Pochwalijki

10 maja 2015 12:12 / 4 osobom podoba się ten post
slonecznie

Pdp powiedziała agencji, że:
Bo pdp nie rozumie jak mówię- WSZYSCY do tej pory mnie rozumieli, łącznie  z tutejszym koordynatorem.
Bo nie chcę jej gotować tego co ona chce- pdp zawsze je to, na co ma ochotę, to ja 3/4 krotnie zrobiłam sobie coś innego do jedzenia niż ona,
co ją oburzało, bo mi wypominała. po kilka razy dziennie
Bo wołam na nią kasy na swoje zachiewajki-kupiła szynki, których zabroniła mi jeść, więc z piniędzy, które wyprosiłam ( 40 euro na 13 dni) kupiłam sobie 2 szynki- co dzień mi wypominała i dzwoniła do rodziny opowiadając, że jem takie  ataki szynki, a jej nie chcę (chciałam, ale mi zabroniła- wyciągnęła z paczki własnymi rękoma 1 plasterek i położyła mi na talerzu-powiedziała, że 1 plasterkiem może mnie poczęstować).
 

slonecznie ale czy ty zapytalas pdp bezposrednio dlaczego masz zjechac,,,to co agencja ci przekazala to jedno.a jakie jej wytlumaczenie to drugie.moze zapytaj pdp o co chodzi.bedziesz miala okazje wyjasnic pewne sprawy,powiedziec co ty czujesz.no i moze atmosfera z lekka sie rozprezy...mysle ,ze warto sprubowac...niejednokrotnie brak rozmowy prowadzi do niepotrzebnych spiec.no i przestanie cie nurtowac to dlaczego...
10 maja 2015 12:22 / 8 osobom podoba się ten post
slonecznie

Pdp powiedziała agencji, że:
Bo pdp nie rozumie jak mówię- WSZYSCY do tej pory mnie rozumieli, łącznie  z tutejszym koordynatorem.
Bo nie chcę jej gotować tego co ona chce- pdp zawsze je to, na co ma ochotę, to ja 3/4 krotnie zrobiłam sobie coś innego do jedzenia niż ona,
co ją oburzało, bo mi wypominała. po kilka razy dziennie
Bo wołam na nią kasy na swoje zachiewajki-kupiła szynki, których zabroniła mi jeść, więc z piniędzy, które wyprosiłam ( 40 euro na 13 dni) kupiłam sobie 2 szynki- co dzień mi wypominała i dzwoniła do rodziny opowiadając, że jem takie  ataki szynki, a jej nie chcę (chciałam, ale mi zabroniła- wyciągnęła z paczki własnymi rękoma 1 plasterek i położyła mi na talerzu-powiedziała, że 1 plasterkiem może mnie poczęstować).
 

Słoneczko, nie komentuję tego zajścia.. ale uważam, że dobrze się stało, że zjeżdżasz. Dobrze dla Ciebie. Z tego co pisałaś, Babcia nie ma łatwego charakterku, a Ty nie masz jeszcze na tyle doświadczenia, aby sobie z tym radzić (zresztą ja też tego doświadczenia nie mam dużo, a że nalezę do osób, które się przejmują i biorą dużo rzeczy do siebie, to też nie zawsze jest mi łatwo).  Wspominałaś o poprzedniej opiekunce, ona też wiedziała co się tam wyprawia. Ja mam zasadę, że bardziej wierzę zmienniczce, niż firmie.
Nie chcesz rezygnowac z opieki, to nie rezygnuj, każdy wyjazd to nowe doświadczenie i coś z niego wyniesiesz. Trafisz na miejsce, w którym będziesz się dobrze czuła. Masz dobry angielski, nie myślałaś, aby spróbować opieki np w Anglii?  Z tego co wiem, to jedna z największych firm opiekuńczych organizuje też takie wyjazdy. Z lepszym językiem byłoby Ci łatwiej. Myślałaś może też nad opieką nad osobą leżącą? Nie wiem jak u Ciebie z doświadczeniem w takich sprawach. Osoba leżąca nie będzie Ci zagladała do garnków i nie będzie liczyła Ci plasterków szynki. To takie praktyczne porady . Ty sama podejmujesz decyzje . Trzymaj się i nie żałuj, że wyjeżdżasz.....
10 maja 2015 12:50 / 8 osobom podoba się ten post
Miło zostałam zaskoczona przy obiedzie, bo znalazłam upominek również dla mnie z okazji Dnia Matki. By nie było mi przykro, że nie dostałam od własnej.
10 maja 2015 12:51 / 7 osobom podoba się ten post
Ja również mile zaskoczona przez PDP.Dostałam duże Merci.Pytam z jakiej okazji,a on no przecież jest Dzień Matki,a ja zajmuję się nim jak matka.
10 maja 2015 12:53 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Ja również mile zaskoczona przez PDP.Dostałam duże Merci.Pytam z jakiej okazji,a on no przecież jest Dzień Matki,a ja zajmuję się nim jak matka.

