Barbara niepowtarzalnaZgadzam się z Tobą w 100% !..... Kiedyś , jeszcze jak była z nami , jedna ze zmienniczek nazwała na forum Puskę wielorybem . Wiem , że miała nerwa , że w sumie jej się tak wyrwało . Za dwa , trzy dni któryś z chlopaków coś na ten temat napisał i też określił Pusię jako wieloryba . Ożeszty ! jak się z pazurami rzuciłam ta aż pózniej żałowałam i głupio mi było , ale se pomyślałam ;" twój wieloryb ? nie , mój ci on , mój "..... Wiem , że czasem nerwy ponoszą , ale też nie za bardzo mi się podoba pogardliwie wyrażać się na starych ludzi , ale ja już też mloda nie jestem i każdego będę lała w ryj jak się pogardliwie do mnie odniesie !,,,,,,,, przykład : wracam do Pl , w busiku prawie sama młodzież , przede mną siedzi młoda rozkoszna para - dzwoni mój Hubertus i pyta : babciu , będziesz niedługo ? odpowiadam : tak , kochanie za kilka godzin będziesz miał już babcię w domu "...... dziewczyna z " mlodej pary " podłapała i zaczyna się do mnie zwracać " babcia " ........ojejej ! nikt nie chciał być w jej skórze wtedy - po tym co ode mnie wysłuchała !...... już do końca podróży dziewczę było cichutkie , słodkie a ja dla niej byłam " PANI " .....-:))))))
Tak, tak moja córka i zięć też po uszach w pewnym momencie dostali bo dla nich jestem mamą a nie babcią.