Na wyjeździe #17

12 grudnia 2014 15:18 / 9 osobom podoba się ten post
Ogłaszam ,że jutro ostatnia kapiel,ostatni obiad na dwa dni!
Bilet zarezerwowany,w niedziele ''one way ticket''
Tralalalala:))))
12 grudnia 2014 15:41 / 11 osobom podoba się ten post
patka

Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...

Patucha!!!Jak jeszcze raz napiszesz takie wstrętne zdanie pt."ja sie w tym wszystkim nie liczę" to dostaniesz wirtualne kopy w tyłek!!!!!Co to za podejscie durne u takiej młodej osoby?!Nie wolno ,nigdy ,przenigdy tak o sobie mówic,myslec i umniejszac znaczenie siebie samej i tego co się w życiu robi!!!! Das ist verboten!!!!!!!I może jeszcze do mężą tak mówisz???/Ani się waż!!!Liczysz sie przede wszystkim Ty!!!Bo to Ty tu jestes ,Ty pracujesz i Ty zarabiasz kasę.Mąż owszem ,powinien być dumny i wspierać Cię nabardziej jak się da!A Ty zapamiętaj sobie raz i na zawsze,że  kto jak kto ,ale to Ty właśnie w tym wszystkim jesteś naj naj najważniejsza!!!!!
12 grudnia 2014 18:08 / 8 osobom podoba się ten post
No!!!!!!! ( ile wykrzykników :) ) Babcia wykąpana, chałupa wysprzątana, ostatnie zakupy zrobione. Została jeszcze wizyta u mieszkającej w poblizu kolezanki Polki, wspólna kawka i ciasto, następnie pakowanie auta, integracja z przybywającą zmienniczką, chwilka na sen i.......odpalam swoją miotłę mechaniczną :))))))))))) Ach, życie jest piękne ( jak się jedzie na urlop )
12 grudnia 2014 18:10 / 6 osobom podoba się ten post
Patka, tez jestem pierwszy raz i bywaja dni, ze mam ochote plakac. Tesknota jest ogromna, tym bardziej, ze swieta niedlugo, ale jak juz sie powiedzialo a to trzeba powiedziec b i c. Tak to sobie tlumacze. Mam tyle samo lat co Ty i juz teraz wiem, ze ten wyjazd pomoze mi dorosnac, bo ponosze konsekwencje swoich decyzji.
12 grudnia 2014 18:14 / 11 osobom podoba się ten post
Witam z wieczorka,Wlasnie wrocilam z Josefem z odwiedzin u jego bliskich przyjaciol,objadlam sie lakoci przeroznych -ledwo sie ruszam,zostalam tez obdarowana prezencikami dla mnie i dla mojej rodziny z okazji BN-to mile zaskoczenie dla mnie poniewaz pierwszy raz spotkalam sie aby otrzymac prezent od osob z poza rodziny,drugi mily akcent to wyplata na koncie ,ha,ha,ha to cieszy
A teraz napisze ze troszke zmian zaszlo-rodzina po moim wyjezdzie w srode miala zajac sie pdp, na trzy tygodnie,ale czego sie spodziewalam jest to za ,,ciezki,, wyczyn dla syna Josefa,wiec na szybko szukali zmienniczki na ten okres-dzisiaj przyszly propozycje,pan na zastepstwo-wybieralismy razem-wybor dokonal sie ww wtprek bedzie nowa osoba.Rodzina zastrzegla sobie w firmie ze tylko na czas mojego urlopu-no coz nie powiedzialam ze nie wroce,nie potrafie teraz,nawet przed chwila dzwonil moj szef-agentura w koln-informujac mnie o tym,ze rodzina chce bardzo mnie z powrotem,ciezko mi bedzie opuszczac to miejsce gdyz ze szczerego serca moge je polecic,ale psychicznie trauma Josefa jestem zmeczona,ostatecznie temat zostawiam otwarty-nie powiedzialam agenturze definitywnie ,,nie,,-zobaczymy co sie ,,wykluje,,w czasie urlopu,moge napisac ze dzisiaj mialam mily dzien,mam nadzieje ze Jolek wrocila na lono forum,zauwazylam tez ze ,,marsjanka ,,usunela konto-ktos wie dlaczego?
12 grudnia 2014 18:29 / 5 osobom podoba się ten post
Das Herz ist gewissermassen die Hauptstadt des Korperss.
 
Kochane POZEGNAJKI z całego serca życzę szczęśliego powrotu do domu i spokojnych zdrowych Swiąt Bożego Narodzenia.
 
