Na wyjeździe #21

28 lutego 2015 20:47 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

Reprezentacja sięgnęła po brązowe medale w konkursie drużynowym na dużej skoczni podczas mistrzostw świata w Falun.
No mnie to kręci i się cieszę, musiałam to zapisać.....

oglądałam i mocno trzymałam kciukasy! :)
No mogło być srebro,ale brąz też dobry! :)
28 lutego 2015 20:48 / 8 osobom podoba się ten post
28 lutego 2015 20:55 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Tyle, że PDP jada te słodkości kiedy córki nie ma, ona wraca koło 20 i przychodzi na 10-15 minut. I to ona ma wszystkie dokumenty matki w tym kartę zdrowia. Przyjeżdża z pracy, żeby ją zawieźć do lekarza.
Pogawędki o szkodliwości słodyczy nic nie dają, próbowałam. Kobieta jest niereformowalna pod tym względem. Dobrze sobie zdaje sprawę co się dzieje z matką bo sama pracuje w służbie zdrowia.
A ja słodyczy nie jadam prawie wcale ;))))

 U mojej Pdp było to samo, przybierała na wadze i puchły nogi.Ona też nie ma umiaru w jedzeniu słodyczy. Zakupiłam więc wagę i zaczął się codzienny rytuał   ważenia z zapiską do zeszytu. Słodycze zniknęły z pola widzenia. Nawet takie, które dostawała. Zaczęłam te słodycze wydzielać i podawac zawsze jak inne dania, a nie tak złapane w między czasie i nie wiadomo kiedy. Córka mojej Pdp daje mi jakieś wskazówki odnośnie opieki nad mamą, ale też popiera mnie w takich kwestiach. Ona wczesniej też widziała, że mama tyje, ale kupiła jej tylko nowe spodnie. Teraz jest zadowolona, że mama zrzuciła 5 kg i nie ma problemu z nogami. Nie wiem, czy u Ciebie to przejdzie ?  
28 lutego 2015 21:00 / 2 osobom podoba się ten post
Zofija

Cieszę się Binor, że czarny scenariusz się nie potwierdził. Życzę Ci wszystkiego dobrego na tym miejscu, a spacerów to Ci zazdroszczę. Niestety ja słodyczę lubię i takie  spacery - maratony byłyby dla mnie dobre. A ty i słodyczy nie lubisz (nie jadasz) i masz dużo ruchu. Teraz wszystko jasne skąd u Ciebie taka figura, jak u 16-latki. Buźka, Binor.

Zosia, Ty za to robisz maratony na rowerze. Mam nadzieję, że tam, gdzie teraz jesteś, też masz do dyspozycji rower i pomykasz, korzystając z braku śniegu. Tęsknię za Twoimi parowanymi pierogami. Pozdrawiam.
28 lutego 2015 21:01 / 2 osobom podoba się ten post
margaritka59

 U mojej Pdp było to samo, przybierała na wadze i puchły nogi.Ona też nie ma umiaru w jedzeniu słodyczy. Zakupiłam więc wagę i zaczął się codzienny rytuał   ważenia z zapiską do zeszytu. Słodycze zniknęły z pola widzenia. Nawet takie, które dostawała. Zaczęłam te słodycze wydzielać i podawac zawsze jak inne dania, a nie tak złapane w między czasie i nie wiadomo kiedy. Córka mojej Pdp daje mi jakieś wskazówki odnośnie opieki nad mamą, ale też popiera mnie w takich kwestiach. Ona wczesniej też widziała, że mama tyje, ale kupiła jej tylko nowe spodnie. Teraz jest zadowolona, że mama zrzuciła 5 kg i nie ma problemu z nogami. Nie wiem, czy u Ciebie to przejdzie ?  

Idę kupić wagę. Nie, mój Pdp jej nie potrzebuje. )
28 lutego 2015 21:01 / 5 osobom podoba się ten post
spedzzilam dzisiaj super swietne popoludnie z nasza Lilcia i Andrzejem.............. jestem w takim glupawkowym nastroju ze masakra ale bylo fajnie...............wracam do domku zeby dziadka polozyc a tu sie nazywa ,,Magda moglas nie wracac my sie tata zajmiemy,, no prosze a ja wiedziala no ale co niech sie soba naciesza tezim sie cos nalezy :)
28 lutego 2015 21:04 / 3 osobom podoba się ten post
Binor

O, jak dobrze, że nie jestem sama. Również nigdy nie lubiłam słodyczy, a smaku Nutelli do dziś nie znam:-). 
 
Od razu Wam napiszę, że moje nowe miejsce jest super. Dziadek, który miał być diabłem wcielonym, okazał się miłym, sympatycznym i inteligentnym człowiekiem. Może dlatego, że wiedziałam, jak od początku powinnam z nim postępować. A to wszystko dzięki zmienniczce, która nie miała z nim lekko. Chyba zgubił ją brak pewności siebie. W każdym razie dyskutujemy sobie miło, do niczego się nie wtrąca i jest szczęśliwy, że w końcu ma więcej czasu dla siebie, bo to ja mam wszystko pod kontrolą. Moją podopieczną jest tylko demencyjna Babcia, całkiem sprawna ruchowo. No i tu pojawia się problem, bo o 3/4 więcej pracy mam z tego powodu, że jest jeszcze do kompletu Dziadek, który ma niesamowity dar do śmiecenia, codziennie świeża koszula itp., a płacone mam tylko za Babcię przecież. Nic to, negocjacje z Agencją będą na pewno. Myślę, że osoba, która lubi mieć swoją stałą Stellę, bedzie tu miała bardzo dobrze. Aczkolwiek trzeba lubić szybkie spacery:-). To taki konik tych Podopiecznych już od wielu lat. Pół godziny po obiedzie wychodzimy na godzinę i w ciągu tych 60 minut robimy co dzień 10 km. Ja akurat szybkie chodzenie uwielbiam. W kręgu swoich znajomych słynę z tego, więc wpasowałam się tutaj idealnie;-). Nie chciałąm chwalić dnia przed zachodem słońca i dlatego dopiero dziś się do Was odzywam.
 
