Na wyjeździe #21

16 marca 2015 20:20 / 7 osobom podoba się ten post
ORIM

Cicho !!!! Tu nie ma neta ha ha oficjalnie nie dziala hihi

Pisz szeptem....
16 marca 2015 20:26 / 5 osobom podoba się ten post
scarlet

Pisz szeptem....

oj , chyba Go namierzyli i odcieli net , ktorego nie bylo:)
16 marca 2015 20:26 / 3 osobom podoba się ten post
scarlet

Pisz szeptem....

.....i w rekawiczkach a najlepiej niech jeszcze sie przychyli ))
16 marca 2015 20:30 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

.....i w rekawiczkach a najlepiej niech jeszcze sie przychyli :-)))

rekawiczki rozwaze ale przychylac sie nie bede ha ha flanka wtedy bez asekuracji ha ha
17 marca 2015 09:07 / 15 osobom podoba się ten post
Po raz pierwszy trafiłam na PDP,przy której nic nie robię-jest samodzielna,nawet pampków nie nosi:)Poza przytulaskami na dzień dobry i na dobranoc małym palcem jej nie dotykam:)I co tu robic ,hi hi hi jak nic do roboty nie ma:(Kolejna babcia słodziak ,jak dziadeczki u Magdaleny i Lili:)Domek czysciutki ,że aż strach chodzić żeby cos nie nabrudzić:)Jedynie w kuchni jakies zajecia ,choc juz drugi poranek z rzędu to babcia mi, a nie ja jej sniadanie naszykowała:):):):)Minus jest taki ,ze rowerka niet a ja w przeciwienstwie do Benity piechurem nie jestem.Ma byc ,zobaczymy.Na zakupy tez nie chadzam bo robimy je 1x w tyg z babcią.Ciekawostka sa angielskie krany w łazience-oddzielnie do ciepłej i zimnej wody:)Palę na tarasie i chyba się jeszcze nawet babcia nie zorientowała,ze ja paląca:)Hi hi hi.Do sklepów słuszny kawałek-dziś sie przejdę na zwiady:)Generalnie zapowaida sie spoko miejsce:)No i zleci raz dwa:)Bo krótko:)
17 marca 2015 09:48 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Po raz pierwszy trafiłam na PDP,przy której nic nie robię-jest samodzielna,nawet pampków nie nosi:)Poza przytulaskami na dzień dobry i na dobranoc małym palcem jej nie dotykam:)I co tu robic ,hi hi hi jak nic do roboty nie ma:(Kolejna babcia słodziak ,jak dziadeczki u Magdaleny i Lili:)Domek czysciutki ,że aż strach chodzić żeby cos nie nabrudzić:)Jedynie w kuchni jakies zajecia ,choc juz drugi poranek z rzędu to babcia mi, a nie ja jej sniadanie naszykowała:):):):)Minus jest taki ,ze rowerka niet a ja w przeciwienstwie do Benity piechurem nie jestem.Ma byc ,zobaczymy.Na zakupy tez nie chadzam bo robimy je 1x w tyg z babcią.Ciekawostka sa angielskie krany w łazience-oddzielnie do ciepłej i zimnej wody:)Palę na tarasie i chyba się jeszcze nawet babcia nie zorientowała,ze ja paląca:)Hi hi hi.Do sklepów słuszny kawałek-dziś sie przejdę na zwiady:)Generalnie zapowaida sie spoko miejsce:)No i zleci raz dwa:)Bo krótko:)

