Ja niestety nie mam czym sie pochwalić ruter mam stary a do łapki to walizke biore za pare dni.Ale tak maja te z ADHD,i dobrze im tak:):):)
Ja niestety nie mam czym sie pochwalić ruter mam stary a do łapki to walizke biore za pare dni.Ale tak maja te z ADHD,i dobrze im tak:):):)
Mleczko :) - tutaj w 1000% się z Tobą zgadzam :):):):):):)
Nie mam z tego powodu satysfakcji.Twoj problem,że nie masz własnego zdania.
Odpowiem "po twojemu" - to Twój problem, że nie masz satysfakcji :(
Nie mam własnego zdania???? - właśnie się do niego odniosłaś!
Mleczko, poluzuj trochę ............
atakujesz każdego, kto ma inny pogląd nawet na drobną sprawę, nie przepuścisz....dowalisz nawet w innym wątku!!
Jak to się ma do głoszonych przez Ciebie "wspaniałych" zasad ???
Czego się czepnęłaś? ....chyba 1szy raz napisałam coś w pochwalijkach; inne dziewczyny chwalą się że rower dostały, że babcia w końcu śpi w nocy......ja napisałam że cieszę z nowego rutera i solidnej zapłaty za Wielkanoc - to Cię ubodło? .......-bo ani razu nie wspomniałam o Tobie, ani nie nawiązałam do żadnej Twojej wypowiedzi.
Zazdrościsz? - bo na to wygląda ....
Jak nie odpoczęłaś w domu ....to ciężko Ci będzie w pracy - nawet w CH !!! :((((
Ja niestety nie mam czym sie pochwalić ruter mam stary a do łapki to walizke biore za pare dni.Ale tak maja te z ADHD,i dobrze im tak:):):)
Rower to dobra rzecz.
Z kupieniem ,to ja bym naprzód popytała sąsiadów ,czy ktoś nie ma starszego roweru na sprzedaż.Może ktoś by dał lub za małe pieniądze sprzedał.Można też kupić na flomarku,ale nie zawsze są takie duże z rowerami.W sklepie rowerowym popytaj o używany rower, bo oni czasem też takimi handlują.Napisz ogłoszenie ,że kupisz uzywany rower i zamieść to np w Edece na tablicy ogłoszeń lub w innym sklepie.Powodzenia.
A ja sie pochwalam, ze druga noc z rzedu przespala, a i corki babcie zabieraja na cale popoludnie, no jak fajnie :)))
Leni, Jolek- gratulacje:) To bardzo miłe dostać bukiet kwiatów-sama tak miałam na pierwszej stelli:)
Jolek-super, że mogłaś się wyspać. Widzę, że po burzy jest słońce i rodzina pdp wbrew swoim słowom stara ci się jednak trochę pomóc;).
slonecznie poczytalam dzis troche o Twojej hustawce zwiazana z inna praca. Nie czaruj sie , ze gdzies w polu czy w hotelu, czy przy jakiejs innej robocie, bedziesz miala rozowo. Tam trzeba zapindalac jak wol fizycznie i nawet jak bedziesz miala wolny czas po pracy, nie bedziesz miala sily gdzies wyskoczyc. Przy opiece trzeba miec odpornosc psychiczna a to sie da wypracowac, tylko nalezy szukac sposobu samemu, nie pytac co my bysmy zrobily na Twoim miejscu. Pogderac tutaj mozna i nalezy, bo wylewa sie z siebie zolc, ktora sie nagromadzila i tym samym oczyszcza sie swoja psyche. Wiesz , ze zycze ci dobrze i czasem napisalam cos,co odebralas jak nalatywanie na Ciebie. Sama po sobie wiem, ze czasem potrzebuje slowa -- ja rozumiem , ze jest ciezko-- ale to mi nie pomoze w rozwiazaniu mego problemu. Uwierz, ze lepiej jak ktos Cie postawi do pionu i pobudzi Cie do dzialania, nizli bedzie Cie ciagle glaskal i zaglaszcze na smierc. Do dzialania slonecznie i nie mysl o ogorkach czy jakims innym wymysle, bo to sa tylko fantazje, ze tam jest lepiej. Koncz to, co zaczelas i dalej do przodu:)
Te inne prace to ostateczność, bo ja myślę tak jak ty: zainwestowałam dużo trudu w opiekę (nauka języka, przygotowanie teoretyczne, mam już referencje i doświadczenie) i bez sensu jest zaczynać gdzieś od nowa, tym bardziej, że na ten moment chyba tylko opieka stwarza mozliwość tak elastycznych czasowo wyjazdów-można 1 miesiąc w domku być, a 1 w pracy, można 1,5 w pracy, a 2 w domku itd.-do wyboru do koloru.
Ja dalej jestem ciekawa opinii-co twoim zdaniem zadziało się na stelli, że babka mnie wyrzuca-to coś z nią czy ze mną, a może trochę to i to?