Na wyjeździe #21

11 marca 2015 21:16 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

Mam to za każdym razem i nie bronię się przed spaniem - przynajmniej czas szybciej leci. Jedynie zakupy wywołują u mnie ożywienie:)

Ja też na zakupach się odstresowuję. Zapominam na chwilę po co tu jestem, a jak kupuję drobnostki dla najbliższych to czuję się tak, jakbym przy nich była.
11 marca 2015 21:41 / 2 osobom podoba się ten post
Malgi

Ja też na zakupach się odstresowuję. Zapominam na chwilę po co tu jestem, a jak kupuję drobnostki dla najbliższych to czuję się tak, jakbym przy nich była. :-)

Zapomniałam wcześniej napisać, że mnie też często odstresowuje oglądanie, przymierzanie, szykanie inspiracji  w sklepch. Kupuję bardzo niewiele.
11 marca 2015 22:33 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Szukam ,szukam i nie widzę nigdzie ,żebys coś pisała o swojej hiszpańskiej szteli:(Nie pisałaś czy ja cos przegapiłam?

Czasem zwyczajnie nie ma o czym pisac, bywaja takie sztele. Teraz jest tam moja córka, nie wiem czy wroci, tak jej sie podoba.Ja juz stara jestem a starych drzew sie nie przesadza, a i kasa taka jak w DE, no moze ciupeńke wieksza. 
11 marca 2015 22:36 / 2 osobom podoba się ten post
margolcia

Czasem zwyczajnie nie ma o czym pisac, bywaja takie sztele. Teraz jest tam moja córka, nie wiem czy wroci, tak jej sie podoba.Ja juz stara jestem a starych drzew sie nie przesadza, a i kasa taka jak w DE, no moze ciupeńke wieksza. 

To chyba z domu nie wychodziłas wcale:)Jakby nie patrzec to jednak Hiszpania to taka egzotyczna opiekunkowa ciekawostka :)A tymczasem nic,żadnych fotek,zadnych relacji,szkoda. Ale nie naciskam,widpocznie rzeczywiscie nie masz o czym pisać.
12 marca 2015 07:18 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Orim na Bawarię rusza, do krainy gór i zamków z lochami pełnymi beczek bawarskiego piwa;)
 
Ja mam pytanie do bardziej doświadczonych opiekunek co do życia na stelli. To mój 10 dzień i zaczęłam zauważać u siebie znużenie, najchętniej- wkażdej wolnej chwili bym tylko spała , nie mam ochoty na film czy coś takiego. Biegam dla zdrowia, rozmawiam z bliskimi, przez neta ale bardziej bo wiem, że muszę niż bo chcę. Jak to się nazywa i jak sobie z tym radzić, bo planuję długi pobyt w DE??

Słonecznie, To jest nic innego, jak spadek energi, Miałaś w sobie dużo wszystkiego, czyli'; stres, fascynacja, ekscytacja, wrażenia itp
A wszystko związane z pierwszym wyjazdem. Teraz to wszystko z Ciebie ;schodzi;;, w zwiazku z tym, spadek energii.  Pare dni i bedziesz znowu, energiczna i silna.
Pełna wigoru itp,  To jest naturalne-normalne . że tak się dzieje w naszych organizmach ,,pozdrawiam
12 marca 2015 07:21 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

Czasem zwyczajnie nie ma o czym pisac, bywaja takie sztele. Teraz jest tam moja córka, nie wiem czy wroci, tak jej sie podoba.Ja juz stara jestem a starych drzew sie nie przesadza, a i kasa taka jak w DE, no moze ciupeńke wieksza. 

margolcia nikt nie kazał Ci sie tam przeprowadzać i mieszkać, pojechłaś do pracy, tak się cieszyłaś na ten wyjazd, taka byłas podekscytowana......, 
 
12 marca 2015 08:29 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

Czasem zwyczajnie nie ma o czym pisac, bywaja takie sztele. Teraz jest tam moja córka, nie wiem czy wroci, tak jej sie podoba.Ja juz stara jestem a starych drzew sie nie przesadza, a i kasa taka jak w DE, no moze ciupeńke wieksza. 

Wow! Ja nawet nie wiedziałam że w Hiszpanii są lepsze zarobki w opiece niż w Niemczech. Powodzenia Margolcia! Trzymaj się!
12 marca 2015 10:11 / 1 osobie podoba się ten post
Malgi

Orimku, a w jakie okolice jedziesz?

Veltshochheim takie miasteczko 10 tys ludków.
12 marca 2015 10:13 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Cieszę się. Co z Twoją babcią?

Generalnie to zmiana babci i miejsca.Tak wyszło.Jakoś nie moglem sie dogadac z firma i koordynatorka niemiecka.Wiesz jaka ha ha
12 marca 2015 10:40 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

Od soboty dołączę do Was "bidule" w DE ha ha Oby był internet taki jak trzeba.Jak nie to znów bede "gwałcił" rodzine aby podłączyli hihi

no wkońcu weźmiesz sie za robote:)) wystarczy tego lenistwa i obrzerania sie haha czekamy na Ciebie czekamy i pozdrawiamy zasilisz wkoncu szeregi ciezko pracujacych kobiet:)))
12 marca 2015 10:56 / 2 osobom podoba się ten post
kacha25zmiana

no wkońcu weźmiesz sie za robote:)) wystarczy tego lenistwa i obrzerania sie haha czekamy na Ciebie czekamy i pozdrawiamy zasilisz wkoncu szeregi ciezko pracujacych kobiet:)))

zasile szeregi ciezko pracujacych facetow ha ha
12 marca 2015 14:50 / 4 osobom podoba się ten post
Witam , jestem tu nowa oczywiście tez w opiece.Pozdrawiam.
12 marca 2015 14:53
Jolanta1974

Witam , jestem tu nowa oczywiście tez w opiece.Pozdrawiam.

Witaj Jola,baw się dobrze z nami 
12 marca 2015 15:23
Narazie to sie nudze, i ogarniam stronkę .... Pozdrawiam chyba jestesmy rowieśniczkami ;)
12 marca 2015 15:23 / 13 osobom podoba się ten post
Jestem już w DE drugi dzień. Rodzinka całkiem miła i bardzo normalna. Zawsze sobie obiecywałam, że będę omijała szerokim łukiem rodziny mieszkające razem z PDP w jednym domu. Akurat ta rodzina nie wpisuje się w moje schematy. Na górze rozrabia 3ka małych dzieci ale tylko w przyzwoitych porach. Nie przeszkadzamy sobie. Za moim oknem szumi sobie górski strumyczek tak, że śpię tutaj jak dzidziuś. Ledwo położę głowę na poduszce, to nowość dla mnie ;-) Może dlatego, że miejscowość jest uzdrowiskowa i oczywiście powietrze też. W Szwajcarii fatalnie spałam, byłam pod koniec jak Zombi. Może dlatego wróciłam bardzo zmęczona.
PDP jest spokojna, mało absorbująca. Potrafi być upierdliwa ale w sumie nie jest źle. Będę sobie dużo spacerowała, bo po obiedzie mam wolne. Zobaczymy jak się to rozwinie.