Ojejku ! ja bym tego nie przeżyła ! Podziwiam Cię Joleczku , że to wytrzymujesz ! -:))))))))))
Ojejku ! ja bym tego nie przeżyła ! Podziwiam Cię Joleczku , że to wytrzymujesz ! -:))))))))))
Ivanilka oglądanie ale i przymierzanie też :) ostatnio przymierzyłam spodnie i stwierdziłam że kupie je ale jeśli wejdę w mniejszy nr na zakończenie turnusu mam czas do piątku :)
Przyjedż na moje miejsce,sukces w zgubieniu wagi masz murowany hahahaha
Przedstawiam się:)
JA nie lubię chodzić bez celu po sklepach:)
Mam potrzebe,z góry ustalone,ulubione-spodoba mi sie to kupuję.Jak nie mam potrzeby to nie kupuję.
U mnie jest odwrotnie-to mój facet ciaga mnie bez opamietania po sklepach,wiecznie coś kupuje dla mnie,dla siebie.
Trochę narzekam ale nie za dużo-jestem wspaniałomyślna:))))
Przyjedż na moje miejsce,sukces w zgubieniu wagi masz murowany hahahaha
Miałam takie miejsce w Bonn tzn sama gotowałam może dokładniej gotowce z Aldika ale stres nerwy 8kg w ciągu 10tyg mimo że jadłam śniadanie obiad kolacje podziękowałam dla mnie psychiczny spokój najważniejszy moje zdrowie na 1 miejscu wolałabym mniej euro ale bez narzekania specjaliści w PL też cenią się na nich mam pracować ? a ja na twoim miejscu bym się postawiła nie jem i koniec bo nie zdrowe focha bym zrobiła i kurczka z grilla kupiła :)
do początku lutego
To jest szansa na "spotkanie po latach". Gdybyś wygospodarowała trochę wiecej czasu niż ta ustawoawa przerwa, to jest miejsce w Dormundzie, gdzie można fajniej spędzić czas (potrzebny kostium kąpielowy).
Ona tylko na to czeka,żebym sama zaczeła się żywic....jak raz pokaże to koniec. Dom ludzi bogatych,dwa razy w tyodniu kupuje kwiaty rózne,wyrzuca często jedzenie,nigdy nie zapyta czy miałabym ochote ,woli wyrzucić niż dać....Czy mówi się tak o "psie ogrodnika"?
Ivanilka jak to zapyta to ty sobie sama nie możesz wziąść zrobić kanapki cos do jedzenia ?
Mogę i dziś tak zrobiłam,ale pdp poszła spać obrażona bo wyliczone miała,a ja jej rachunek popsułam hahahaahah
Dzisiaj był syn Babci tutaj pożegnać się ze mną. Ponieważ miałam wracać wcześniej, to już 2 tygodnie temu dostałam od niego śliczne referencje. Sam się pytał mnie co ma w nich być :-). Powiedziałam co chciałabym, aby się znalazło i aby napisał je z jakimś uczuciem, a nie tak "na sztywno" :-), bo to praca z ludźmi, a nie z maszynami :-). No i postarał się. Ale nie o tym chciałam napisać. Miałam synowi PDP jeszcze do przekazania kilka rzeczy przed moim jutrzejszym wyjazdem. Poszłam po coś do pokoju i szukając tych rzeczy słyszę jak Babcia mówi: "50, 50, 50....." Jak katarynka. Syn coś oponował....a Babcia swoje : "50, 50 wystarczy jej...."
Przerwała, jak podeszłam. Porozmawiałam z nimi chwilkę i wyszłam. Za chwilę widzę, ze Dziadek z Babcią i synem podchodzą do mnie z kopertą. Syn podziękował mi za wszystko, Dziadek przytulił i zaczął płakać, a Babcia przykleiła uśmiech do buzi. W kopercie była kartka z życzeniami i podziękowaniami i 100 E. Od razu już wiedziałam o co chodziło Babci. Przyznam się, że dostawałam czasami większe lub mniejsze prezenty na koniec, cieszyłam się z drobiazgów, ale danych z serca... a teraz czułam się źle. Syn wiedział, że słyszałam słowa Babci, wziął mnie później na bok i przeprosił i powiedział, abym nie dała nic po sobie poznać, bo będzie "wojna" między PDP. Niesmak we mnie został, chociaż mam nadzieję, ze zanim będę wydawała te pieniążki, to zniknie....
Mogę i dziś tak zrobiłam,ale pdp poszła spać obrażona bo wyliczone miała,a ja jej rachunek popsułam hahahaahah