Na wyjeździe #19

20 stycznia 2015 00:14 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

prześpisz się w trasie............i każ się budzić na miejscu :):):):):):):):)
 

na noc jade, wiec byloby najlepiej :))))
20 stycznia 2015 07:49
Jolek

na noc jade, wiec byloby najlepiej :))))

Szerokości.
 
20 stycznia 2015 07:56
Jolek

na noc jade, wiec byloby najlepiej :))))

Spokojnego i bezpiecznego powrotu do domku,naciesz się Rodzinką.
20 stycznia 2015 10:57
Jolek

na noc jade, wiec byloby najlepiej :))))

Prostej i szerokiej drogi do domku i do aniołka życzę
20 stycznia 2015 12:21 / 1 osobie podoba się ten post
Przeglądam najswieższe oferty z dziś na forum-ani słowa o godzinach i wszystkie ponizej 1200- he he he ,polepszyć sie niby miało?Niedoczekanie nasze......
20 stycznia 2015 12:26 / 3 osobom podoba się ten post
esmeralda

A to jej pierwszy raz???

Nie pierwszy raz wyjeżdża do opieki,jest długoletnią opiekunką,najpierw we Włoszech,a teraz w Niemczech. Przygotowywała się dwa lata do wyjazdu do De,uczyłam ją asertywności,mówiłam żeby się szanowała i co???? Ach,brak mi słów na taką bezmyślnośc.
 
Ostatnim razem wyjechała z agencji,ale że zmieniają się z inną opiekunką musiałaby 2 miesiące czekac w domu na ponowny wyjazd do tej rodziny,więc ktos jej załatwił po sąsiedzku tą babcie z 8 kotami,za psie pieniądze,a ona się zgodziła w podskokach. Zeby chociaż się poradziła co ma zrobić,jak negocjować,to mówi mi po fakcie,no tak mnie wkurzyła,że odechciało mi się z nią rozmawiać.
Szkoda słów,są ludzie którym pomóc sie nie da.
20 stycznia 2015 12:29 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Przeglądam najswieższe oferty z dziś na forum-ani słowa o godzinach i wszystkie ponizej 1200- he he he ,polepszyć sie niby miało?Niedoczekanie nasze......

Jezyk, już nie musi byc bardzo dobry Komunikatywny. Wiadomo dlaczego..
20 stycznia 2015 12:50 / 8 osobom podoba się ten post
Tak się zastanawiam od rana i nie mogę dojść o co chodzi. Może ktoś podpowie:
Dzisiaj "dzień śmieciowy". Zatargałam kubeł na ulicę, panowie opróżnili ładnie i zabrałam z powrotem. Po godzinie dzwonek do drzwi i wielce niezadowolony sąsiad poinformował mnie, że zabrałam jego kubeł zamiast swojego. Grzecznie poszłam wymienić własność sąsiada. Ale potem długo oglądałam ten majątek i do licha nie wiem jak oni je rozróżniają. Oba jednakowe szare z przykrywką, bez kodów, nalepek, napisów. Dla mnie takie same, nawet oba prawie nówki nie obdarte. Zadnego znaku szczególnego. Typowa masówka. I raz - nie wiem jak oni to rozróżniają, dwa - czy są aż tak bardzo emocjonalnie związani z koszami, że inny nie jest w stanie zapełnić pustki w ich sercu?
Dobrze, że mnie nie oskarżył o kradzież majątku. A to pewnie dlatego, że dopiero przyjechałam i tenże majątek musiałaby przetrzymywać u siebie w pokoju, żeby nie odkryli. Inaczej pewnie policję by wezwal i skończyłabym w ciupie.
20 stycznia 2015 12:50
8 kotów............nieee
20 stycznia 2015 12:59 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Tak się zastanawiam od rana i nie mogę dojść o co chodzi. Może ktoś podpowie:
Dzisiaj "dzień śmieciowy". Zatargałam kubeł na ulicę, panowie opróżnili ładnie i zabrałam z powrotem. Po godzinie dzwonek do drzwi i wielce niezadowolony sąsiad poinformował mnie, że zabrałam jego kubeł zamiast swojego. Grzecznie poszłam wymienić własność sąsiada. Ale potem długo oglądałam ten majątek i do licha nie wiem jak oni je rozróżniają. Oba jednakowe szare z przykrywką, bez kodów, nalepek, napisów. Dla mnie takie same, nawet oba prawie nówki nie obdarte. Zadnego znaku szczególnego. Typowa masówka. I raz - nie wiem jak oni to rozróżniają, dwa - czy są aż tak bardzo emocjonalnie związani z koszami, że inny nie jest w stanie zapełnić pustki w ich sercu?
Dobrze, że mnie nie oskarżył o kradzież majątku. A to pewnie dlatego, że dopiero przyjechałam i tenże majątek musiałaby przetrzymywać u siebie w pokoju, żeby nie odkryli. Inaczej pewnie policję by wezwal i skończyłabym w ciupie.

