ja tez zaluje...a zapowiedz jej,ze bardzo ja polubilam....do bandy by sie nadala....
ja tez zaluje...a zapowiedz jej,ze bardzo ja polubilam....do bandy by sie nadala....
Tak.Mleczko,ty chyba jesteś najlepszym przykładem tego ze charakteru nie da się zmienić.
Zdenerwowałam sie bardzo Basi wpisem,że tak poniewieraja Polke.Banda i granda.
Już zrobiłas raz prawie bloga.Masz chyba satysfakcje do tej pory.Nick mozna zmienic, ale charakteru to pewnie nie.
po uderzeniu z liścia , slad na policzku chyba ma - wiec reszta poudawać i szpital czyli wezwać pogotowie
informacja :)
marikana, która odeszła chciała serdecznie podziękować tym, którzy nie traktowali jej jako zwyrodnialca, a osobę, która normalnie pracuje, dobrze wypełnia swoje obowiązki i jak każdy ma swoje słabości :)
dla mnie szkoda....
Uwaga : Bliższych danych ( nazwiska ) nie podam , bo raz , że nie znam a dwa , że to jakaś ochrona danych !....... Miejscowość : Niederahr - mała 800 mieszkańców - moja zmienniczka jest w trakcie pakowania , była wyraznie nie lubiana przez córkę PDP-nej , jest tam od niedzieli ( poprzedniej / noc ) dziś nie usłuchała córki PDP-nej - odmówiła prasowania , powiedziała , że niedziela , że poprasuje jutro - otrzymała z liścia w twarz i wygania ją z domu , ma tylko czas na spakowanie ! Zadzwoniła do babki z firmy , ta jej każe nie wychodzic z domu i czekać albo na decyzję posrednika ( o ile go złapie w niedzielę ? ) albo na " busika " > Ywon nie wie , czy wraca do Pl , czy gdzieś indziej jedzie ....o matko , no !!!..... Chciała postraszyć babę , że dzwoni na policję to ta zaśmiała się jej w nos : " mój mąż jest tu policjantem ! ", ubliżała , wyzywała na szczęście Ywon z językiem jest na bakier i jej nie rozumiała , rozumiała tylko : " Polin ! "....... Moja biedna Ywonka , naiwnie wierzy , że firma ją nie oszukała i że zmienniczka , której nie było jej dane spotkać naprawdę coś tam se złamała .......
Rację masz.
Uważaj.forumowy Cenzor czuwa.:))
Najświeższe informacje :..... Babka z firmy zażądała taxi i wynajecia pokoju w hotelu dla Ywon na dzisiejszą noc !Córka się nie zgodziła , pokłóciła się z " firmą "- firma zrywa umowę , tylko chodzi o to , że jest niedziela , prawie noc a muszą załatwić jej zjazd busem . Dałam jej namiary i co ma mówić , ale zapamiętała , że ma wołać " hilfe!!! " , pytam jej a właściwie mówię , że ma nie brać się rano za obsługę , tylko bombardować telefonami firmę , żeby nie chcieli wszystkiego załagodzić , żeby nie musiała zostać tam a moja Ywonka ? a Ywonka na to , że jak ją przenocują to chyba wypada wziąć się rano za robotę !!!!!..... Kazałam się jej zamknąć w pokoju na klucz , bo jak baba psychol to nigdy nie wiadomo a ta mi na to : nie no , to , że mnie uderzyła w twarz to nie znaczy , że jeszcze będzie próbowała coś złego zrobić !!!...... Nie wiem , ale teraz mam ochotę chociaż tak wirtualnie też jej trachnąc z liścia ! ..... Podobno głupich i naiwnych nie sieją .....sami się rodzą !