piekne ivetta ! moj dziadek jedno co mowi, to do mnie - meine Mutti i ach so :) szkoda, ze babcia nie chce sie czasami z tymi swoimi fantazjami zamnkac.):)
10 maja 2015 13:04 / 2 osobom podoba się ten post
Zaległe pochwalijki z wczoraj.
Spotkałam się z koleżanką na mojej przerwie .Pospacerowałyśmy,była kawa ,ciacho ,fajne fotki i smutek ,że ten czas tak szybko zleciał.Deszczu nie było, bo ponad 5km w jedną stronę jechałam ,a było by przykro zmoknąć.Burz była dopiero wieczorem kiedy już byłam w domu.
10 maja 2015 13:17
ania52

slonecznie ale czy ty zapytalas pdp bezposrednio dlaczego masz zjechac,,,to co agencja ci przekazala to jedno.a jakie jej wytlumaczenie to drugie.moze zapytaj pdp o co chodzi.bedziesz miala okazje wyjasnic pewne sprawy,powiedziec co ty czujesz.no i moze atmosfera z lekka sie rozprezy...mysle ,ze warto sprubowac...niejednokrotnie brak rozmowy prowadzi do niepotrzebnych spiec.no i przestanie cie nurtowac to dlaczego...

Za twoją radą poszłam i zapytałam. Więc, pdp nie pasuje to, że nie powisiełam wczoraj spodni w szafie tak jak mi mówiła, zebym powiesiła, nie układałam naczyń w zmywarce tak jak mi mówiła, nie pomagałam jej kuchni przy gotowaniu- co po prostu jest nieprawdą, bo podawałam jej wszystko, a ona gotowała sama, bo taka była jej wola, w końcu bo nie zgodziłam się na pieczenie ciast, bo wiem, że tego w umowie nie ma . Widzę teraz wyraźnie, że ta stella była przegrana od początku, bo pdp zwyczajnie szuka pretekstu, żeby się mnie pozbyć. No o.k., i tak bywa.
10 maja 2015 13:29 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Za twoją radą poszłam i zapytałam. Więc, pdp nie pasuje to, że nie powisiełam wczoraj spodni w szafie tak jak mi mówiła, zebym powiesiła, nie układałam naczyń w zmywarce tak jak mi mówiła, nie pomagałam jej kuchni przy gotowaniu- co po prostu jest nieprawdą, bo podawałam jej wszystko, a ona gotowała sama, bo taka była jej wola, w końcu bo nie zgodziłam się na pieczenie ciast, bo wiem, że tego w umowie nie ma . Widzę teraz wyraźnie, że ta stella była przegrana od początku, bo pdp zwyczajnie szuka pretekstu, żeby się mnie pozbyć. No o.k., i tak bywa.

