Moja PDP chodzi spać o 21.30, a wstaje o 9.00 /tzn. ja ją budzę/, potem po sniadanku dalej spi i tak cały dzień z przerwą na siusiu i jedzenie/ to tez ja, bo inaczej nic by nie jadła/ . Czyli cały dzień luzik:)
Moja PDP chodzi spać o 21.30, a wstaje o 9.00 /tzn. ja ją budzę/, potem po sniadanku dalej spi i tak cały dzień z przerwą na siusiu i jedzenie/ to tez ja, bo inaczej nic by nie jadła/ . Czyli cały dzień luzik:)
U mnie jest identycznie,nawet godziny sie zgadzaja.....ja po kolacji czyli o 18,30 juz się z nia żegnam_Gute Nacht i ide do siebie a ona na TV ,sama sie kładzie,juz pisałam babcia samoobsługowa....
A jak u Ciebie ze zdrowiem ?
Dziekuje za troskę,będę żyła..:)..coraz lepiej,,,,jeszcze bolą mnie nerki,ale dostałam porcję leków od lekarza,mam nadzieje,że dotrwam do konca kontraktu....i wtedy zrobie sobie dłuższa przerwe,bo cos mnie ostatnio chorobska lubia,chyba zmęczona jestem....pa
A ja właśnie wróciłam z szybkiego spaceru z moimi kijkami.Dotarłam wreszcie na plażę i teraz wiem ile mi to zajmie czasu.W każdy dzień(oczywiście bezdeszczowy)mam teraz gdzie spacerować.A ile przy tym jodu się człowiek nawdycha.Łącznie to tylko 2.20 km.Widok niezapomniany.