Na wyjeździe #21

28 lutego 2015 15:26 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Kruszynka,gratuluję Ci ślicznej kruszynki,imię cudne:)
Ja już jestem gotowa do drogi,za nicałe 3 godziny wyjezdzam ze Stuttgartu. Walichę zamknęłam siedząc na niej,drugą musiałam kolanem przygniatac,a kiedy już myślałam że spakowałam wszystko przyszła corka babci z 2 winami w ślicznym pudełku he,he No nie powiem,żebym była zadowlona bo kolejne kilogramy dżwigać muszę ,a za alkoholem nie przepadam. Mam jeszcze do tego dwie podręczne torby i laptopa,oczywiście jeszcze torebkę,a wszystko przez ten kryzys w Polsce,wszystko z zachodu targać trzeba :))))
 
No i zapomniałam o najważniejszym,przecież pożegnać miałam sie z Wami,odezqwę się już z domku. Trzymajcie się kochane i nie dajcie niemieckim babciom,dziadkom też :)

Ivanilia, dzielna dziewczyno - wytrwałaś i dotrwałaś wyjazdu ;) brawoo. Wiedziałam, że dasz rade!! Teraz odpoczywaj bo zasłużyłaś!!! i Trzymam kciuki za nowe miejsce pracy! buziolkiiii
28 lutego 2015 15:31 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Kruszynka,gratuluję Ci ślicznej kruszynki,imię cudne:)
Ja już jestem gotowa do drogi,za nicałe 3 godziny wyjezdzam ze Stuttgartu. Walichę zamknęłam siedząc na niej,drugą musiałam kolanem przygniatac,a kiedy już myślałam że spakowałam wszystko przyszła corka babci z 2 winami w ślicznym pudełku he,he No nie powiem,żebym była zadowlona bo kolejne kilogramy dżwigać muszę ,a za alkoholem nie przepadam. Mam jeszcze do tego dwie podręczne torby i laptopa,oczywiście jeszcze torebkę,a wszystko przez ten kryzys w Polsce,wszystko z zachodu targać trzeba :))))
 
No i zapomniałam o najważniejszym,przecież pożegnać miałam sie z Wami,odezqwę się już z domku. Trzymajcie się kochane i nie dajcie niemieckim babciom,dziadkom też :)

Powodzenia i spokojnego urlopu :)))))
Oby następna stella wynagrodziła Ci całą dotychczasowa męczarnię :)))))
28 lutego 2015 15:35 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Kruszynka,gratuluję Ci ślicznej kruszynki,imię cudne:)
Ja już jestem gotowa do drogi,za nicałe 3 godziny wyjezdzam ze Stuttgartu. Walichę zamknęłam siedząc na niej,drugą musiałam kolanem przygniatac,a kiedy już myślałam że spakowałam wszystko przyszła corka babci z 2 winami w ślicznym pudełku he,he No nie powiem,żebym była zadowlona bo kolejne kilogramy dżwigać muszę ,a za alkoholem nie przepadam. Mam jeszcze do tego dwie podręczne torby i laptopa,oczywiście jeszcze torebkę,a wszystko przez ten kryzys w Polsce,wszystko z zachodu targać trzeba :))))
 
No i zapomniałam o najważniejszym,przecież pożegnać miałam sie z Wami,odezqwę się już z domku. Trzymajcie się kochane i nie dajcie niemieckim babciom,dziadkom też :)

Ivanilko szczęśliwej podróży i ładuj "akumulatory"ile się da.
28 lutego 2015 15:59 / 1 osobie podoba się ten post
Ivanilko, jedż szczęśliwie. Na czas pobytu w domu, życzę Ci prawdziwego wyluzowania i czego tam sobie pragniesz.
28 lutego 2015 16:11 / 1 osobie podoba się ten post
Trzymajcie mnie.......nasza Malgi już prezenty gwiazdkowe robi......bo promocja była:)))))
28 lutego 2015 16:51 / 1 osobie podoba się ten post
Zakończyłąm właśnie rozmowę z córką mojej PDP.
Zgłosiłam, że starsza pani tyje i puchną jej nogi. Dostałam więc wytyczne co do opieki:
Z uwagi na powiększającą się wagę mam mobilizować PDP co ruchu i w ramach tego ma ona posprzątać piwnicę i zamiatać codziennie ulicę. Zastanawiam się jak to osiągnąć z uwagi na kręte i wąskie schody na dół. PDP porusza się o rolatorku i jest po operacji biodra. Oczywiście mam zmiejszyć porcje dla PDP bo pewnie za dużo zjada (gotuję dużo warzyw) i zapewne nic nie ma z tym wspólnego tona słodyczy jakie jej codziennie znosi.
W związku z puchnącymi nogami mam pilnować aby siedziała z nogami wyżej, aby woda się nie zbierała.
Ma ktoś pomysł jak pogodzić codzienne bieganie po schodach i siedzenie na fotelu?
28 lutego 2015 17:01 / 2 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