widocznie to nie miejce dla ciebie.zjedziesz do domku lapniesz oddechu i nowej roboty szukaj...w koncu trafisz tam gdzie twoje miejsce bedzie.to doswiadczeniektore teraz lapiesz tez ci sie przyda.z czasem okrzepniesz,wprawy nabierzesz.z mojej perspektywy wiem,ze najlepsze stelle to z lezacymi pdp mieszkajacymi bez dodatkw.fizycznie moze i trudniej ale jaki spokoj...sprobuj moze wziac takie zlecenie.ja moja kariere zaczynalam od nie chodzacej Zoski.uczylam sie i pmpersy zmeniac i kapieli i  ogole wszystkiego.niech ja Bozia ma w opiece tam w niebie,bo nie zyje ona,za cierpliwosc w stosunku do moich umiejetnosci manualnych..rownych zeru...Slonecznie i ty trafisz na taka Zoske-mila ugodowa i cierpliwa..
10 maja 2015 13:40
ania52

widocznie to nie miejce dla ciebie.zjedziesz do domku lapniesz oddechu i nowej roboty szukaj...w koncu trafisz tam gdzie twoje miejsce bedzie.to doswiadczeniektore teraz lapiesz tez ci sie przyda.z czasem okrzepniesz,wprawy nabierzesz.z mojej perspektywy wiem,ze najlepsze stelle to z lezacymi pdp mieszkajacymi bez dodatkw.fizycznie moze i trudniej ale jaki spokoj...sprobuj moze wziac takie zlecenie.ja moja kariere zaczynalam od nie chodzacej Zoski.uczylam sie i pmpersy zmeniac i kapieli i  ogole wszystkiego.niech ja Bozia ma w opiece tam w niebie,bo nie zyje ona,za cierpliwosc w stosunku do moich umiejetnosci manualnych..rownych zeru...Slonecznie i ty trafisz na taka Zoske-mila ugodowa i cierpliwa..

No wszyscy mi tak radzą i tak zrobię, ale takie leżące oferty (nie na wózku-leżące!) to mniejszość- łatwo o takie zlecenie?
10 maja 2015 13:44 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

No wszyscy mi tak radzą i tak zrobię, ale takie leżące oferty (nie na wózku-leżące!) to mniejszość- łatwo o takie zlecenie?

bardzo duzo jest takich zlecen.wiecej niz chetnych..powodzenia
10 maja 2015 13:50
ania52

bardzo duzo jest takich zlecen.wiecej niz chetnych..powodzenia

dzięki-przyda się:) leżące (bezwładne), ale bez konieczności transferu na np: wózek czy toaletę -takich też jest dużo? Bo transferu nie umiem:/...
10 maja 2015 14:00 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Zaległe pochwalijki z wczoraj.
Spotkałam się z koleżanką na mojej przerwie .Pospacerowałyśmy,była kawa ,ciacho ,fajne fotki i smutek ,że ten czas tak szybko zleciał.Deszczu nie było, bo ponad 5km w jedną stronę jechałam ,a było by przykro zmoknąć.Burz była dopiero wieczorem kiedy już byłam w domu.

Ja nic nie dostałam!!! buuu,,,
10 maja 2015 14:10
Sorry, że tak truję, ale przeglądam te oferty i wszystkie do chodzących seniorów, lub ew. seniorów na wózkach, a ja transferu nie umiem...
10 maja 2015 14:19
slonecznie

No wszyscy mi tak radzą i tak zrobię, ale takie leżące oferty (nie na wózku-leżące!) to mniejszość- łatwo o takie zlecenie?

Ja tez polecam Ci leżacą bez transweru.
Zadzwoń do Agencji i powiedz że interesuje Cie tylko taka oferta i szybko znajdą.
10 maja 2015 14:54 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

dzięki-przyda się:) leżące (bezwładne), ale bez konieczności transferu na np: wózek czy toaletę -takich też jest dużo? Bo transferu nie umiem:/...

nauczysz sie i transferu..przewaznie do lezacych przychodza pflege to ci pokaza...nie jest to trudne chociaz poczatkowo tak sie wydaje....