Kasiu no i oby jak najwiecej takich miejsc sie trafialo choc wiadomo az ta słodko to nie ma!!Ja tez teraz mam podobnie tylko dziadzius jest i przytulanek nie ma dzien dobry i dobranoc na odległos !!No sniadanko obiadek,i kolacja a i podwieczorek moja praca no wiaomo pranie ale tego sie co dziennie nie robi!!Miłam na zakupy przejsc sie bo niedaleko sklep ale syn dziadka zaoferował pomoc wiec czekam tak sie psybko przyzwycziłam do dobrego i lenistwa oby mi nie zostało heheheeh:))
17 marca 2015 11:15
Jak odróżnić kiedy demencyjna osoba jest wzburzona z jakiegoś powodu bo akurat demencja daje o sobie znać, a kiedy bo chce porządzić? Dziś miałam taką sytuację, że pdp kazała mi pościel (nie poszwę-pościel samą!) i majtki prasować i mówiąc, że mam pracę, dużo pracy do wykonania władczym tonem, wyszła z psem na spacer niepomna na moje prośby, żeby poczekała 10 minut jak skończę sprzątać jej toaletę to pójdziemy razem. Rzuciłam wszystko i poszłam na ten spacer, a ona do mnie: "Ja z tobą nie idę" obrażonym głosem. I od rana w wielkich emocjach o tym prasowaniu cały czas gada i gada i gada i porównuje mnie do stałego opiekuna ciągle. To jej demencja czy po prostu chęć ustawienia mnie?? Nie wiem jak to rozróżnić. Czy dobrze rozumuję, że to, że ktoś ma demencję nie wyklucza właśnie zachowań spowodowanych chęcią -no jak to ująć- ustawienia sobie opiekunki??
17 marca 2015 11:22 / 3 osobom podoba się ten post
slonecznie

Jak odróżnić kiedy demencyjna osoba jest wzburzona z jakiegoś powodu bo akurat demencja daje o sobie znać, a kiedy bo chce porządzić? Dziś miałam taką sytuację, że pdp kazała mi pościel (nie poszwę-pościel samą!) i majtki prasować i mówiąc, że mam pracę, dużo pracy do wykonania władczym tonem, wyszła z psem na spacer niepomna na moje prośby, żeby poczekała 10 minut jak skończę sprzątać jej toaletę to pójdziemy razem. Rzuciłam wszystko i poszłam na ten spacer, a ona do mnie: "Ja z tobą nie idę" obrażonym głosem. I od rana w wielkich emocjach o tym prasowaniu cały czas gada i gada i gada i porównuje mnie do stałego opiekuna ciągle. To jej demencja czy po prostu chęć ustawienia mnie?? Nie wiem jak to rozróżnić. Czy dobrze rozumuję, że to, że ktoś ma demencję nie wyklucza właśnie zachowań spowodowanych chęcią -no jak to ująć- ustawienia sobie opiekunki??

Słonecznie do kiedy tam jesteś?
Przede wszystkim spokój,spróbój uśmiechem miłym wyrazem twarzy załagodzić takie sytuacje.Jej złość,wzburzenie napewno nie jest związane z tobą,demencyjni pacjenci tak się zachowują niestety......
Trzymaj się dzielnie
17 marca 2015 11:36 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

Jak odróżnić kiedy demencyjna osoba jest wzburzona z jakiegoś powodu bo akurat demencja daje o sobie znać, a kiedy bo chce porządzić? Dziś miałam taką sytuację, że pdp kazała mi pościel (nie poszwę-pościel samą!) i majtki prasować i mówiąc, że mam pracę, dużo pracy do wykonania władczym tonem, wyszła z psem na spacer niepomna na moje prośby, żeby poczekała 10 minut jak skończę sprzątać jej toaletę to pójdziemy razem. Rzuciłam wszystko i poszłam na ten spacer, a ona do mnie: "Ja z tobą nie idę" obrażonym głosem. I od rana w wielkich emocjach o tym prasowaniu cały czas gada i gada i gada i porównuje mnie do stałego opiekuna ciągle. To jej demencja czy po prostu chęć ustawienia mnie?? Nie wiem jak to rozróżnić. Czy dobrze rozumuję, że to, że ktoś ma demencję nie wyklucza właśnie zachowań spowodowanych chęcią -no jak to ująć- ustawienia sobie opiekunki??

