W niedziele bylam na 12 kilometrowym i sie nie chwale :-)9
W niedziele bylam na 12 kilometrowym i sie nie chwale :-)9
Phi, a systematyczność to gdzie u Was, co? Toż to najważniejsze;-).
W niedziele bylam na 12 kilometrowym i sie nie chwale :-)9
Dzisiaj zrobilam tylko ze 5. W pracy jestem. Czasu niewiele mam.
Wiem, wiem. Ja dopiero pierwszy raz tak mam, że tutaj to obowiązek taki. Nawet przerwa z tego powodu przesunięta.
Binor, dobrze że te maratony nie zaliczają ci do wolnego i możesz potem odpocząć. Pozdrawiam Cię
Tak by nie mogło być, bo teraz, kiedy zrobiło się ciepło, jesteśmy w terenie czasami nawet 2 godziny. No i spacerem tego nazwać nie można. Tempo musi być utrzymane. Dobrze, że już dróżki w lesie suche, więc trochę cienia mamy. Odpozdrawiam.
a ja kilka razy na 3 pietro w szpitalu i to po schodach hihi.To wychodzenie na fajke mnie kiedys zabije ha ha
W szpitalu?
Nie dziwie sie, ze w szpitalu, jesli palisz.
Ja pale - babcia nie.Babcia jest w szpitalu a ja biegam po szpitalnych schodach aby zapalic na zewnatrz