Na wyjeździe #17

11 grudnia 2014 21:58 / 2 osobom podoba się ten post
reanata

Musisz wrocic na zakupy,,,,,,,,,,,,,a moze to byl ten ,,,,,,,,,,kurczaki Doda-a moze cie odnajdzie,,,,,,,no rozmarzylam sie i romansa uloze zaraz :))))))))))))

E tam, takich przygód to ja mam bez liku i nic z tego nie wynika. Nawet miałam romans ognisty z panem poznanym na parkingu przed marketem i romans oraz pan rokował. Niestety nasza specyfika pracy przekresla kontynuację. Nikt nie będzie czekał pół roku, bo zycie ucieka, a ja przyjechałam tutaj się dorobić, a nie zarobić, więc mam długie turnusy. Ale jeszcze wiele przede mną :))))))))))))))))))romansów oczywiscie :)))))))))))))
11 grudnia 2014 22:05 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

E tam, takich przygód to ja mam bez liku i nic z tego nie wynika. Nawet miałam romans ognisty z panem poznanym na parkingu przed marketem i romans oraz pan rokował. Niestety nasza specyfika pracy przekresla kontynuację. Nikt nie będzie czekał pół roku, bo zycie ucieka, a ja przyjechałam tutaj się dorobić, a nie zarobić, więc mam długie turnusy. Ale jeszcze wiele przede mną :))))))))))))))))))romansów oczywiscie :)))))))))))))

A mi sie tak chce.....
11 grudnia 2014 22:07 / 4 osobom podoba się ten post
No się nie dziwię, krew nie woda, a młodość ma swoje prawa, wiek średni tez, jak by sie ktos pytał :)))))))))))
11 grudnia 2014 22:09 / 2 osobom podoba się ten post
wiadome, eh spoko spoko ja sobie to odbije spokojnie :D dam sobie rade, ale jak juz dorwe jakiegos zwierza to wkoncu ucieknie, bo g zamorduje :D
12 grudnia 2014 06:58 / 6 osobom podoba się ten post
Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...
12 grudnia 2014 07:25 / 4 osobom podoba się ten post
patka

Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...

hej patka!!!
jak to Ty się nie liczysz, nie rozumiem??!!! dziecko dzieckiem (kocha się, pielęgnuje, dba, troszczy etc.), a mąż - nie przesadzaj że aż musi go duma rozpierać, a Tyniczego chyba nie musisz udowadniać, chyba Cię zna. Kochacie sięi to wystarczy.
Liczysz si właśnie Ty!
 
Jeżeli masz tyle lat co w profilu jest napisane, to jeszcze mogę zrozumieć tą wypowiedź.....
12 grudnia 2014 07:32 / 2 osobom podoba się ten post
agamor

hej patka!!!
jak to Ty się nie liczysz, nie rozumiem??!!! dziecko dzieckiem (kocha się, pielęgnuje, dba, troszczy etc.), a mąż - nie przesadzaj że aż musi go duma rozpierać, a Tyniczego chyba nie musisz udowadniać, chyba Cię zna. Kochacie sięi to wystarczy.
Liczysz si właśnie Ty!
 
Jeżeli masz tyle lat co w profilu jest napisane, to jeszcze mogę zrozumieć tą wypowiedź.....

No może źle ujęła nie musi chodzić dumny jak paw. Ale jakby tylko o mnie chodziło to już dawno by mnie tu nie bylo.... bym zrezygnowala, uciekła poprostu. Jest to dla mnie bardzo trudny czas jak i dla wielu pewnie z was, ale ja poprostu musze się wyzalic wyplakac, no taka już jestem. Może jeszcze nie dorosła jak na swój wiek... sama nie wiem ale jest mi naprawdę bardzo ciężko nawet mogę powiedzieć że zle!!!!! Trudno decyzję podjęłam czasu nie cofne, może to i dobrze bo jak sobie przypomnę jak bylo na początku pobytu tutaj to przysięgam ze nie chciałabym przeechodzic tego raz jeszcze!!!! Niech te dni mijają szybciutko bardzo z szybko pakuje się i spadam.
12 grudnia 2014 07:37 / 1 osobie podoba się ten post
patka