Demencja chce zawsze rzadzic, trudno jest rozroznic, kiedy to normalne pragnienie samodzielnosci, Ty prasujesz ona idzie na spcer. Pewnie jak wczesniej. Staly opiekun zapewnia jej juz pewnie bezpieczenstwo, Ty jestes nowa, obca. Moze nie zdazysz juz jej oswoic i moze ustawic .ja codziennie mam probe sil, pdp chce sie sama myc, ja mowie , prisze isc do lozka , ja przygot qody, myje ja w lozku. To ja jestem szefem. Pewna manipulacja pdp.z czasem nabieerzesz wprawy:))
17 marca 2015 11:37 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Słonecznie do kiedy tam jesteś?
Przede wszystkim spokój,spróbój uśmiechem miłym wyrazem twarzy załagodzić takie sytuacje.Jej złość,wzburzenie napewno nie jest związane z tobą,demencyjni pacjenci tak się zachowują niestety......
Trzymaj się dzielnie

Spoko, daję radę, trudne są tylko niektóre, pojedyńcze momenty. Dziękuję za dobre życzenia:). Jestem tu jeszcze 2 tygodnie, ale potem nie wracam do domu, tylko na inną stellę przejżdżam:).
Teraz moja wciąż obrażona na mnie- nie wiem o co- pdp grabi sobie liście w ogródku. Zadzwoniłam do córki i jej córka powiedziała, że ona ode mnie nie wymaga żebym wszystko prasowała, ale jej mama prasowała zawsze wszystko i traktuje to jako oczywistość. Jak mam postąpić? Mam prasować wszystko-włącznie z majtkami i samą pościelą, bo tak chce pdp- czy zachować rozsądek i prasować tylko bluzki i spodnie?? Cała sytuacja zdenerwowała mnie o tyle, że dziś z samego rana-jeszcze przed śniadaniem-moja pdp zawołała mnie swojego pokoju i pokazała rzuconą na podłogę pościel i poszewki, które wczoraj dla niej wyprałam i wywietrzyłam i powiedziała, że ona w ogóle spać dziś nie mogła, bo były nieuprasowane.. Ona jest świadoma tego co robi? Robi to bo jest nie po jej myśli ( a skąd ja miałam o prasowaniu pościeli wiedzieć!) czy robi to, bo to demencja??
17 marca 2015 11:43 / 1 osobie podoba się ten post
ach, firma zadzwoniła- wyjaśniłam kwestię wypłaty.
Potem zadzwoniła moja potencjalna zmienniczka. Kurczę oby to wypaliło i rodzinka PDP ją zaakceptowała........
17 marca 2015 11:47 / 3 osobom podoba się ten post
Słonecznie,poniekąd to pdp i ich rodziny mogą nas sobie ,ustawiać ',w końcu płacą za opiekunkę:)
Chce żebyś prasowała to prasuj /albo poudawaj że prasujesz/ chce sama na spacer,niech idzie sama .A niech jej tam będzie:)
Niech ma poczucie że rządzi;)
17 marca 2015 11:51 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

Spoko, daję radę, trudne są tylko niektóre, pojedyńcze momenty. Dziękuję za dobre życzenia:). Jestem tu jeszcze 2 tygodnie, ale potem nie wracam do domu, tylko na inną stellę przejżdżam:).
Teraz moja wciąż obrażona na mnie- nie wiem o co- pdp grabi sobie liście w ogródku. Zadzwoniłam do córki i jej córka powiedziała, że ona ode mnie nie wymaga żebym wszystko prasowała, ale jej mama prasowała zawsze wszystko i traktuje to jako oczywistość. Jak mam postąpić? Mam prasować wszystko-włącznie z majtkami i samą pościelą, bo tak chce pdp- czy zachować rozsądek i prasować tylko bluzki i spodnie?? Cała sytuacja zdenerwowała mnie o tyle, że dziś z samego rana-jeszcze przed śniadaniem-moja pdp zawołała mnie swojego pokoju i pokazała rzuconą na podłogę pościel i poszewki, które wczoraj dla niej wyprałam i wywietrzyłam i powiedziała, że ona w ogóle spać dziś nie mogła, bo były nieuprasowane.. Ona jest świadoma tego co robi? Robi to bo jest nie po jej myśli ( a skąd ja miałam o prasowaniu pościeli wiedzieć!) czy robi to, bo to demencja??

Slonecznie Niemcy czesto wszystko prasuja:)) ja prasuje myjki :)))przyzwyczajen sie nie zapomina:))
17 marca 2015 11:52 / 1 osobie podoba się ten post
A ja skarpetki :))
17 marca 2015 11:54 / 1 osobie podoba się ten post
Słonecznie ja tak zawsze trafiałam ,ze posciel i majtki były prasowane -niestety , a to więcej pracy jest.