Wstenga, tez się zastanawiałam jak oni rozpoznają te kubły.Dopiero jak oblukałam "swój" dodokoła znalazłam cyferki...acha szczwana bestia ze mnie , wydedukowałam, że to namalowany nr domu ,ale żeby nie było tak łatwo , to na Bio odpadach już tego numerku nie było....ale...znakiem rozpoznawczym , może byc np.przywiązana tasiemka do uchwytu.I już masz pewność ,że swój prywatny kubeł targasz do domku, żaden sąsiad Cię nie zagnie.Wypróbuj ten sposób:)
20 stycznia 2015 13:02 / 3 osobom podoba się ten post
nesca_nebesca

Wstenga, tez się zastanawiałam jak oni rozpoznają te kubły.Dopiero jak oblukałam "swój" dodokoła znalazłam cyferki...acha szczwana bestia ze mnie , wydedukowałam, że to namalowany nr domu ,ale żeby nie było tak łatwo , to na Bio odpadach już tego numerku nie było....ale...znakiem rozpoznawczym , może byc np.przywiązana tasiemka do uchwytu.I już masz pewność ,że swój prywatny kubeł targasz do domku, żaden sąsiad Cię nie zagnie.Wypróbuj ten sposób:)

No właśnie, że nie ma nic, żadnego numerka, zupełnie gładki. Latalam z nim na wszystkie strony bo mnie to ciekawiło. Nic nie znalazlam. Teraz nalepiłam sobie na moich szarą taśmę samoprzylepną i już wszystkie poznam. Ale nadal nie wiem jak poznają bez tego. Telepatia albo ukryte więzy krwi bo innego wyjścia nie ma.
20 stycznia 2015 13:05 / 3 osobom podoba się ten post
Ech Wstenga...zasmuciłaś mnie, że swojego prywatnego sposoba masz.Myślałam, że skorzystasz z mojego i byłam gotowa wołac...To tera 5 zeta się należy:)))))

A odnośnie kubłow, to może oni tak po zapaszku??? Jak yślisz? możliwe to??
20 stycznia 2015 13:07 / 4 osobom podoba się ten post
Moja pdp tak nie lubi jak ktoś dotyka jej rzeczy,nawet kubły na śmieci,że wszystkie są podpisane czarnym mazakiem.
20 stycznia 2015 13:07 / 4 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Tak się zastanawiam od rana i nie mogę dojść o co chodzi. Może ktoś podpowie:
Dzisiaj "dzień śmieciowy". Zatargałam kubeł na ulicę, panowie opróżnili ładnie i zabrałam z powrotem. Po godzinie dzwonek do drzwi i wielce niezadowolony sąsiad poinformował mnie, że zabrałam jego kubeł zamiast swojego. Grzecznie poszłam wymienić własność sąsiada. Ale potem długo oglądałam ten majątek i do licha nie wiem jak oni je rozróżniają. Oba jednakowe szare z przykrywką, bez kodów, nalepek, napisów. Dla mnie takie same, nawet oba prawie nówki nie obdarte. Zadnego znaku szczególnego. Typowa masówka. I raz - nie wiem jak oni to rozróżniają, dwa - czy są aż tak bardzo emocjonalnie związani z koszami, że inny nie jest w stanie zapełnić pustki w ich sercu?
Dobrze, że mnie nie oskarżył o kradzież majątku. A to pewnie dlatego, że dopiero przyjechałam i tenże majątek musiałaby przetrzymywać u siebie w pokoju, żeby nie odkryli. Inaczej pewnie policję by wezwal i skończyłabym w ciupie.

Przyklej swoją nalepkę i już. Tak kiedyś miałam i tak zrobiłam.
Przykleiłam do kubła kartkę wielkości A 4 i napisałam po polsku "Mój kubeł"
żeby czasem nikt się nie pomylił.
20 stycznia 2015 13:10 / 2 osobom podoba się ten post
Gosiap

Przyklej swoją nalepkę i już. Tak kiedyś miałam i tak zrobiłam.
Przykleiłam do kubła kartkę wielkości A 4 i napisałam po polsku "Mój kubeł"
żeby czasem nikt się nie pomylił.

Spryciara :)