Musisz wrocic na zakupy,,,,,,,,,,,,,a moze to byl ten ,,,,,,,,,,kurczaki Doda-a moze cie odnajdzie,,,,,,,no rozmarzylam sie i romansa uloze zaraz :))))))))))))
Musisz wrocic na zakupy,,,,,,,,,,,,,a moze to byl ten ,,,,,,,,,,kurczaki Doda-a moze cie odnajdzie,,,,,,,no rozmarzylam sie i romansa uloze zaraz :))))))))))))
E tam, takich przygód to ja mam bez liku i nic z tego nie wynika. Nawet miałam romans ognisty z panem poznanym na parkingu przed marketem i romans oraz pan rokował. Niestety nasza specyfika pracy przekresla kontynuację. Nikt nie będzie czekał pół roku, bo zycie ucieka, a ja przyjechałam tutaj się dorobić, a nie zarobić, więc mam długie turnusy. Ale jeszcze wiele przede mną :))))))))))))))))))romansów oczywiscie :)))))))))))))
Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...
hej patka!!!
jak to Ty się nie liczysz, nie rozumiem??!!! dziecko dzieckiem (kocha się, pielęgnuje, dba, troszczy etc.), a mąż - nie przesadzaj że aż musi go duma rozpierać, a Tyniczego chyba nie musisz udowadniać, chyba Cię zna. Kochacie sięi to wystarczy.
Liczysz si właśnie Ty!
Jeżeli masz tyle lat co w profilu jest napisane, to jeszcze mogę zrozumieć tą wypowiedź.....
No może źle ujęła nie musi chodzić dumny jak paw. Ale jakby tylko o mnie chodziło to już dawno by mnie tu nie bylo.... bym zrezygnowala, uciekła poprostu. Jest to dla mnie bardzo trudny czas jak i dla wielu pewnie z was, ale ja poprostu musze się wyzalic wyplakac, no taka już jestem. Może jeszcze nie dorosła jak na swój wiek... sama nie wiem ale jest mi naprawdę bardzo ciężko nawet mogę powiedzieć że zle!!!!! Trudno decyzję podjęłam czasu nie cofne, może to i dobrze bo jak sobie przypomnę jak bylo na początku pobytu tutaj to przysięgam ze nie chciałabym przeechodzic tego raz jeszcze!!!! Niech te dni mijają szybciutko bardzo z szybko pakuje się i spadam.
czy jest to w ogóle Twój pierwszy wyjazd na dłużej, Twoja pierwsza praca tego typu? Wrócisz jeszcze?
Nie pisz kilku postów pod rząd! Przeczytaj regulamin forum! Moderator
Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...
Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...