Na wyjeździe #17

08 grudnia 2014 11:25
fado

Witam Was ciepło, forumowe koleżanki i koledzy, oczywiście. Niestety dziadek tej nocy zmarł. Emilia, skarlet u mnie więc też pogrzeb. Córki przez noc czuwały przy dziadku. Miał dziadek szczęście, bo był kochany i ciekawie przeżył swoje życie. Odszedł bez wielkiego cierpienia, poprostu we śnie. Smutny dzień... Zauważyłam, że trudniej mi podejść do tego z dystansem, bo rodzina jest dla mnie serdeczna. W poprzednim miejscu, śmierć dziadka nie poruszyła mnie jakoś. Nasze emocje są niezależne od nas i trudno nad nimi panować. Babcia ze swoją demencją jest jakby nieświadoma, że zostanie od dziś sama.

[*]
08 grudnia 2014 11:34
A moja pdp drzemie i drzemie caly czas drzemka, no nie podoba mi sie to troche...
08 grudnia 2014 11:35 / 1 osobie podoba się ten post
Kasia63, cieszę się, że znalazłaś tak szybko nową Stellę. Domyślam się, że opisujesz to miejsce już z własnych obserwacji, a nie z przekazu firmy? Martwi mnie tylko to 50 euro. Jestem pewna, że z tym tematem dasz sobie radę. Kasiu, życzę Ci bezproblemowej spokojnej pracy w nowym miejscu. Trzymaj się.
08 grudnia 2014 11:37
fado

Kasia63, cieszę się, że znalazłaś tak szybko nową Stellę. Domyślam się, że opisujesz to miejsce już z własnych obserwacji, a nie z przekazu firmy? Martwi mnie tylko to 50 euro. Jestem pewna, że z tym tematem dasz sobie radę. Kasiu, życzę Ci bezproblemowej spokojnej pracy w nowym miejscu. Trzymaj się.

ja mam 60 euro na tydzien... na jedzenie plyny prozki itd. leki i tam inne osobno, ale jestem tu tydz i jestem glodna , no ale babcia nie je miesa, no ale no nie wiem.
08 grudnia 2014 11:41 / 3 osobom podoba się ten post
Jolek

A moja pdp drzemie i drzemie caly czas drzemka, no nie podoba mi sie to troche...

Nie narzekaj Moja dla odmiany wstaje ciemną nocą (po 6) i potem słuszę bez przerwy: was machst du jetzt/gleich/spater? Czuję się niekiedy jakbym miała marudną 4-latkę. Sama niechętnie organizuje sobie czas. Jedyne co do niej dociera to że idę spać. Wtedy tylko podgląda czy jestem. I ma przeświadczenie, że ja strasznie dużo śpię. Ale ja po prostu niekiedy potrzebuję chwilę odpocząć. Dobrze że moja córka nie była taka absorbująca, bo to strasznie męczy.
08 grudnia 2014 11:43
Jolek

ja mam 60 euro na tydzien... na jedzenie plyny prozki itd. leki i tam inne osobno, ale jestem tu tydz i jestem glodna , no ale babcia nie je miesa, no ale no nie wiem.

Strasznie mało. Tyle to my z PDP "pzrepuszczamy" w ciastkarni. Ale takie jest życzenie córki, że jeśli PDP ma ochotę to mam ją zabrać na kawę. Dla mnie też to rozrywka bo zawsze kogoś spotkamy i pogadamy chwilę.
08 grudnia 2014 11:44 / 1 osobie podoba się ten post
WSTENGA

Nie narzekaj Moja dla odmiany wstaje ciemną nocą (po 6) i potem słuszę bez przerwy: was machst du jetzt/gleich/spater? Czuję się niekiedy jakbym miała marudną 4-latkę. Sama niechętnie organizuje sobie czas. Jedyne co do niej dociera to że idę spać. Wtedy tylko podgląda czy jestem. I ma przeświadczenie, że ja strasznie dużo śpię. Ale ja po prostu niekiedy potrzebuję chwilę odpocząć. Dobrze że moja córka nie była taka absorbująca, bo to strasznie męczy.

ale ja ne narzekam, na prawde, tyle ze no wczesniej tego nie robila, po poluniu tak, al w fotelu nigdy, wlasnie rozmawalam ze zmienniczka i ona mowi ze taka sytuacja nie miala miejsca, wgl dziwna jest dzisiaj moja Omcia.
08 grudnia 2014 11:45 / 1 osobie podoba się ten post
WSTENGA

Strasznie mało. Tyle to my z PDP "pzrepuszczamy" w ciastkarni. Ale takie jest życzenie córki, że jeśli PDP ma ochotę to mam ją zabrać na kawę. Dla mnie też to rozrywka bo zawsze kogoś spotkamy i pogadamy chwilę.

