Na wyjeździe #19

06 stycznia 2015 17:26 / 1 osobie podoba się ten post
hagia

Hej, hej, oglądacie kobitki skoki w Bischofshofen?
Jak na razie do kolejnej rundy przeszedł Stoch.

kukam i paluchy ściskam
 
06 stycznia 2015 17:30 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

kasy nie maja,auto chca naprawic....napisz jak to zrobia bo to ciekawe i pouczajace moze byc

stare auto w D naprawiać????? ja bym odradzała ..........
toż to za naprawę można drugie ........... stare kupić................. znowu w jedną stronę wystarczy
06 stycznia 2015 17:31
Na rachunek nikt im nie naprawi-komu będzie się chciało w razie czego po Polsce ludzi szukać i ewentualnie sądzić się-tak podejdzie do tego Niemiec.
OC to coś innego,Kasiu.Pomoc za granica uzyskasz,jeśli wykupisz Asistance-i to nie tą wersję najtańszą,bo ona w kraju obowiazywa.
Ja tam tez jeżdżę bez grosza przy duszy po Niemczech....ale kartę mam ze sobą:)))))
Im zostaje tylko auto laweta ściągać,albo naprawiać w jakiś cudowny sposób(bo darmowo).Zresztą Andrea pisała,że silnik zatarty-to tylko laweta.
06 stycznia 2015 17:35 / 2 osobom podoba się ten post
Gosiap ma racje. Za byle g..o fachowiec kase wola. Jak chca to moge im przedstawic kilka rachunkow za "mojego" merca... Juz jak napisalas, ze niby silnik zatarli to mialam napisac, zeby zezlomowali. Taniej im wyjdzie...
06 stycznia 2015 17:36
OC obejmuje naprawy powypadkowe,a nie takie ,zwykłe" typu auto popsuło się w drodze....
Musieliby miec AC ale nie sądzę żeby mieli, to drogie ubezp.,wiec na starego gruchota kosztowałoby fortunę
 
Naprawa w warsztacie w D hmmm tez raczej nieopłacalna
Sytuacja patowa...
06 stycznia 2015 17:38
to oni tyle kilometrów się wybrali, nie sprawdzonym samochodem, bez ubezpieczenia na zagranicę, bez pieniędzy, tutaj jest zepsuty samochód, a gdyby cos poważniejszego się stało? tak jak pisze kasia63 niech firma szybko śle pieniądze, samochód laweta i do Polski, a jak nie to bilety a samochód???.....zdjąć blachy???.....wart tych pieniedzy?....
06 stycznia 2015 17:40
3 lata temu placilam za zlomowanie cos ponad 250€, wiec laweta do Polski im zdecydowanie taniej wyjdzie.
06 stycznia 2015 17:40
Moja kolezanka juz naprawiala autoo w DE za trubine zaplacila 700 euro, nie oplaca sie, andresa przetlumacz im jakos, bo tej Twojej zmienniczce, nic z wyplaty nie zostanie........
06 stycznia 2015 17:40 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Gosiap ma racje. Za byle g..o fachowiec kase wola. Jak chca to moge im przedstawic kilka rachunkow za "mojego" merca... Juz jak napisalas, ze niby silnik zatarli to mialam napisac, zeby zezlomowali. Taniej im wyjdzie...

moncherie, jestem strasznie ciekawa odpowiedzi na moje zadane gdzieś dzisiaj pytanie ale też przeżyję bez tej wiedzy.
Gdyby tak było to, żebyś wiedziała, że nic by mi to nie przeszkadzało.
06 stycznia 2015 17:41 / 4 osobom podoba się ten post
giunta

Dziadek gada do kserokopiarki. Idę zobaczyć, co się dzieje... :P

Może nic:) Ja też czasem gadam do sprzętów,zwłaszcza jak są złośliwe:)
06 stycznia 2015 17:42
Ja tez,ale nie gadam tylko klnę
06 stycznia 2015 17:43
Gosiap, niestety nie znalazlam pytania... Modi pousuwal kilka postow....
06 stycznia 2015 17:43 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Może nic:) Ja też czasem gadam do sprzętów,zwłaszcza jak są złośliwe:)

Jak dobrze ,że  to napisałaś!:)Znaczy więcej nas ,bo ja też gadam do tzw.rzeczy martwych:):):):):)Ciekawe co na psychiatra by powiedział:)Hi hi hi
06 stycznia 2015 17:44 / 2 osobom podoba się ten post
Też przekaz werbalny:)
06 stycznia 2015 17:45 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Jak dobrze ,że  to napisałaś!:)Znaczy więcej nas ,bo ja też gadam do tzw.rzeczy martwych:):):):):)Ciekawe co na psychiatra by powiedział:)Hi hi hi

A oni to "gupi" są :)