Ivanilia, szerokiej drogi!

No proszę:)Coś dla mnie:):):)Jakbym była zmuszona codziennie 10 kilosów w godzinę robic przez miesiąc to normalnie lasencja:):):)Hi hi hi
28 lutego 2015 21:11
kasia63

No proszę:)Coś dla mnie:):):)Jakbym była zmuszona codziennie 10 kilosów w godzinę robic przez miesiąc to normalnie lasencja:):):)Hi hi hi

Kasia, mnie czeka to przez dwa miesiące
28 lutego 2015 21:14 / 2 osobom podoba się ten post
Binor

Kasia, mnie czeka to przez dwa miesiące:-). 

Ty szczupła i lubisz spacerki:)A ja i nie lubię i kg mnogo:):):):)Gdybym musiała to insza inszość:)hi hi hi
28 lutego 2015 21:23 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

 U mojej Pdp było to samo, przybierała na wadze i puchły nogi.Ona też nie ma umiaru w jedzeniu słodyczy. Zakupiłam więc wagę i zaczął się codzienny rytuał   ważenia z zapiską do zeszytu. Słodycze zniknęły z pola widzenia. Nawet takie, które dostawała. Zaczęłam te słodycze wydzielać i podawac zawsze jak inne dania, a nie tak złapane w między czasie i nie wiadomo kiedy. Córka mojej Pdp daje mi jakieś wskazówki odnośnie opieki nad mamą, ale też popiera mnie w takich kwestiach. Ona wczesniej też widziała, że mama tyje, ale kupiła jej tylko nowe spodnie. Teraz jest zadowolona, że mama zrzuciła 5 kg i nie ma problemu z nogami. Nie wiem, czy u Ciebie to przejdzie ?  

Nie przejdzie. Ważenie mamy codziennie. A córka PDP tylko narzeka, że tyje ale słodycze nadal jej dostarcza. Pod tym względem jest niereformowalna. Marudzi, że tyje i każe ograniczać, ale jednocześnie kupuje dalej. Jakby nie widziała związku. A spróbuj zabrać słodycze. To prawie jak walka z narkomanem, który widzi w szafce narkotyk. Dotąd szaleje, aż dorwie się do pudełka.
Tak, że jestem na straconej pozycji pod tym względem, niestety.
28 lutego 2015 21:32 / 1 osobie podoba się ten post
WSTENGA

Nie przejdzie. Ważenie mamy codziennie. A córka PDP tylko narzeka, że tyje ale słodycze nadal jej dostarcza. Pod tym względem jest niereformowalna. Marudzi, że tyje i każe ograniczać, ale jednocześnie kupuje dalej. Jakby nie widziała związku. A spróbuj zabrać słodycze. To prawie jak walka z narkomanem, który widzi w szafce narkotyk. Dotąd szaleje, aż dorwie się do pudełka.
Tak, że jestem na straconej pozycji pod tym względem, niestety.

No ale, jak to sie mówi, walczyłaś do końca i zostaje Ci tylko pogodzenie się z faktem.
28 lutego 2015 21:36 / 4 osobom podoba się ten post
Dziewczyny, wspieracie stronę "siepomaga"?
ja wlasnie dołączyłam i pierwsze 10zł przekazałam na chłopca , który cierpi na wrodzony brak gałki ocznej....
w ogóle oczywiście się poryczałam widząc takie rzeczy i moje problemy w tym momencie zniknęły...
28 lutego 2015 22:36 / 3 osobom podoba się ten post
Binor

Zosia, Ty za to robisz maratony na rowerze. Mam nadzieję, że tam, gdzie teraz jesteś, też masz do dyspozycji rower i pomykasz, korzystając z braku śniegu:-). Tęsknię za Twoimi parowanymi pierogami. Pozdrawiam.

Rowerek prawie codziennie jest w użyciu, bez tego to wręcz nie mogę funkcjonować. Pierogi parowane robię tylko w sezonie letnim (jagodowym), więc może do tego czasu jeszcze nasze drogi się skrzyżują i dla Ciebie zrobię specjalną porcję (bardzo słodką) :):):). Mamy chyba jeden z bardziej mobilnych zawodów świata:):):)  nie wiadomo kiedy i gdzie rzuci nas los. Pozdrawiam cieplutko Ciebie i wogóle całe forumowe towarzystwo.
01 marca 2015 13:15
Agata, wpisz w wyszukiwarkę bus z Lipska do Szczecina i Ci się wyświetli to co potrzebujesz. Mozna jeszcze szukac prywatnych podrózujących, którzy mają miejsca w samochodzie. Wpisz bla bla car , a potem według instrukcji.
01 marca 2015 17:04
Joasia

Dziewczyny mam prośbę czy mogłybyście doradzić co zastosować na łamliwe i rozdajające się paznokcie ..... Od kilku dni nie mogę doprowadzić ich do ładu :(

A nie możesz tego pytania zadać we właściwym dziale? Chyba będzie łatwiej?