No może źle ujęła nie musi chodzić dumny jak paw. Ale jakby tylko o mnie chodziło to już dawno by mnie tu nie bylo.... bym zrezygnowala, uciekła poprostu. Jest to dla mnie bardzo trudny czas jak i dla wielu pewnie z was, ale ja poprostu musze się wyzalic wyplakac, no taka już jestem. Może jeszcze nie dorosła jak na swój wiek... sama nie wiem ale jest mi naprawdę bardzo ciężko nawet mogę powiedzieć że zle!!!!! Trudno decyzję podjęłam czasu nie cofne, może to i dobrze bo jak sobie przypomnę jak bylo na początku pobytu tutaj to przysięgam ze nie chciałabym przeechodzic tego raz jeszcze!!!! Niech te dni mijają szybciutko bardzo z szybko pakuje się i spadam.

czy jest to w ogóle Twój pierwszy wyjazd na dłużej, Twoja pierwsza praca tego typu? Wrócisz jeszcze?
12 grudnia 2014 07:40
agamor

czy jest to w ogóle Twój pierwszy wyjazd na dłużej, Twoja pierwsza praca tego typu? Wrócisz jeszcze?

No to moja pierwsza praca... i wyjazd na tak długo od kiedy mam dziecko... praca jako praca jest ok tylko moja psychika z tym nie daje rady. No wrócić nie wiem czy wroce, ale wyjechać jeszcze mam zamiar. Jeszcze z 2 czy 3 razy musze... ale nigdy więcej na tak długo z tym najbardziej nie daje sobie rady.
12 grudnia 2014 07:49 / 2 osobom podoba się ten post
Patka najwazniejsze ze masz wsparcie w rodzinie,ja juz olalam to ze mnie maz nie wspera,mam wsparcie w dzieciach iiiii o dziwo w tesciowej
coz takie zycie ale jakos daje rade i oby jakos te swieta tu odbebnic
12 grudnia 2014 07:55 / 2 osobom podoba się ten post

Nie pisz kilku postów pod rząd! Przeczytaj regulamin forum! Moderator

12 grudnia 2014 07:59 / 5 osobom podoba się ten post
Dzien doberek serwuje kawke herbatke, i cos tam jeszcze:))Spokojnego wszystkim dnia całego wekendu!!No i wogule szybko mijajacych dni spokojnych podopieczych !!Nie stresujacej rodzinki,bo jak nioe jedno to drugie moze byc dziłabłam warte ale nie przejmowac sie tym zawsze mogło by byc gorzej !!No i zapraszam chetnych na gimnastyke heheehehehehMilutkiego pozytywnie zakreconego :))))))))))))))))))))
12 grudnia 2014 12:45 / 7 osobom podoba się ten post
patka

Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...

Patka,jestes juz na polmetku,dasz rade i druga czesc,Wiem ze nie jest ci latwo,kazda z nas ma lepsze i gorsze dni,musisz myslec o tym co kupisz swojej rodzinie za zarobione pieniazki,na pocieszenie  kup sobie jakis drobiazg ,cos co sprawi  tobie przyjemnosc,dzwon do domu w kazdej chwili zwatpienia-minutki rozmowy z ukochana osoba dzialaja cuda,i pisz,pisz ,zal sie......nie przepraszaj za to  tylko wyrzuc z siebie zal,po to tu jestesmy,ty rowniez,kazda-y cie przytuli i przesle pozytywna energie,Pierwszy Twoj wyjazd-zdecydowalas sie  juz  dalas wyraz swojej odwagi-wiec jestes silna kobieta i dasz rade,Trzymaj sie cieplutko a ja Cie przytulam
Znalezione obrazy dla zapytania serce zdjecie
12 grudnia 2014 12:51 / 8 osobom podoba się ten post
patka

Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...

Widzę,że robisz wszystko dla innych...
A co robisz dla siebie?
Chcesz,żeby mąż był z ciebie dumny...
A może przede wszystkim zacznij być dumna sama z siebie?
Człowiek powinien być sam  dla siebie najwyższą wartością, no ewentualnie zaraz po Bogu, jak ktoś jest wierzący.
:)
 
12 grudnia 2014 15:07 / 5 osobom podoba się ten post
Na pożegnanie !!!!