Trzymajcie mnie.......nasza Malgi już prezenty gwiazdkowe robi......bo promocja była:)))))

Ty skarżypyto jedna! Jakbyś takie śliczne misie mikołajkowe trafiła i tylko za... 50 centów - to też byś kupiła!
28 lutego 2015 17:01 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Zakończyłąm właśnie rozmowę z córką mojej PDP.
Zgłosiłam, że starsza pani tyje i puchną jej nogi. Dostałam więc wytyczne co do opieki:
Z uwagi na powiększającą się wagę mam mobilizować PDP co ruchu i w ramach tego ma ona posprzątać piwnicę i zamiatać codziennie ulicę. Zastanawiam się jak to osiągnąć z uwagi na kręte i wąskie schody na dół. PDP porusza się o rolatorku i jest po operacji biodra. Oczywiście mam zmiejszyć porcje dla PDP bo pewnie za dużo zjada (gotuję dużo warzyw) i zapewne nic nie ma z tym wspólnego tona słodyczy jakie jej codziennie znosi.
W związku z puchnącymi nogami mam pilnować aby siedziała z nogami wyżej, aby woda się nie zbierała.
Ma ktoś pomysł jak pogodzić codzienne bieganie po schodach i siedzenie na fotelu?

Wstenga, z mojego doswiadczenia wiem, ze jest najlepiej , jesli sie z rodzina jak najmniej dyskutuje. Ty jestes z pdp na codzien i tylko Ty wiesz jak jest. Rob swoje, nie daj sie zwariowac. To jest prawda, ze najczesciej najmniejszy problem sprawiaja podopieczni, a problem sa ich bliscy. Co do puchniecia nog, jesli nie masz zastrzezone, ze rodziny kontaktuje sie w sprawie pop z lekarzem, to umow wizyte i idz z nia sama. Jesli chodzi o tony slodyczy, to mam tak samo , jak syn dziadkow przyjezdza. Zwozi tego kilogramy , ale ja zaraz mowie , ze jak lubi sam tak jesc, to niech se wezmie i je, rodzice maja tyle, ile jest im potrzebne. Ci najblizsi naszych podopiecznych nie maja najmniejszej wyobrazni o codziennej sytuacji , sa zadowoleni, ze zatrudnili calodobowa opiekunke i tyle.
28 lutego 2015 17:02 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Zakończyłąm właśnie rozmowę z córką mojej PDP.
Zgłosiłam, że starsza pani tyje i puchną jej nogi. Dostałam więc wytyczne co do opieki:
Z uwagi na powiększającą się wagę mam mobilizować PDP co ruchu i w ramach tego ma ona posprzątać piwnicę i zamiatać codziennie ulicę. Zastanawiam się jak to osiągnąć z uwagi na kręte i wąskie schody na dół. PDP porusza się o rolatorku i jest po operacji biodra. Oczywiście mam zmiejszyć porcje dla PDP bo pewnie za dużo zjada (gotuję dużo warzyw) i zapewne nic nie ma z tym wspólnego tona słodyczy jakie jej codziennie znosi.
W związku z puchnącymi nogami mam pilnować aby siedziała z nogami wyżej, aby woda się nie zbierała.
Ma ktoś pomysł jak pogodzić codzienne bieganie po schodach i siedzenie na fotelu?