Zdjęciea tu są żywe dzieciaczki które śpiewają dla was kolędy, Hauptstadt Zurich
12 grudnia 2014 18:59 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Ogłaszam ,że jutro ostatnia kapiel,ostatni obiad na dwa dni!
Bilet zarezerwowany,w niedziele ''one way ticket''
Tralalalala:))))

Szerokiej drogi. :)
12 grudnia 2014 19:00 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

No!!!!!!! ( ile wykrzykników :) ) Babcia wykąpana, chałupa wysprzątana, ostatnie zakupy zrobione. Została jeszcze wizyta u mieszkającej w poblizu kolezanki Polki, wspólna kawka i ciasto, następnie pakowanie auta, integracja z przybywającą zmienniczką, chwilka na sen i.......odpalam swoją miotłę mechaniczną :))))))))))) Ach, życie jest piękne ( jak się jedzie na urlop )

Będziesz miała dobre warunki pogodowe.
Ja raczej nie.
Pierwszy raz się boję wracać do domu.
Tobie tez szerokiej drogi zyczę. :)
12 grudnia 2014 19:51 / 1 osobie podoba się ten post
"Slonik",halo ,halo -ujawnij się:)Profil zablokowany .Nie wiadomo kto i zacz,a mama ostrzegała -nie rozmawiac z nieznajomymi:):):)
12 grudnia 2014 20:09 / 5 osobom podoba się ten post
patka

Tak sobie weszłam w ten watek, bo nie wiem gdzie mam to opisac, a wzięło mnie znów na wywody. Tak sobie myślę że ja tutaj strasznie wam narzekam... bo cholerę tęsknię i to straszliwie. Ale nic na to nie poradzę taki mam charakter. I myślcie sobie co chcecie ja jestem bardzo z siebie dumna ze juz wytrzymałam te 5 tyg, jak wytrzymam jeszcze 5 to już całkiem szał :) no cóż taka jestem.... napalam się szybko na coś a później rezygnuje albo kombinuje. Ale teraz wiem ze to co tutaj robie nie robi tylko dla siebie, najważniejsze dla dziecka później mąż żeby był ze mnie dumny!!!! Aja? A ja się w tym wszystkim nie licze. Wiem tylko ze musze dać rade, i dam choćby nie wiem co!!!! Choćby mieli mnie z ta w kaftanie wywiezc... znowu mnie z rana dopada depesze ale wiem ze dam rade...dla nich. Dni lecą mi szybko naprawdę na to nie narzekam oby tylko juz minęły te święta a później już luzik. O i znowu marudze... sorki za te moje wywody i trudny podkreślam trudno charakter. Pozdrowionka z rana...

To nie charakter to tęsknota, oddalenie od bliskich.
Ja też tęsknię i kręcę się po tym forum, żeby zakłócić "trajkotkę w głowie, 
nie nakręcić tego stanu do granic "niewytrzymałości".
Myślisz, że jest mi łatwiej bo ja stara baba jestem? 
Moje dziecko duże, córunia 31 lat a wiesz jak tęsnimy za sobą?
A moja wnuczka wiesz jak tęskni za mną a ja za nią? ufffff ....
Zrzucaj ten ciężar na forum będzie ci lżej, gadaj ile wejdzie.
Dumna jestem z ciebie, z siebie, i podziwiam inne dziewczyny.
W gronie raźniej, damy radę.
 
 
12 grudnia 2014 20:12 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Ogłaszam ,że jutro ostatnia kapiel,ostatni obiad na dwa dni!
Bilet zarezerwowany,w niedziele ''one way ticket''
Tralalalala:))))

Agama-pozegnam Cie w niedziele,ale jesli znajdziesz czas bedac u rodzicow to zapraszam do siebie sierdecznie-mail w profilu:)))))))))))
12 grudnia 2014 20:15 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

Agama-pozegnam Cie w niedziele,ale jesli znajdziesz czas bedac u rodzicow to zapraszam do siebie sierdecznie-mail w profilu:)))))))))))

To ja wam obu przypominam o spotkaniu w Kielcach
Niemiecką gazete jako rekwizyt dla darekr mam juz w walizce spakowaną 
12 grudnia 2014 20:17
doda1961

No!!!!!!! ( ile wykrzykników :) ) Babcia wykąpana, chałupa wysprzątana, ostatnie zakupy zrobione. Została jeszcze wizyta u mieszkającej w poblizu kolezanki Polki, wspólna kawka i ciasto, następnie pakowanie auta, integracja z przybywającą zmienniczką, chwilka na sen i.......odpalam swoją miotłę mechaniczną :))))))))))) Ach, życie jest piękne ( jak się jedzie na urlop )

Szerokiej drogi.
Ale forum nie żegnaj, proszę.
12 grudnia 2014 20:19
Marta

To ja wam obu przypominam o spotkaniu w Kielcach
Niemiecką gazete jako rekwizyt dla darekr mam juz w walizce spakowaną:-) 

ja gapa nie doczytalam,o gazetach-ok,mam czas-cos spakuje ha,ha,:)))))))))))
12 grudnia 2014 20:19 / 2 osobom podoba się ten post
agrafka

Patka, tez jestem pierwszy raz i bywaja dni, ze mam ochote plakac. Tesknota jest ogromna, tym bardziej, ze swieta niedlugo, ale jak juz sie powiedzialo a to trzeba powiedziec b i c. Tak to sobie tlumacze. Mam tyle samo lat co Ty i juz teraz wiem, ze ten wyjazd pomoze mi dorosnac, bo ponosze konsekwencje swoich decyzji.

Agrafka!!!!!
Jak ty się pięknie spięłaś.
Brawo!!!!
moje gratki, ten post ................. chylę przed tobą czoła.