Na wyjeździe #20

20 lutego 2015 15:18
Nie widze wszystkiego w czarnych barwach , moze tak wynika z mojego pisania .
Mam troche nerwa ,bo wczoraj z chlopinom male spiecie mialam .
Ciesze sie ze do dzieciakow jade , bo juz odliczaja i czekaja .
No ja tez na Wielkanoc wracam kochana , wiec razem bedziemy sie znow wspierac .
A teraz ide powdychac swiezego luftu to mi bedzie lepiej .
20 lutego 2015 15:53 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Nie widze wszystkiego w czarnych barwach , moze tak wynika z mojego pisania .
Mam troche nerwa ,bo wczoraj z chlopinom male spiecie mialam .
Ciesze sie ze do dzieciakow jade , bo juz odliczaja i czekaja .
No ja tez na Wielkanoc wracam kochana , wiec razem bedziemy sie znow wspierac .
A teraz ide powdychac swiezego luftu to mi bedzie lepiej .

Alinka !!! Kto sie lubi ten sie czubi)), ja tez czasami jade po chlopie co by w piorka nie obrosl ,,czasami reka juz macham nie chce robic draki ale juz jak sie we mnie wzbierze to juz nie ma zmiluj sie )), ale i tak z utesknieniem wracan do domu,gdzie corka czeka i połówka tez,wtedy mimo wszystko odchodzi ))),ciesze sie powrotem i Tobie tez tego zycze ,milego urlopowania  
20 lutego 2015 15:58 / 6 osobom podoba się ten post
Może ja jakas dziwna jestem ,ale staram sie "nie jeździć" po chłopie.Im wcale nie jest łatwiej,z takiego wychodzę założenia:)Poza tym szkoda czasu na "jazdy",zawsze coś z tego w głowie potem zostaje i humor do dupy człowiek ma po obu stronach słuchawki....A pomysły ,ze cos tam mogło sie załatwić i powiedziec inaczej przychodza zawsze juz po fakcie....
20 lutego 2015 16:00 / 11 osobom podoba się ten post
Jolek

Probowalam, ni ma rady :))))

Zaznaczam , że sie nie czepiam , żebyś mi się czasem nie obraziła !..... Jolek , Twoje serducho zostało w Lipsku i mnie się wydaje , że w tym tkwi Twój problem z polubieniem bądź zwyczajnym zaakceptowaniem nowej PDP-nej ....Ja się nie wymądrzam , ale poczytaj trochę o tym co ja piszę o mojej szteli i przeanalizuj , która z nas ma łatwiej ? tylko proszę Cię nie zwalaj wszystkiego na mlodość , na tęsknotę , bo zrozum ,że wszyscy mamy serca , wszyscy tęsknimy - tak samo się kocha malutkie dzieciaczki jak i te dorosłe . Jolek , ja cały czas mówię , że mam tu dużo luzu a wiesz dlaczego ? dlatego , że Pusia niechodząca jest ! ale ile się muszę do niej nabiegać , ile pod nosem sobie pobluzgam , ile nocy miałam nieprzespanych , ale mimo wszystko chwalę sobie to moje miejsce , bo szczerze polubiłam moją Pusię , jej rodzinę - chociaż nie raz , nie dziesięć mnie wk.....zdenerwowali , ale od czego mam " pysk " ? od odszczeknięcia się jak mi coś nie pasuje , ale robię to z umiarem , bo wiem , że jestem tylko pracownikiem , wiem co mi wolno a co nie ! Powiesz , że za bardzo ustępliwa jestem ? możliwe ! ale ja znam swoje miejsce w szeregu , choćby głaskali , klepali mnie po plecach 5x na dzień to wiem , że taka ichnia świecka tradycja a nie miłośc do mnie - służącej .......Jolka , bardzo Cię lubię , wiem , że musisz pracować , poświęcasz temu to co w życiu kobiety najważniejsze , czyli wychowywanie Piotrusia , ale weż się do cholery w garść , zacznij myśleć pozytywnie , postaraj się  znależć w tej PDP-nej jakieś pozytywne cechy , bo jakieś na stówę ma i będzie Ci łatwiej a może bozia pomoże i znajdziesz się z powrotem w Lipsku ? ..... A jeszcze jedno : gdybym Puśki tak nie lubiła to Twojej szteli na 100% bym Ci zazdrościła !!!!.......Pisząc tego posta robiłam kreseczki ile razy Pusia mnie w tym czasie zawoła , że " ich musssss ! " a ja jej odpowiadam , że ma pampersa , że ma w niego się załatwiać ....... wołała w tym czasie 8 razy ( slownie : osiem )........Chcesz taką sztelę i taką PDP-ną ?  )))))))
20 lutego 2015 16:02 / 4 osobom podoba się ten post
Ojejku, nie doczytałam i byłam przekonna, że o pozycjach jest temat :)))) i się zdziwiłam "dlaczego Kasi63" nie lubi na jeźdźca??? Czyżby znowu o cyce chodziło - pomyślałam??? A tu inna inszość jest dyskuowana :):):)
20 lutego 2015 16:03 / 4 osobom podoba się ten post
nesca_nebesca

