12 stycznia 2015 08:08 / 7 osobom podoba się ten post
doda1961Basiu, nie mozna pomóc takiej osobie. Nie da sie, a dodatkowo jest sie obciazonym jej problemami. Ona nie szuka pomocy, tylko osoby, zeby pozbyc sie stresu czyims kosztem. Są na swiecie osoby urodzone na ofiarę i ona taka osobą jest. Potrzeba tragedii, zeby zaczeła myslec i postepowac inaczej.
O ile Twoja wypowiedź to nie skrót myślowy, to nie zgadzam się z Tobą, że ktoś się ofiarą rodzi. Moim zdaniem ktoś się ofiarą staje, bo, jak pisała Ania52, dochodzi to zmian w psychice-zazwyczaj trwałych, ale nikt się z tymi zmianami nie rodzi przecież (pomijam psychopatów). Co do pomocy, to moim zdaniem, można pomóc tym którzy chcą pomóc sobie. Ale często ofiary przemocy są w tak silnym stanie wyparcia i zaprzeczania, że istnieje problem, że kompletnie nie są go świadome-wiem, brzmi nieprawdopodbnie. I moim zdaniem dobrze jest im o tym mówić, ale na siłę pomóc nie można. Tak jak trwająca miesiącami czy latami krzywda zostawiła swój trwały ślad, tak konsekwntne uświadamaianie w końcu dotrze do takiej osoby albo...osoba by się nie skonfrontować z prawdą zerwie kontakt z tymi, którzy jej o tej prawdzie mówią :(.
Zgadzam się natomiast, że duża część osoób, która zaprzecza, że jest problem, potrzebuje co jakiś czas rozładować gromadzące się w skutek zaprzeczania napięcie. I ja, tak jak Ty, sądzę, ze dzieje się to kosztem osoby, która wysłuchuje, bo osoba, która się wyżala, chce tylko odreagować, a nie odreagować I ZNALEZĆ ROZWIĄZANIE problemu.