Zacytowalas moj, wiec poczulam sie wywolana do tablicy:)
Zacytowalas moj, wiec poczulam sie wywolana do tablicy:)
No pewnie że bez problemu wymieniasz walutę,niemniej jednak udowodnij mi,że korzystnie:)))
Bo w to nie bardzo chce mi się wierzyć:))))))
Ale....kogo obchodzi wymiana i przemiana.....prawda?:))))
Wybacz Doda....ale nie wyobrażam sobie wymiany walurty przez internet:)
Chodzi o to, że niektórzy nie umieją lub się boją takiej swobody w działaniu, Doda robię tak jak Ty, jak pierwszy raz wymieniłam euro po kursie mojego banku i sprawdziłam ile straciłam to mi się odechciało.
Poza tym sprawdziłam swój kantor w KNF czy jest wiarygodny i już nie potrzebuję banku, żeby wymienić euro, super sprawa :)))
Pozdrawiam
Nie no, ok, przymusu przeciez nie ma. Nie wiem tylko skąd u kolezanki Ewelin taka niechęć do mnie, z powodu praktykowanego przeze mnie sposobu gospodarowania własnymi pieniędzmi. Dziwne to, jak slowo daję.
nooooo chyba po niedzieli wyjadę :)))))
Wybacz Doda....ale nie wyobrażam sobie wymiany walurty przez internet:)
Nie przejmuj się. :)
Ja osobiście preferowałabym wymianę barterową - tak jak u Indian i Afrykańczyków w XIX wieku - my im perkal i koraliki, oni nam złoto,kość słoniową, kawę i kakao.
Oj, były czasy , były....
I jaka korzystna wymiana.... Ech, kręci się łezka w oku.
To chwal się gdzie, na stare "smieci", czy w nowe miejsce ?
Lawendo, zapomniałaś o gorsecie ściskającym talię tak, że oddychać nie można.......:)
napiszę jak będę miała umowe w ręku, ale nowe miejsce dla mnie :))
cieszę się
Ale za to jakie te damy szczupłe talie miały! :D
I dzieki tym gorsetom często omdlewały, a panowie w surdutach, rzucali sie zemdlonej damie na pomoc :)))))))))))))