Na wyjeździe #21

13 marca 2015 18:26
Wiecie co? Serio mi się chce już do pracy, taki mam beznadziejny urlop :P
13 marca 2015 18:52 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Wiecie co? Serio mi się chce już do pracy, taki mam beznadziejny urlop :P

No nie dam Ci plusa - jak to ? Niespelnione marzenia? Do luftu taki urlop ! Bądź egoistką, zrób coś tylko dla siebie. Trzym się.
13 marca 2015 18:55
Giunta,jak będziesz w pracy,to będziesz tęsknić za urlopem.Choćby beznadziejnym.
Ciesz sie więc tym co teraz masz.
13 marca 2015 18:57
margolcia

Ano byłam, podroz(lot ) nie dlamnie, po wylądowaniu, myslalam juz tylko o horrorze powrotu. Strach przed lotem powrotnym, ja caly czas mialam w tym swoim glupim łbie, ze nie dolece, majac za towarzystwo troche dziwnie wygladajacych podróznych, strach jest wszech obecny, to widac wsród podróznych, te spojrzenia, a co dopiero taka malomiasteczkowa osoba jak ja, nieeeeeee. Pewnie, warto bylo popracowac, zobaczyc, porównać, ale brak internetu, wieczny remont (tam na miejscu), prace troche inaczej sie traktuje, nikomu sie nie spieszy, na wszystko jest czas, to nic ze kurz, syf. 2-3 godzinki pracy, sjesta, winko i po robocie, i tak przez kilka tygodni, konca nie bylo widac.

:)))))))
to po trochu wakacje :)))
13 marca 2015 19:09 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Giunta,jak będziesz w pracy,to będziesz tęsknić za urlopem.Choćby beznadziejnym.
Ciesz sie więc tym co teraz masz.

Nie. Za tym obecnym tęsknić nie będę. Najwyżej będę czekać niecierpliwie na kolejny ;)
13 marca 2015 19:14 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

No nie dam Ci plusa - jak to ? Niespelnione marzenia? Do luftu taki urlop ! Bądź egoistką, zrób coś tylko dla siebie. Trzym się.

No, właśnie sypnęło niefajnymi sytuacjami, począwszy już od dnia przyjazdu do Polski. Trudno. Minie, jak wszystko mija. Za 2 tygodnie wracam do Niemiec na trzy miesiące. Mam nadzieję, że lato będzie lepsze...
13 marca 2015 19:27 / 1 osobie podoba się ten post
Giunta - życzę Ci tego z całego serca.
13 marca 2015 22:06 / 5 osobom podoba się ten post
A ja sie chwale , ze przed godzina rozmawialam ze zmienniczka ! W nastepna sobote przyjezdza zmienniczka , posiedzimy dwa dni razem i w poniedzialek 23-go spadam do domciu ! Zmienniczka sympatyczna ,chyba nadajemy na tych samych falach , bo pali papieroski ......znaczy sie dobry czlowiek musi z niej byc .....moja krew !!! )))))
13 marca 2015 22:13 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A ja sie chwale , ze przed godzina rozmawialam ze zmienniczka ! W nastepna sobote przyjezdza zmienniczka , posiedzimy dwa dni razem i w poniedzialek 23-go spadam do domciu ! Zmienniczka sympatyczna ,chyba nadajemy na tych samych falach , bo pali papieroski ......znaczy sie dobry czlowiek musi z niej byc .....moja krew !!! :-))))))

Twoja krew,bo z taką samą zawartością nikotyny :)))
13 marca 2015 22:16 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Twoja krew,bo z taką samą zawartością nikotyny :)))

Od dawna wiedzialam , ze inteligentna jestes Malgosiu ))))))
13 marca 2015 22:21 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Od dawna wiedzialam , ze inteligentna jestes Malgosiu :-)))))))

Nooooo :))))
14 marca 2015 00:30 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A ja sie chwale , ze przed godzina rozmawialam ze zmienniczka ! W nastepna sobote przyjezdza zmienniczka , posiedzimy dwa dni razem i w poniedzialek 23-go spadam do domciu ! Zmienniczka sympatyczna ,chyba nadajemy na tych samych falach , bo pali papieroski ......znaczy sie dobry czlowiek musi z niej byc .....moja krew !!! :-))))))

 
 
Ja dzisiaj zadzwoniłam do dziewczyny którą mam zmienić i jej pierwsze słowa: ,, to jest moja stela,, pomyślałam sobie, jak Twoja, to spakuj do torby i zabierz ze sobą. Ja jadę tylko ją zmienić, jakoś tak mi się ch..... zrobiło, no cóż, widocznie tak ma być.
 
