Owszem, masz racje, ale moj post dotyczyl rozmowy (pisania), a nie jednej wypowiedzi. Nie mam zamiaru nikogo zmuszac do zmiany nawykow, ale mialam kiedys podopieczna, ktora po 5 min, czy 10-ciu zapominala, ze jadla, wiec jadla bardzo duzo w tedy gdy mnie nie bylo w poblizu. PDP choruje na nerki i ma 3 razy tygodniowo dializy, wiec nabierala w szybkim tempie kilagramy. Lekarz lapal sie za glowe, bo ta nadwaga byla istotna w dlugosci podawanych dializ, 2, 3 a nawet do 4 godzin co wplywal niekorzystnie na jej zdrowie. Lekarz kazal jej schudnac, ale jak to zrobic jak ona jadla i jadla. Jak zaczelam ja pilnowac, to bardzo sie denerwowala i w nocy szla jesc, wiec rodzina pdp wstawila do garazu druga lodowke (pdp o tym nie wiedziala), w ktorej mozna bylo trzymac jedzenie, a w kuchni stala lodowka niestety pusta, aby aby... I jak myslisz, mialam przymknac oczy i udawac, ze nic nie widze, bo lubi pojesc wiecej? Ot, nawyk....
