A ja ciągle na stelli. Właśnie dostałam telefon, że mój bus przyjedzie pózniej. Raptem opóznienia .......... 6h. Jak nie eksploduje to bedzie cud. Prawie gryzłam przez telefon :((((((
A ja ciągle na stelli. Właśnie dostałam telefon, że mój bus przyjedzie pózniej. Raptem opóznienia .......... 6h. Jak nie eksploduje to bedzie cud. Prawie gryzłam przez telefon :((((((
Czekałam na dziewczynę i sie nie doczekałam.Dobrze,że moja pdp rozumie taka sytuacje i została sama w domu.Okazało sie,że po drodze był wypadek i musieli czekać aż jezdnia zostanie uprzątnieta.Czasem tak bywa,nie demerwuj się, bo złość piękności szkodzi i co mąż powie:):):):)
A ja ciągle na stelli. Właśnie dostałam telefon, że mój bus przyjedzie pózniej. Raptem opóznienia .......... 6h. Jak nie eksploduje to bedzie cud. Prawie gryzłam przez telefon :((((((
No raczej nie, bo jakby tak skontrolowali auto, ktorym by jechali, to jeszcze wsadziliby mame moja do wiezienia :D
Ojej, to spore opóźnienie.
Na pewno jesteś zdenerwowana (łagodnie powiedziane ; . ) Ale możesz jeszcze z nami posiedzieć ;)
Do więzienia to nie ,ale o tym paszporcie dla małego to pomysl po powrocie:)Mi sie tak zdaje ,że ze wzgledu na te Twoje ostatnie doły i swiąteczny okres chyba się w sumie dobrze stało.....jakos dojedziesz do końca kontraktu i małym nacieszysz sie w domu na spokojnie.Pomysl jak byś przezywała wyjazd rodziców z powrotem z Twoim synkiem?Wierz mi -może i fajne te odwiedziny by były,ale cierpiałbys potem podwójnie.....Gdybym była na Twoim mcu to chyba wolałabym małego sobie na skypie poogladac niż znów się z nim rozstwać po kilku dniach....
Andrea, tak juz na koiec -nie znasz mnie osobiście, nie wiesz co robie, czy pracuję u brata a brat pracy szuka, czy żyję z jałmużnej, czy rozwinałem działalnośc o której kiedys pisałem. Coś słyszałaś, ktoś cos ci powiedział, ktos inny dorobił teorie no i ...nie lubisz mnie.A to dopiero pech mnie spotkał. Internet pozwala pisac co sie chce , mozna byc kim sie chce. Powiadasz ze słyszałas...,a ja słyszałem ,że koń dorożkaża w ..... Rozumiem frustracje niektórych osób, które ciekawe wszystkiego o innych nie moga zaspokoic swojej cieekawości. Wchodzę na forum kiedy mam czas i w przeciwieństwie do ciebie Andrea ,nie oceniam tak nagle tego co przeczytam, do wielu rzeczy podchodze z dystansem.Ciocie dobre rady juz dawno wygineły. Jak kiedys powiedziała Mleczko, co niektóre osoby maja zaburzenia hormonalne i nie potrafią funkcjonowac w świecie rzeczywistym dlatego w wirtualnym szukaja popleczników. p.s Pamietam jak robiłem swoja stronkę internetowa ,oceniłaś ja negatywnie, bo jak to ot tak sobie można iść do przodu i realizowac marzenia np, zakladajac własna firmę.Pozdrowienia z przepieknej Luzerny.Alleluja i do przodu
A ja myślałem, że Luzerna jest w Szwajcarii... :-) Moderator
To jedyny plus;))))) Ale lapek już schowany i musze na telefonie ściubic. A nie lubie bo literki małe.
Andrea, tak juz na koiec -nie znasz mnie osobiście, nie wiesz co robie, czy pracuję u brata a brat pracy szuka, czy żyję z jałmużnej, czy rozwinałem działalnośc o której kiedys pisałem. Coś słyszałaś, ktoś cos ci powiedział, ktos inny dorobił teorie no i ...nie lubisz mnie.A to dopiero pech mnie spotkał. Internet pozwala pisac co sie chce , mozna byc kim sie chce. Powiadasz ze słyszałas...,a ja słyszałem ,że koń dorożkaża w ..... Rozumiem frustracje niektórych osób, które ciekawe wszystkiego o innych nie moga zaspokoic swojej cieekawości. Wchodzę na forum kiedy mam czas i w przeciwieństwie do ciebie Andrea ,nie oceniam tak nagle tego co przeczytam, do wielu rzeczy podchodze z dystansem.Ciocie dobre rady juz dawno wygineły. Jak kiedys powiedziała Mleczko, co niektóre osoby maja zaburzenia hormonalne i nie potrafią funkcjonowac w świecie rzeczywistym dlatego w wirtualnym szukaja popleczników. p.s Pamietam jak robiłem swoja stronkę internetowa ,oceniłaś ja negatywnie, bo jak to ot tak sobie można iść do przodu i realizowac marzenia np, zakladajac własna firmę.Pozdrowienia z przepieknej Luzerny.Alleluja i do przodu
A ja myślałem, że Luzerna jest w Szwajcarii... :-) Moderator
A ja ciągle na stelli. Właśnie dostałam telefon, że mój bus przyjedzie pózniej. Raptem opóznienia .......... 6h. Jak nie eksploduje to bedzie cud. Prawie gryzłam przez telefon :((((((