A ja Wam dziewczyny powiem, że dla mnie opcja siedzenia do 24- tej nie wchodziłaby w gre:( Strasznie bym sie męczyła...nawet w domku swoim ukochanym, prywatnym nie siedzę tak długo...A przerwa nie jest na odsypianie, tylko to ma byc dla mnie relaks, i jak ja spędze to sama decyduję.
Rozumiem przyzwyczajenie Pdp, to starszy człowiek i fakt- trudno wszystko poprzestawiać i gonić Pdp o 20 - stej do łóżka.Uważam, że można znależć jakiś kompromis.Powiedzmy przebrać Pdp o 20 czy 21 i póżniej niech sobie patrzy na Tv choćby i do rana.

Podepnę sie pod Ciebie :)   
 
 
Rozumiem,że my jesteśmy dla podopiecznych,nie my dla nich...
Ale poniekąd rozumiem też rozgoryczenie Jolka.  
 
Ostatnia moja podopieczna-osoba bardzo absorbująca-wymagała ciągłego (!) siedzenia przy niej. Wieczorem też lubiła długo i głośno oglądać TV. Czasem zasypiała w fotelu,ale za Chiny nie poszła do łóżka, "no,bo przecież dopiero 22...czy 23..." Siedziałam z tabletem przy niej,ogłuszona wrzeszczącym telewizorem-nawet słuchawki nic nie dawały.
Nie pomagały tłumaczenia,że ja chcę coś innego pooglądać w innym pokoju (zaraz się tam zjawiała,obijając się wóżkiem o meble,ściany;klinując po drodze-więc zaraz wołanie)
Że jestem śpiąca...Mogę sie więc położyć u niej w pokoju,na (nie wiem nawet,jak nazwać to coś) kozetce (?) - twardej,niewygodnej jak diabli. Od siedzenia tam bolały mnie "4 litery",albo mogę się położyć na jej łóżku (pfliegebett)  
 
Rozmowy z rodziną skutkowały na chwilę,a babcia.....nie wiem czy chciała mnie mieć koło siebie,bo mnie lubiła (jak stwierdzono w agencji),czy po prostu byłam jej "opiekunką 24"    
 
A do czego zmierzam? Że nie zawsze da sie dostosować,elastycznie pójść na kompromis...Czasem trzeba wiać,ile sił w nogach.....
20 lutego 2015 16:03
magdzie

Alinka !!! Kto sie lubi ten sie czubi)), ja tez czasami jade po chlopie co by w piorka nie obrosl ,,czasami reka juz macham nie chce robic draki ale juz jak sie we mnie wzbierze to juz nie ma zmiluj sie )), ale i tak z utesknieniem wracan do domu,gdzie corka czeka i połówka tez,wtedy mimo wszystko odchodzi ))),ciesze sie powrotem i Tobie tez tego zycze ,milego urlopowania :-) :-) :-) :-) :-) 

Magdziu to racja ,,Kto sie lubi ten sie czubi,,  ale czasem bym mogla to bym go udusila haha
Kazda z utesknieniem wraca do domu .
 