No wlasnie, pprzednio tak mialam. Wszystko kupowalimy,a teraz cienko cienko. Zoaczymy na koniec miesiaca jak mi powiedza ze zu viel. Ja ja gut z glodu zdychac nie bede bo za duzo.
08 grudnia 2014 11:55 / 3 osobom podoba się ten post
Jolek, 60 euro?! Za to masz kupić jeszcze leki?! Nie czekaj dłużej, tylko od razu gadaj z rodziną o pieniądzach. Powiedz im wprost, że to stanowczo za mało. Powiedz im, że kiedy wydasz te 60 euro zameldujesz im, że potrzebujesz znów pieniedzy. Nie bój się wydawać na jedzenie, bo to ich obowiązek utrzymywać Cię. Jeżeli Ci powiedzą, że za dużo wydałaś, powiedz im, że w poprzednich miescach dostawałaś 100 na tydzień, a leki dla babci były opłacane osobno. Takie sprawy załatwiaj na samym początku.
08 grudnia 2014 12:11
nie nie, bez lkow, ale i tak z tego co obliczam to mam malo. no coz zobaczymy. Inne opiekunki mniej wydawaly to albo nie wiem nie jadly albo praly raz na miesiac, albo nie wiem co robily w innych rozliczniach nawet na koniec miesiaca widzialam 185 ero na miesac ze wydala jakim cudem ?
08 grudnia 2014 12:15 / 2 osobom podoba się ten post
Jolek

nie nie, bez lkow, ale i tak z tego co obliczam to mam malo. no coz zobaczymy. Inne opiekunki mniej wydawaly to albo nie wiem nie jadly albo praly raz na miesiac, albo nie wiem co robily w innych rozliczniach nawet na koniec miesiaca widzialam 185 ero na miesac ze wydala jakim cudem ?

Mało wydawała i dlatego juz nie wrociła na ta Stelle. Możesz tak powiedzieć.
08 grudnia 2014 12:24 / 1 osobie podoba się ten post
Ty, nie patrz na to ile wydawały inne, bo to ich zdrowie i ich sprawa. Jesteś głodna, a musisz być dobrze nakarmiona. Dobrze Ci radzę, Joleczku, załatw to najszybciej jak tylko możesz, bo potem powiedza Ci, no widzisz starczało Ci w pierwszym, drugim tygodniu, a teraz się rozszalałaś. 100 euro, bez apteki i chemii, to absolutne minimum. Nie może brakować Ci na owoce, warzywa świeże mięso, ryby itd. Nie jesteś w obozie pracy, ani w więzieniu. Masz jeść jak normalny człowiek, a zagwarantowali Ci to w umowie.
08 grudnia 2014 12:25 / 1 osobie podoba się ten post
WSTENGA

Nie narzekaj Moja dla odmiany wstaje ciemną nocą (po 6) i potem słuszę bez przerwy: was machst du jetzt/gleich/spater? Czuję się niekiedy jakbym miała marudną 4-latkę. Sama niechętnie organizuje sobie czas. Jedyne co do niej dociera to że idę spać. Wtedy tylko podgląda czy jestem. I ma przeświadczenie, że ja strasznie dużo śpię. Ale ja po prostu niekiedy potrzebuję chwilę odpocząć. Dobrze że moja córka nie była taka absorbująca, bo to strasznie męczy.

Mam podobnie.
Z tym,ze ja nie mogę w ciągu dnia "pospac", bo każe mi się polozyc tu u niej w pokoju. A jeśli tylko na chwilę znikne, woła mnie,bądź jedzie mnie szukać....
 
Wielokrotnie opisywałam moją terrorystkę.....
08 grudnia 2014 12:26
To tez świetny argument, Jolek!
08 grudnia 2014 12:46
fado

Witam Was ciepło, forumowe koleżanki i koledzy, oczywiście. Niestety dziadek tej nocy zmarł. Emilia, skarlet u mnie więc też pogrzeb. Córki przez noc czuwały przy dziadku. Miał dziadek szczęście, bo był kochany i ciekawie przeżył swoje życie. Odszedł bez wielkiego cierpienia, poprostu we śnie. Smutny dzień... Zauważyłam, że trudniej mi podejść do tego z dystansem, bo rodzina jest dla mnie serdeczna. W poprzednim miejscu, śmierć dziadka nie poruszyła mnie jakoś. Nasze emocje są niezależne od nas i trudno nad nimi panować. Babcia ze swoją demencją jest jakby nieświadoma, że zostanie od dziś sama.

Kochana,
przytulam mocno.
 
Jesteśmy tylko ludźmi i takie emocje są normalne,
u mnie tak samo wspaniała rodzina i dlatego jest ciężko.
Byłam tutaj 1,5 roku, cały czas traktowano mnie jako członka rodziny
i tak jest teraz też, codziennie słyszę słowa wdzięczności za czas który spędziłam z Omą.
 
U mnie pogrzeb 18.12, a 21.12 wracam do domu, mam zapłacone do końca grudnia.