Byc moze Twoja Pdp jest odwodniona, ma problemy z sercem i ukladem krazenia badz nerkami.
Zamowilabym wizyte u lekarza, poniewaz to on jest kompetentny co do oceny stanu zdrowia Pdp.
I stosowalabym sie do zalecen jego wlasnie.
Co do wyniku rozmowy z corka-bez komentarza.
28 lutego 2015 17:04 / 6 osobom podoba się ten post
Wstenga, moze powinnas PDP posadzic w fotelu z nozkami podniesionymi do gory, po czym zlapac za tenze fotel i przeleciec sie wraz z nim i PDP po schodach? Wydaje mi sie, ze to najbezpieczniejsze dla niej rozwiazanie;) A Ty? No coz...Ty jestes TYLKO opiekunka. Ciebie zastapic mozna. Jej nie...
28 lutego 2015 17:06 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Wstenga, moze powinnas PDP posadzic w fotelu z nozkami podniesionymi do gory, po czym zlapac za tenze fotel i przeleciec sie wraz z nim i PDP po schodach? Wydaje mi sie, ze to najbezpieczniejsze dla niej rozwiazanie;) A Ty? No coz...Ty jestes TYLKO opiekunka. Ciebie zastapic mozna. Jej nie...

Ale to nie Opiekunka ma nogi cwiczyc, ale Pdp.
28 lutego 2015 17:09 / 2 osobom podoba się ten post
kruszynka1964

A oto mój drugi skarb,Ninka.

Gratulacje !!!
28 lutego 2015 17:10 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Byc moze Twoja Pdp jest odwodniona, ma problemy z sercem i ukladem krazenia badz nerkami.
Zamowilabym wizyte u lekarza, poniewaz to on jest kompetentny co do oceny stanu zdrowia Pdp.
I stosowalabym sie do zalecen jego wlasnie.
Co do wyniku rozmowy z corka-bez komentarza.

Córka PDP mieszka nad nami, jest więc na bieżąco, przychodzi codziennie. To ona jeździ z PDP do lekarza, ja im tylko towarzyszę. Nie ma problemów z nerkami a z krążeniem. Pilnuję żeby dużo piła więc to nie o to chodzi.
Według mnie ona tyje bo za dużo słodyczy wcina i jest coraz cięższa więc i problemy z krążeniem coraz większe.
Tyle, że nie można wytłumaczyć córce, że lepiej żeby zjadła tonę warzyw na obiad niż tonę słodyczy w ciągu dnia. Ona uważa, że PDP je za duże posiłki. I nic innego do niej nie dociera.
28 lutego 2015 17:13
moncherie

Wstenga, moze powinnas PDP posadzic w fotelu z nozkami podniesionymi do gory, po czym zlapac za tenze fotel i przeleciec sie wraz z nim i PDP po schodach? Wydaje mi sie, ze to najbezpieczniejsze dla niej rozwiazanie;) A Ty? No coz...Ty jestes TYLKO opiekunka. Ciebie zastapic mozna. Jej nie...

Też mam nieodparte wrażenie, że to jakieś dziwne kombinacje, zeby mnie zmobilizować do sprzątania piwnicy bo konsekwentnie tego odmawiam. Jak inaczej ma zejść po schodach kobieta po 80 z rolatorem. I jak mam zamiatać ulice, skoro samodzielnie chodzi kilka kroków do toalety.
28 lutego 2015 17:19 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Też mam nieodparte wrażenie, że to jakieś dziwne kombinacje, zeby mnie zmobilizować do sprzątania piwnicy bo konsekwentnie tego odmawiam. Jak inaczej ma zejść po schodach kobieta po 80 z rolatorem. I jak mam zamiatać ulice, skoro samodzielnie chodzi kilka kroków do toalety.

Wstenga, sama widzisz, ze corka chociaz mieszka nad Wami , nie ma zielonego pojecia jaka jest rzeczywistosc. Mozliwe, ze ona potrzebuje tez pomocy:) Nie daj sie zwariowac, wezwij lekarza albo idz z babcia do przychodni i miej swoje zdanie w tej sprawie. Nie jestes upierdkiem tylko opiekunka chorej kobiety. nie wszyscy Niemcy sa normalni, to tez trzeba wziac pod uwage. Ty wiesz na czym Twoja praca polega! Nie bierz wszystkiego do glowy, nasi podopieczni kiegys odejda, a my musimy niestety nadal pracowac.)