No ostatnie zakupki na droge zrobione , glowa przewietrzona .
Leze sobie teraz i slucham muzyki , nic tak dobrze nie dziala jak dobra muzyka .
 
Poczekam do 18 , az  zostane sama i dokoncze sprzatanie pokoiku dla zmienniczki i otatnie pakowanko .
20 lutego 2015 16:05 / 9 osobom podoba się ten post
Jolek, Arabrab racje ma. Polub swoja PDP. Wtedy latwiej sie zaraz zrobi. Zobacz dobre cechy pracy. Jak sie chce to i w najlepszej Stelli dziure zrobic mozna i nieszczesliwym tam siedziec. Swego czasu pracowalam na zmiane z siostra. Rozne jestesmy. Bardzo rozne. Ona zawsze ciezko pracowala, a ja sobie miejsce chwalilam. Kazda z nas ta sama robote odwalala, ale kazda innych rzeczy szukala. Zgadnij komu latwiej bylo;)
20 lutego 2015 16:07 / 7 osobom podoba się ten post
kasia63

Może ja jakas dziwna jestem ,ale staram sie "nie jeździć" po chłopie.Im wcale nie jest łatwiej,z takiego wychodzę założenia:)Poza tym szkoda czasu na "jazdy",zawsze coś z tego w głowie potem zostaje i humor do dupy człowiek ma po obu stronach słuchawki....A pomysły ,ze cos tam mogło sie załatwić i powiedziec inaczej przychodza zawsze juz po fakcie....

Kasiu to możemy podać sobie ręce  bo ja też wychodzę z założenia ,że słowami można kogoś skrzywdzić i złe słowa zapadają bardzo w pamięć i póżniej zostaje żal i niesmak .... ja nieraz wolę przemilczeć lub ugryść się w język a jak mój mężuś przedobrzy zawsze sobie mówię ,że ja swięta nie jestem i też potrafię zajść mu za pazury :):):):) a po za tym tak mało czasu ze sobą spędzamy ,że szkoda mi go na kłótnie i niesnaski wolę z nim posiedzieć i pogadać i się poprzytulać bo za raz trzeba będzie jechać w drugą stronę :):):):):)
20 lutego 2015 16:15 / 15 osobom podoba się ten post
moncherie

Jolek, Arabrab racje ma. Polub swoja PDP. Wtedy latwiej sie zaraz zrobi. Zobacz dobre cechy pracy. Jak sie chce to i w najlepszej Stelli dziure zrobic mozna i nieszczesliwym tam siedziec. Swego czasu pracowalam na zmiane z siostra. Rozne jestesmy. Bardzo rozne. Ona zawsze ciezko pracowala, a ja sobie miejsce chwalilam. Kazda z nas ta sama robote odwalala, ale kazda innych rzeczy szukala. Zgadnij komu latwiej bylo;)

Takie szukanie, nawet na siłę, pozytywów naprawdę działa.
Byłam kiedys na najgorszej szteli, jaką można sobie wyobrazić, nawet nie będe opisywac, bo do dziś krew mnie zalewa, ale....Było to w jednym z najpiękniejszych miast niemieckich, gdzie piękno, kultura, historia wprost się do mnie uśmiechały. I tylko na to patrzyłam. Podopieczny furiat i agresor - olać, żarcia jak na lekarstwo - olać. Przerwę wywalczyłam i 1 dzien wolnego raz na 2 tygodnie i już siedziałam na ławce przed najpiekniejszą katedrą w Europie.
Byłam na paradzie miłości, mam nawet fotkę z Conchitą Wurst (tą z Eurowizji) , bo tam była ( był?) i pozowała do zdjęć z chętnymi.
I tylko to pamiętam. I , gdybym mogła cofnąc czas, to bym tam pojechała . Bo to, co widziałam i przeżyłam, to moje.
Róbmy zawsze tak, by szklanka była dla nas do połowy pełna, a nie do połowy pusta.
I natychmiast wszystko stanie się łatwiejsze. :)
20 lutego 2015 16:34 / 8 osobom podoba się ten post
A jeszcze dodam(żeby ktoś nie pomyslal,że wymyślam bajdoły) zdjęcie. Mam ich zresztą mnóstwo z tej parady.
Swoją twarz zamazałam.