14 marca 2015 05:05 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

 
 
Ja dzisiaj zadzwoniłam do dziewczyny którą mam zmienić i jej pierwsze słowa: ,, to jest moja stela,, pomyślałam sobie, jak Twoja, to spakuj do torby i zabierz ze sobą. Ja jadę tylko ją zmienić, jakoś tak mi się ch..... zrobiło, no cóż, widocznie tak ma być.
 

ej barbarella, to nie znasz powiedzenia : "  nie chwal dnia przed zachodem słońca" ,
tak poza tym, ta dziewczyna to jakaś zołza, ale Ty miej to w dalekim poważaniu !!!  
Trzymaj się i nie daj się, buziole ))))  
14 marca 2015 05:54 / 3 osobom podoba się ten post
barbarella

 
 
Ja dzisiaj zadzwoniłam do dziewczyny którą mam zmienić i jej pierwsze słowa: ,, to jest moja stela,, pomyślałam sobie, jak Twoja, to spakuj do torby i zabierz ze sobą. Ja jadę tylko ją zmienić, jakoś tak mi się ch..... zrobiło, no cóż, widocznie tak ma być.
 

Mnie tez sie glupio zrobilo jak w L. u Pani-Frau zmienniczka powiedziala mi takie same slowa po przekroczeniu progu ! Juz w pierwszym tygodniu pobytu powiedzialam jej : " to jest twoja sztela i tylko twoja - ja jej za Chiny ludowe na stale bym nie chciala !!! " ....a Frau wyraznie powiedziala do mnie , ze to ona decyduje kto bedzie u niej " na stale " a nie zadna X ! ...ale mialam piera , zeby nie zazyczyla sobie mnie na stale , ale sie natlumaczylam , ze X pozoostawiala swoje torby , alem sie napicowala , ze bedzie klopot z odeslaniem ich , bo odeslane byc musza !!!....Uwierzyla !.......Basia , takie to sa te " stale sztele " - my mamy g.....o do powiedzenia , spodoba sie , bedzie bardziej pasowala nastepna i choc bysmy nosami podloge ryli to wylatujemy !......Glowa do gory i do roboty , bo cosik za dlugo sie opitalalas ! .)))
14 marca 2015 07:23 / 5 osobom podoba się ten post
Jestem już po wizycie głównodowodzącej osoby w tej rodzinie.Przyjechała w środę przed obiadem,a pojechała właśnie wczoraj po popołudniowej kawce.Ja miałam dużo wolnego czasu i dwie nocki bez czuwania(chociaż odkąd moja Pdp dostaje tabletki nasenne noce są spokojne)no ale to było wyłączenie "czuja" całkowite.Jestem po tej wizycie bardzo zadowolona gdyż przyjadę tutaj znowu latem(czerwiec,lipiec).A dlatego to piszę bo zmienniczka,którą zmieniałam zaznaczyła mi na początku,że wróci tutaj i zostanie na trzy m-ce(bez porozumienia z szefową).Dla mnie to za długi czas na nic nie robienie.Po rozmowie z szefową "urosłam"i zostałam poproszona(dosłownie poproszona) o powrót tutaj.Nie ukrywam,że się nie ucieszyłam z takiego obrotu sprawy,gdyż odpowiada mi tutaj(Pdp.,rodzina no i oczywiście spacery po plaży).Szefowa wzięła sprawy w swoje ręce i dzwoniła do agencji i do zmienniczki no i wszystko ułożyło się po mojej myśli.Zmienniczka nie miała za dużego wyboru,albo zgodzić się na pobyt 2/2 albo szukać czegoś innego(euraski wzięły górę).Chcę powiedzieć tylko,że nie ma czegoś takiego jak "stała"stella.Życie wszystko weryfikuje i nie raz,nie dwa musimy się podporządkować.