agrafkaNie, miała przychodzić do kąpieli pflegedienst, ale rodzina nieco oszczędna była i okazało się, że będę musiała pdp kąpać sama. Ale się postawiłam, powiedziałam, że ja pdp sama kąpać nie będę. Jestem drobna, szczupła, mogłabym się przewrócić z pdp i zagrożenie spowodować. Po mojej interwencji była pielegniarka, ale wiem, że kolejna opiekunka już nie ma tej przyjemności i kąpie sama pdp. Ale to postawna kobitka, w stylu Joanny Liszowskiej:) I tak dobrze sobie radziłam, bo pdp była na wózku, więc też transfer był kilka razy dziennie ( do jadalni, na tv, na kibelek, do łóżka), ale miałam taką metodę, że nic się nie obciążałam. Tutaj, gdzie jadę ma nie być transferu, bo pdp w ogóle nie wstaje. Do toalety ma przychodzić pielegniarka. Ewentualnie będę ją musiała odwrócić, pomóc jej zmienić pozycję. Niby nocnego wstawania nie ma, ale zobaczymy, jak wyjdzie w praniu. Też się trochę obawiam jak to będzie, ale babcią się zajmowałam leżącą i dawałam radę, potem byłym chłopakiem, który miał wypadek, a ważył sporo więcej niż ja. W poprzednim miejscu prasowała sprzątaczka. Do De jadę za tydzień i powoli zaczynam się denerwować.
O, to widzę, że nerwy towarzyszą również tobie, choć nie wyjeżdżasz pierwszy raz. Trochę mnie tym zaskoczyłaś i szczerze mówiąc cieszę się, że nie jestem w tym stresowaniu się przed nową stellą sama. Mam nadzieję, że obydwie za jakiś czas nie będziemy się przejmowały tym co nieznane :), bo przynajmniej ja kręcę sobie wtedy czarne scenariusze- taki mój sposób na dobre samopoczucie :D.
Agrafka- to jest po prostu fajne przeczytać, że nie dałaś się wrobić w dodatkową robotę i to taką gdzie mogłabyś zrobić krzywdę pdp (i sobie może też!) a potem ponosić tego konsekwnecje, bo rodzina pdp chciała zaoszczędzić. My mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek zadbać o siebie w tej pracy- tak uważam.
To, że twoja zmieniczka w tamtym miejscu była postawna nie znaczy, że powinna była to robić, ale niestety nie umiała zawalczyć o siebie, choć nie tak to powinno wyglądać-ona i każda z nas powinna mieć to z góry zapewnione i nie musieć się o to wykłócać.
Ja się właśnie troszkę martwię czy leżąca osoba nie będzie dla ciebie oznaczać wstawania w nocy. Jest tam materac przeciwodleżynowy, tak żebyś nie musiała co chwila biegać i pozycji pdp zmieniać??
A z tym byłym chłopakiem to mnie zaciekawiłaś:). Ale jestem taktowna, więc choć mnie ciekawi o nic nie pytam :p.