Zeby nie bylo:
Mojemu Slubnemu juz wpilam do glowy, ze NIE gustuje w osobach plci meskiej powyzej 80 lat, w dodatku gdy tenze osobnik siega mi mniej wiecej do polowy ucha i zeby nie wiem, ile kasy mial - wole swojego, sporo mlodszego Slubnego, w dodatku wieloletniego. A tu - jestem, tak, do towarzystwa, to w koncu ledwo troche ponad dwa miesiace od smierci mojej PDP. Wczoraj byl piekny, sloneczny dzien, pojechalismy do Appenzell, w gory, na obiad, pozniej na cmentarz - moja PDP jest pochowana w Appenzell, bo tu sie urodzila. Nie bylam w grudniu na pogrzebie tu, tylko na uroczystosciach w Zurichu, pozniej mialam urlop. Kurcze, nie jestem profesjonalistka, lzy mi same jakos cicho polecialy. Ale to byl piekny dzien !
