Myślę ż to ten sam ,bo tam coś nawet o naszym miejscu spotkania było :)
Myślę ż to ten sam ,bo tam coś nawet o naszym miejscu spotkania było :)
przecież ty też kieleckie,nawet tą samą trasą możemy jechać
A skad dokladnie jestes ?
Agrafka!!!!!
Jak ty się pięknie spięłaś.
Brawo!!!!
moje gratki, ten post ................. chylę przed tobą czoła.
Szerokiej drogi.
Ale forum nie żegnaj, proszę.
Witam z wieczorka,Wlasnie wrocilam z Josefem z odwiedzin u jego bliskich przyjaciol,objadlam sie lakoci przeroznych -ledwo sie ruszam,zostalam tez obdarowana prezencikami dla mnie i dla mojej rodziny z okazji BN-to mile zaskoczenie dla mnie poniewaz pierwszy raz spotkalam sie aby otrzymac prezent od osob z poza rodziny,drugi mily akcent to wyplata na koncie ,ha,ha,ha to cieszy
A teraz napisze ze troszke zmian zaszlo-rodzina po moim wyjezdzie w srode miala zajac sie pdp, na trzy tygodnie,ale czego sie spodziewalam jest to za ,,ciezki,, wyczyn dla syna Josefa,wiec na szybko szukali zmienniczki na ten okres-dzisiaj przyszly propozycje,pan na zastepstwo-wybieralismy razem-wybor dokonal sie ww wtprek bedzie nowa osoba.Rodzina zastrzegla sobie w firmie ze tylko na czas mojego urlopu-no coz nie powiedzialam ze nie wroce,nie potrafie teraz,nawet przed chwila dzwonil moj szef-agentura w koln-informujac mnie o tym,ze rodzina chce bardzo mnie z powrotem,ciezko mi bedzie opuszczac to miejsce gdyz ze szczerego serca moge je polecic,ale psychicznie trauma Josefa jestem zmeczona,ostatecznie temat zostawiam otwarty-nie powiedzialam agenturze definitywnie ,,nie,,-zobaczymy co sie ,,wykluje,,w czasie urlopu,moge napisac ze dzisiaj mialam mily dzien,mam nadzieje ze Jolek wrocila na lono forum,zauwazylam tez ze ,,marsjanka ,,usunela konto-ktos wie dlaczego?
Scarlet-ja tylko do ostatniego zdania -85 D?-takie małe co nieco:):):)Przytul się do F :zobaczysz różnicę:)Hi hi hi
Kasieńko piszesz o sobie?
To teraz wiem na co Pan Foka poleciał haaa...haaa..
Przytulam się do Ciebie... na próbę.. haaa...haaa
PS, Ty chociaż masz resztę proporcjonlną, mam znajomą co ma rozmar 38 i 75 H.....
:)))))))
Kasieńko piszesz o sobie?
To teraz wiem na co Pan Foka poleciał haaa...haaa..
Przytulam się do Ciebie... na próbę.. haaa...haaa
PS, Ty chociaż masz resztę proporcjonlną, mam znajomą co ma rozmar 38 i 75 H.....
:)))))))
Od kilku dni myślę o Tobie Scarlet,bo właściwie razem zaczynałysmy "przygodę" w opiece i miałyśmy te same dylematy przed pierwszym wyjazdem. Myślałam,że popracujesz sobie u swoich opciów przez kilka lat,a tu tak szybko muszisz zmienic sztelę...
Już to mówiłam,ale powtorzę,że dalej jest mi przykro z powodu śmierci Twojej Omci.
Ivanillka,
jest takie stare powiedzenie: "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz Mu o swoich planach..."
Ja dokladnie tydzień przed tym jak Oma trafiła drugi i ostani raz do szpitala
rozmawiałam z naszą forumową Ewexx , ze planuję tym razem zostać tutaj do maja...
Jak tu przyjechałam w październiku, to lekarz mówił ze może do BN, przy najlepszych wiatrach do Wielkanocy..
Jak Opa mi to powiedział, to po konsultacji z MMŻ /miłością mojego zycia/, powiedziłam Opie, że zostanę tu do końca dni Irmelin,
że juz nie będzie zmienniczki..
Niikt z nas nie sądził, że spełni się to tak szybko....
"Ta pierwsza śmierć jest szczególnie bolesna."
Nie zawsze, ale cos w tym jest. Moze do pierwszego PDP, ktory "mi" zmarl nie zdazylam sie przywiazac, teraz zdazylam ... Moze dlatego jest mi trudniej, ze jestem tu dlugo, ze teraz musze stanowic podpore dla meza PDP i martwie sie, co bedzie, jak w niedziele wyjade. Niby wiedzialam, co sie stanie, wiedzialam, ze to zaawansowany AL, w ostatnich dniach, kiedy Monika byla jeszcze w domu spalam w ubraniu, zeby jakby co, to szybko na dol zejsc, ale jednak nie potrafie podejsc do tego tak calkiem profesjonalnie, chyba dla mnie to nie "tylko praca".
Jestem tylko wdzieczna mezowi PDP, ze zdecydowal sie na przeniesienie zony na te ostatnie (tylko 3 dni), do specjalnego domu opieki, gdyby pozegnala sie z zyciem tu, w domu, bylo by bardzo ciezko ...