11 grudnia 2014 12:08 / 5 osobom podoba się ten post
LawendaNo to ja też będę za droga,a Wichurra to w ogóle nie będzie miała czego szukać w branży. Wniosek z tego,że o kant czterech liter potłuc znajomość języka, ba, wręcz język jest przeszkodą. Chore.
No cóż, w tej sytuacji będę paliła przysłowiowego głupa i udawała,że niemieckiego ni du du, po to ,żeby mnie zatrudnili a u niemieckiej rodziny będe mówia łamanym "Kali być, Kali mieć". Już się cieszę, bo wreszcie nie bedę musiała wysłuchiwać niemieckich żali na cały świat, będę tylko z uroczym uśmiechem mówić " nicht verstehen" i niech sami ze sobą gadają, bo ja pohalsuję na ścierce zmywać podłogę z głupawym uśmiechem.
A na poważnie - skończy się to wszystko powrotem do szarej strefy, znowu opiekunki będa jeździły na czarno, i tak wiele jeździ, ale teraz to dopiero się zacznie. A Zoll czuwa. :)
Sami Niemcy sobie strzelają samobója.
To nie Niemcy strzelają sobie samobója, tylko nienażarte polskie firmy chcą zarobić jeszcze więcej na pracy opiekunek. Jesli składki odprowadzą od sredniej krajowej, to jest raptem kwota około 700-800 zł miesięcznie. Skąd więc podwyżki dla rodzin niemieckich 450-600 euro? No skąd?
Na czarno wcale nie trzeba pracować, mozna pracować na działalnosci gospodarczej, uczciwie i legalnie. To nic trudnego, a tym bardziej z dobrą znajomością języka niemieckiego.