Spakowałaś się już?
Spakowałaś się już?
Kochana, toż ja już jestem w drodze z Gliwic do Katowic ;) pakowałam się przed wczoraj :p
Bardzo sie cieszę,że już widzisz polską ziemie.Zmienił Cię ktoś?
Kochana, toż ja już jestem w drodze z Gliwic do Katowic ;) pakowałam się przed wczoraj :p
Ech.....moje tereny......
Tak, przyjechała zmienniczka, pani 55 lat, ogólnie w porządku, faktycznie wszystko jej w agencji powiedzieli. Ciężko z komunikacją, rodzinka się dyga ,że sie z nią nie dogadają,ale powiedziałam,że jest słownik i muszą dać radę;)
Lepiej i przyjemniej sie pracuje w domku gdzie sa zwierzeta,tak to dodatkowy obowiazek ale ile radosci daje mruczenie kota,czy merdanie ogonkiem pieska,oj zaraz oberwe od kolezanek ze to balagan ,siersc itd,,,,,,,,,,,ale dla mnie to prawdziwy dom-;-;-;-;-
Pokażę wam gdzie moja Oma będzie pochowana.
Cmentarz leśny, na którym nie ma pomników, wykupuje się drzewo pod którym zakopuje się urnę,
i tylko maleńka tabliczka na drzewie z datami i nazwiskiem i mały kamień z piaskowca.
Cmentarz pięknie położony w górzystym terenie, wszystko tak jak natura stworzyła.
Urnę też Oma będzie miała z pieńka brzozowego,
taka była Jej ostatnia wola. Pogrzeb 19.12 w południe.
http://www.bestattungen-neumann.de/aktuelles/artikel/2010/07/08/neuer-waldfriedhof-in-ebermannstadt/
I tu uwazam, ze sie mylisz, bo wazne jest to co jedza, co pija, to jest dla ich dalszego zdrowia. Wiem, zaraz napiszesz, ze co im z zycia pozostalo? To juz odpowiadam, pozostalo im to, zebysmy dbaly a nie wplywaly nato, by mieli wieksze zaparcia, bole brzucha, czy otylosc i tak dalej.
Cóż, moim zdaniem nie masz do końca racji :) Jeśli ktoś przez całe albo większość swojego życia miał jakieś nawyki (żywieniowe, ruch fizyczny itp) to na starość nikt nie będzie go w stanie przenicować na wylot. Zakazywanie czy nakazywanie przyjmowania nielubianych napojów, pożywienia przyniosą skutek odwrotny do zamierzonego. Tak jak Mleczko napisała - jak już nie ma zdrowia takiego jak kiedyś, a w umysle szaleje demencja czy inne choroby to zmuszanie mija się z celem nawet wzaiąwszy pod uwagę to że ulubione coś jest mniej zdrowe...
Dosc orginalne miejsce pochowku !!! Katolicki czy protestandzki ??? A co na to zieloni ???
Pokażę wam gdzie moja Oma będzie pochowana.
Cmentarz leśny, na którym nie ma pomników, wykupuje się drzewo pod którym zakopuje się urnę,
i tylko maleńka tabliczka na drzewie z datami i nazwiskiem i mały kamień z piaskowca.
Cmentarz pięknie położony w górzystym terenie, wszystko tak jak natura stworzyła.
Urnę też Oma będzie miała z pieńka brzozowego,
taka była Jej ostatnia wola. Pogrzeb 19.12 w południe.
http://www.bestattungen-neumann.de/aktuelles/artikel/2010/07/08/neuer-waldfriedhof-in-ebermannstadt/
A wiesz że nie wiem, czy ten cmentarz w ogóle podlega pod jakąś wiarę.
Moja Oma była z pochodzenia ewangeliczką, Opa katolikiem, ale zerwali z kościołami 50 lat temu
Całe życie żyli i byli nietuzinkowi i po śmierci też.
Pogrzeb też będzie swiecki.
Ten cmentarz był chyba załozony jeszcze przed zielonymi, haaa... bo na jednym drzewie widziałam tabliczkę z 52 roku.