie postępy.
Ja mówię wprost,że nie wracam.
Na pytanie, dlaczego nie, odpowiadam krótko - i proponuję,żeby tych kilku słów nauczyć się na pamięć. Podam też wersję dla nie znających języka ( fonetycznie).
"Weil Ich bin schlecht betrachtet". "Bo jestem źle traktowana".
Fonetycznie:
"Wajl iś bin szleśt betrachtet".
Może komuś się przyda.
Takie stwierdzenie budzi u nich szok - no bo jak to.....
Zawsze, absolutnie zawsze po takich słowach mam spokój do końca.
Jak nadal się czepiają, to powtarzam te słowa jak mantrę.
W końcu do nich dociera.
A tak się boją,że opinia o nich może pójśc dalej w świat,że naprawde mam do końca spokój, nawet starają się zatrzeć złe wrażenie.
ICH BIN SCHLECHT BETRACHTET.
JESTEM ŻLE TRAKTOWANA.
WEIL ICH BIN SCHLECHT BETRACHTET.
BO JESTEM ŻLE TRAKTOWANA.