Na wyjeździe #21

11 marca 2015 06:14 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

O matuchno ! znow pisze bez ogonkow i kreseczek , bo to " poniemiecki " lapek jest ! Teraz proba : " nikt mi laski robil nie bedzie ......ja tez nie mam ochoty nikomu robic ! "- proba zakonczona , trudno bez ogonkow , ale wazne , ze wrocilam do " zywych " ..:-))))))))

Arabrab, w nosie, te kreseczki, kropeczki i ogonki hii
Jesteś i To śię liczy.
11 marca 2015 07:04 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

O matuchno ! znow pisze bez ogonkow i kreseczek , bo to " poniemiecki " lapek jest ! Teraz proba : " nikt mi laski robil nie bedzie ......ja tez nie mam ochoty nikomu robic ! "- proba zakonczona , trudno bez ogonkow , ale wazne , ze wrocilam do " zywych " ..:-))))))))

No nareszcie!!!!!Jak mogłaś nas na tak długo opuścić?!No ale dobrze,że już jesteś i będzie miał kto razem ze mną "odgrzebywać" zakopanego Łdzkiego.
11 marca 2015 08:37 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

O matuchno ! znow pisze bez ogonkow i kreseczek , bo to " poniemiecki " lapek jest ! Teraz proba : " nikt mi laski robil nie bedzie ......ja tez nie mam ochoty nikomu robic ! "- proba zakonczona , trudno bez ogonkow , ale wazne , ze wrocilam do " zywych " ..:-))))))))

Tak się ciesze że jesteś . Czekam na ciąg dalszy powieści w odcinkach . :)
11 marca 2015 11:44 / 3 osobom podoba się ten post
kika1

Witaj Margolcia:) jestes jak kometa Halleya, pojawiasz sie i znikasz na dluuugi czas!!!
Przy nastepnej zmianie z Mleczko prosze pozdrowic ja ode mnie.
Zycze przyjemnego pobytu w krainie mlekiem i serem plynacej:)

Kiko, tu jest tak pieknie! Jezdze po okolicy rowerem, nawet na kompie nie chce mi sie siedziec! Wszystko musze zobaczyc, juz oczami wyobrażni widze, jak bedzie cudownie gdy zawita na dobre wiosenka! Mam auto do dyspozycji, ale mi sie troche tłuszczu odlozyło tu i ówdzie, musze to cholerstwo zgubic bo Tygrysek dostęp ma kiepski do moich miejsc "tajemnych", hahahahahaha! Trzymcie sie rebiata, ja jem papu i dalej w droge!!!!!
11 marca 2015 13:15 / 19 osobom podoba się ten post
O widzę że stare forumowiczki wróciły.No tylko nie obrażać sie za "stare":))
Ja juz po obiedzie a mój dzisiejsza rozmowa z dziadkiem przy stole wyglądała mniej więcej tak:
-Jesteś z Polski?
-Tak.
-Dużo Polek pracuje przy opiece?
-Tak, Rumunki,Bułgarki też.Ale Polki są najlepsze.
- A wasi mężowie zostają w Polsce i co robią?
-Też pracują.
-A ja myślałem że wy tu dlatego pracujecie ze oni nie pracują.
-Nie.to tylko w Afryce mężczyźni siedzą pod palmami a kobiety na nich pracują.
-Ano Polska nie leży w Afryce?
-Ano nie.
11 marca 2015 13:34 / 2 osobom podoba się ten post
margolcia

Kiko, tu jest tak pieknie! Jezdze po okolicy rowerem, nawet na kompie nie chce mi sie siedziec! Wszystko musze zobaczyc, juz oczami wyobrażni widze, jak bedzie cudownie gdy zawita na dobre wiosenka! Mam auto do dyspozycji, ale mi sie troche tłuszczu odlozyło tu i ówdzie, musze to cholerstwo zgubic bo Tygrysek dostęp ma kiepski do moich miejsc "tajemnych", hahahahahaha! Trzymcie sie rebiata, ja jem papu i dalej w droge!!!!!

Szukam ,szukam i nie widzę nigdzie ,żebys coś pisała o swojej hiszpańskiej szteli:(Nie pisałaś czy ja cos przegapiłam?
11 marca 2015 18:08 / 8 osobom podoba się ten post
Od soboty dołączę do Was "bidule" w DE ha ha Oby był internet taki jak trzeba.Jak nie to znów bede "gwałcił" rodzine aby podłączyli hihi
11 marca 2015 18:44 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Od soboty dołączę do Was "bidule" w DE ha ha Oby był internet taki jak trzeba.Jak nie to znów bede "gwałcił" rodzine aby podłączyli hihi

No nareszcie:)Juz mialam pytac czys sie za bardzo nie rozleniwil w domu;)Do soboty malo czasu Ci zostalo, wiec szalej, szalej;)
11 marca 2015 19:21
ORIM

Od soboty dołączę do Was "bidule" w DE ha ha Oby był internet taki jak trzeba.Jak nie to znów bede "gwałcił" rodzine aby podłączyli hihi

Orimku, a w jakie okolice jedziesz?
11 marca 2015 20:29 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

Orimku, a w jakie okolice jedziesz?