I takie rzeczy chcę pamiętać i pamiętam. :)
 
20 lutego 2015 16:59 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Jolek na milośc boską nie narzekaj ! Z tego co opisujesz masz dużo luzu ! To , że babcia lubi sobie TV  oglądać do 23- 24 -tej jak dla mnie nie jest straszne . Czy Ty w tym czasie , kiedy ogląda musisz być z nią ? rozmawiać ? zabawiać ?....... Wiem , że mlodziutka jesteś , ale uwierz mi niejedna by się z Tobą chętnie zamieniła . Jolcia , jakie odzywki ? ubliża Ci ? bo jeśli nie to niech sobie gada , w sumie to my tu jesteśmy pracownikami , więc też nie za bardzo wypada nam podskakiwać . Dziecinko , ważne , że nie krzyczą na Ciebie , nie pomiatają Tobą , ale musimy się z tym pogodzić , że choć będziemy najfajniejsze , najmądrzejsze , najpiękniejsze to MY tu nie jesteśmy dla dekoracji , my tu jesteśmy w pracy a fochy to se możemy do kieszonki schować ...... Joluś , nie zrozum mnie źle , ja tu na Ciebie nie naskakuję , ja Cię poniekąd rozumiem , ale też rozumiem starych ludzi , że też od życia im się jeszcze coś należy - choćby to było oglądanie do późna TV a jak wiemy doskonale to , czy w polskiej , czy niemieckiej TV najfajniejsze programy są późno !.....Ważne , że rano możesz pospać dłużej - ja bym się cieszyła ! :-))))))))

Basiu nie do końca się z Tobą zgadzam. Oczywiście masz rację, że nie jesteśmy u pdp do dekoracji i że to my powinniśmy się dostosować, jednak wszystko w granicach rozsądku. Ja też wstaję chwilę przed 8:00 i pomimo, że nie jest to jakoś strasznie fizycznie wyczerpujące miejsce, to po całym dniu "krzątania się", nie zgodziłabym się siedzieć z pdp do której jej by się chciało. Jak tu przyjechałam i ustalałam z pdp rytm dnia od razu zaznaczyłam, że od godz. 22:00 chciałabym już iść do siebie i odpocząć i ona się do tego dopasowała.
Pozatym nie musi ktoś krzyczeć i ubliżać opiekunce  aby wyczuwać ciężką i nieprzyjemną atmosferę. Oczywiście ludzie starsi mają swoje przyzwyczajenia( mówię tu o os. stosunkowo zdrowych psychicznie) jednakże szacunek i zrozumienie nam się należy. Przecież  nie jesteśmy robotami, w których wystarczy wymienić baterię ..............................................
20 lutego 2015 17:01 / 2 osobom podoba się ten post
nesca_nebesca

A ja Wam dziewczyny powiem, że dla mnie opcja siedzenia do 24- tej nie wchodziłaby w gre:( Strasznie bym sie męczyła...nawet w domku swoim ukochanym, prywatnym nie siedzę tak długo...A przerwa nie jest na odsypianie, tylko to ma byc dla mnie relaks, i jak ja spędze to sama decyduję.
Rozumiem przyzwyczajenie Pdp, to starszy człowiek i fakt- trudno wszystko poprzestawiać i gonić Pdp o 20 - stej do łóżka.Uważam, że można znależć jakiś kompromis.Powiedzmy przebrać Pdp o 20 czy 21 i póżniej niech sobie patrzy na Tv choćby i do rana.

Zgadzam się z Tobą w 100%
20 lutego 2015 17:07
Jaka jest różnica między mocno komunikatywnym językiem a dobrym??
20 lutego 2015 17:13 / 16 osobom podoba się ten post
Mocno komunikatywny, to znaczy że potrafisz sie porozumieć , a dobry, to taki w którym umiesz odpyskować jak trzeba :)))))))))))))