Orim na Bawarię rusza, do krainy gór i zamków z lochami pełnymi beczek bawarskiego piwa;)
 
Ja mam pytanie do bardziej doświadczonych opiekunek co do życia na stelli. To mój 10 dzień i zaczęłam zauważać u siebie znużenie, najchętniej- wkażdej wolnej chwili bym tylko spała , nie mam ochoty na film czy coś takiego. Biegam dla zdrowia, rozmawiam z bliskimi, przez neta ale bardziej bo wiem, że muszę niż bo chcę. Jak to się nazywa i jak sobie z tym radzić, bo planuję długi pobyt w DE??
11 marca 2015 20:36 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Orim na Bawarię rusza, do krainy gór i zamków z lochami pełnymi beczek bawarskiego piwa;)
 
Ja mam pytanie do bardziej doświadczonych opiekunek co do życia na stelli. To mój 10 dzień i zaczęłam zauważać u siebie znużenie, najchętniej- wkażdej wolnej chwili bym tylko spała , nie mam ochoty na film czy coś takiego. Biegam dla zdrowia, rozmawiam z bliskimi, przez neta ale bardziej bo wiem, że muszę niż bo chcę. Jak to się nazywa i jak sobie z tym radzić, bo planuję długi pobyt w DE??

Przed tym sie nie ustrzezesz. To jest normalny reakcja spowodowana ogromnym stresem. Pomysl- praca, w ktorej nie masz doswiadczenia, oncy dom, ciagle masz uczucie , ze jestes w domu i zarazem w pracy..... Organizm broni sie w ten sposob przed obciazeniami. Tez tak mam, jesli pracuje dlugo bez kilku dni wolnych. To przychodzi i gdzies niespodziewanie odchodzi. Wyobraz sobie jak sie uczylam czasem jak pracowalam 11 misiecy i w tym czasie mialam tylko 3 dni wolne. Fakt, ze w ciagu dnia nie bylam obarczona caly czas praca, ale gdzie wyjde? wies zabita dechami i starzy, chorzy ludzie. Dla mnie odskocznia byl internet, to byl moj kontakt ze swiatem.
11 marca 2015 20:36
ORIM

Od soboty dołączę do Was "bidule" w DE ha ha Oby był internet taki jak trzeba.Jak nie to znów bede "gwałcił" rodzine aby podłączyli hihi

Cieszę się. Co z Twoją babcią?
11 marca 2015 20:38 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Orim na Bawarię rusza, do krainy gór i zamków z lochami pełnymi beczek bawarskiego piwa;)
 
Ja mam pytanie do bardziej doświadczonych opiekunek co do życia na stelli. To mój 10 dzień i zaczęłam zauważać u siebie znużenie, najchętniej- wkażdej wolnej chwili bym tylko spała , nie mam ochoty na film czy coś takiego. Biegam dla zdrowia, rozmawiam z bliskimi, przez neta ale bardziej bo wiem, że muszę niż bo chcę. Jak to się nazywa i jak sobie z tym radzić, bo planuję długi pobyt w DE??

Mam to za każdym razem i nie bronię się przed spaniem - przynajmniej czas szybciej leci. Jedynie zakupy wywołują u mnie ożywienie:)
11 marca 2015 20:42
leni

Przed tym sie nie ustrzezesz. To jest normalny reakcja spowodowana ogromnym stresem. Pomysl- praca, w ktorej nie masz doswiadczenia, oncy dom, ciagle masz uczucie , ze jestes w domu i zarazem w pracy..... Organizm broni sie w ten sposob przed obciazeniami. Tez tak mam, jesli pracuje dlugo bez kilku dni wolnych. To przychodzi i gdzies niespodziewanie odchodzi. Wyobraz sobie jak sie uczylam czasem jak pracowalam 11 misiecy i w tym czasie mialam tylko 3 dni wolne. Fakt, ze w ciagu dnia nie bylam obarczona caly czas praca, ale gdzie wyjde? wies zabita dechami i starzy, chorzy ludzie. Dla mnie odskocznia byl internet, to byl moj kontakt ze swiatem.

A ja już myślałam, że ze mną coś nie tak. Też ciągle bym spała, choć noce całe dobrze przesypiam, to jeszcze w dzień śpię godzinę i dosłownie muszę się zmuszać, żeby iść na spacer. Nie mam tu dużo stresu, ale może fakt, że jestem w DE ponad 3 miesiące ma tu znaczenie?
11 marca 2015 20:52 / 9 osobom podoba się ten post
slonecznie

Orim na Bawarię rusza, do krainy gór i zamków z lochami pełnymi beczek bawarskiego piwa;)
 
Ja mam pytanie do bardziej doświadczonych opiekunek co do życia na stelli. To mój 10 dzień i zaczęłam zauważać u siebie znużenie, najchętniej- wkażdej wolnej chwili bym tylko spała , nie mam ochoty na film czy coś takiego. Biegam dla zdrowia, rozmawiam z bliskimi, przez neta ale bardziej bo wiem, że muszę niż bo chcę. Jak to się nazywa i jak sobie z tym radzić, bo planuję długi pobyt w DE??

Nie jest to proste, odpowiedzieć na takie pytanie, przynajmniej dla mnie.Każdy z nas jest inny. Mnie też tutaj dopada czasami taka nuda, czy niechęć do wszystkiego. Wtedy, żeby nie wpaść w dołek , to staram się pomimo wszystko,pobudzić się do jakiegoś działania. Zazwyczaj planuję sobie jakiś wypad w nowe miejsce, w przeciwieństwie do Ciebie, wydzwaniam do wszystkich, do kogo się da, myśle sobie o tym , że mój czas tutaj spędzony jest wynagradzany realną kasą, uczę się nowych rzeczy np. wypóbowuję  nowe przepisy na jedzenie, szydełkuję, planuję sobie cały pobyt w Polsce i tak jakos leci. 
Tak wogóle, to wydaje mi się, że to jest cała sztuka tej pracy, żeby znależć sobie w niej coś dla siebie, jakąś odskocznię.