Mam problem

22 października 2015 05:25 / 1 osobie podoba się ten post
.....a jak ja se przypomnę , że tylko jedną babcię znałam i to nie za długo , bo 10 lat , dziadków nie miałam ( nie poznałam ) ........ja to dopiero pokrzywdzona przez los byłam , nie to co Ty Leni !!! Poczytaj te wszystkie posty kochanie ( Leni ) i zobaczysz , że Twój Problem to pikuś przy problemach dziewczyn ....nooooo ! już Ci trochę lepiej ? wiesz co masz zrobić , jak postępować i tego się trzymaj .A , jeszcze i to : na rady Emilki , Mleczko , Kasi 63 nie zwracaj uwagi ( ), bo "une " to żadnych dramatów życiowych nie opisały.....zarazy jedne
22 października 2015 06:01 / 7 osobom podoba się ten post
Problem Leni poruszył w kilku osobach jakieś traumy z przeszłości,to fakt.Nie trzeba z tego kpić,Barbaro.
Nikt nie pisał tego w duchu : " popatrz Leni twój problem to pikuś przy moim".Każdy pisał jak widzi problem , jakby to rozwiązał.A że przy okazji się trochę otworzył,cos tam wyjawił ze swojego życia,no to pewnie teraz,po twoim poście,żałuje....
22 października 2015 07:30 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

.....a jak ja se przypomnę , że tylko jedną babcię znałam i to nie za długo , bo 10 lat , dziadków nie miałam ( nie poznałam ) ........ja to dopiero pokrzywdzona przez los byłam , nie to co Ty Leni !!! Poczytaj te wszystkie posty kochanie ( Leni ) i zobaczysz , że Twój Problem to pikuś przy problemach dziewczyn :-)....nooooo ! już Ci trochę lepiej ? wiesz co masz zrobić , jak postępować i tego się trzymaj .A , jeszcze i to : na rady Emilki , Mleczko , Kasi 63 nie zwracaj uwagi ( :-) ), bo "une " to żadnych dramatów życiowych nie opisały.....zarazy jedne :-):-):-)

Barbaro,czasem Twoje dowcipne uwagi są mało dowcipne.Nie chcesz wiedzieć jakie dramaty życiowe przeżyłam,wierz mi-nie chcesz......
22 października 2015 07:33 / 3 osobom podoba się ten post
Gosiap

Kasiulka, zobacz co napisałaś.......mają przesyać o sobie tak myśleć???????????/ bo ty im tak kazałaś??????muszą najpierw zrozumieć to wszystko ............To nie jest tak,że ja  wam mówię a wy już wiecie.kużżżżwa to jest proces!!!!!! nie masz problemu, nie mów................miałam problem mówię, dzielę się tym przez co przeszłam ..................

Wiem,że to jest proces Małgosiu,raczej nie piszę takich komentarzy z kosmosu....
22 października 2015 07:34 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

A ja będę miał do setki.

Gratuluję, że odgórnie o tym wiesz 
22 października 2015 08:52 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Barbaro,czasem Twoje dowcipne uwagi są mało dowcipne.Nie chcesz wiedzieć jakie dramaty życiowe przeżyłam,wierz mi-nie chcesz......

Nieuważnie czytaliście koleżanko , oj , nieuważnie ! świat się chyba kończy ja " szęścdziesiata i trzecia " sarkazmu nie wyczuwa ! chodzilo mi o to , że rad jako takich to tylko w " trzech osobach " się doczytałam ( Ty bylaś jedną z nich !!!! ) , że nie pokazywałyście tego , że : " co tam twoje problemy , moje to są problemy !!!! " .......i widzisz jędzo jedna co narobiłaś ? teraz dopiero wrogów będe miała !!! ale chyba mi wybaczą ? czy może nie ?
Ok. 8 może 10 lat temu byłam na pogrzebie Ciotki w kieleckim . Jak to na wsi , część ludzi , rodziny przy nieboszczce , część już sie pożegnała i czakała pod domem , na podwórku . Zebrał się wianuszek kuzynek , kuzynów , wszyscy już trochę " posunięci w latach " i zaczęła się dyskusja o chorobach , kto bardziej chory , kogo bardziej w krzyżach łupie ..... Był moment ( przysłuchiwałam się tylko ) , że nagle poczułam się jakbym była jakimś odmieńcem , bo nie narzekam , nie licytuję się ....... a jak mnie wk...zdenerwowało do reszty to głośno krzyknęłam : " no ciotki !!!! przyznać mi się tu proszę , która ma największe hemoroidy ?!.......nikt się nie przyznał , że w/ w posiada , ale temat chorób , któr(a)e bardziej chor(a)e się zakończył ....wszyscucudownie ozdrowieli .....oj Kasia , Kasia 
22 października 2015 09:02 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

Problem Leni poruszył w kilku osobach jakieś traumy z przeszłości,to fakt.Nie trzeba z tego kpić,Barbaro.
Nikt nie pisał tego w duchu : " popatrz Leni twój problem to pikuś przy moim".Każdy pisał jak widzi problem , jakby to rozwiązał.A że przy okazji się trochę otworzył,cos tam wyjawił ze swojego życia,no to pewnie teraz,po twoim poście,żałuje....

Juz nie przesadzaj Marta , że komus zabraniam pisać , że musi żalowac itd. Nie kpię z niczyich dramatów , ktos się lubi , chce otworzyć i chwała mu za to ! To , że nie potrafię doradzić Leni , nie znaczy , że ja o życiu , tragediach , dramatach nic nie wiem , bo wiem i to dużo ! Ale " rady " odebrałam w kilku postach i jeszcze się prawie obrażono .....a zresztą , piszta se , róbta co chceta ! spadam , poczytam se po cichutku , nie wtrącam się , albo nie poczytam , bo złe wspomnienia powrócą ......Leni , to Twój blog , nie zaśmiecam , trzymam za Ciebie kciuki , wszystko będzie git , uloży się super a jak kiedyś nie będziesz ran rozdrapywała to się będziesz mogła usmiechnąć do wspomnień , bo napewno w Twoim życiu były też te dobre chwile , nie tylko złe ;-)........a Kasia kiedyś to nie wierzyła , że " rozróbę " potrafię rozpętać
22 października 2015 19:28
Gosiap

Gratuluję, że odgórnie o tym wiesz 

Dziekuje. Gratulacje przyjete.
22 października 2015 20:02 / 1 osobie podoba się ten post
Dobra Basia napisałam co mi leżało na wątrobie,ty też,nie ma o co się spierać .Najważniejsze żeby Leni się ułożyło,przykra jest jej sytuacja ale przecież nie ma problemu bez rozwiązania.Życzę jej powodzenia a tobie też wszystkiego dobrego wiesz że cie lubię bo ciebie nie lubić sie nie da.
22 października 2015 20:21 / 1 osobie podoba się ten post
Pewnie mnie zaliczasz.I zgadza się,ja z chłopstwa,inaczej z pospólstwa pochodzę.
22 października 2015 20:26
A to sorry
22 października 2015 20:29
Żebyś wiedziała
22 października 2015 20:32 / 1 osobie podoba się ten post
Ale już nie wiesz.
22 października 2015 20:56 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

Alinko,przykro mi to napisac, nie ja to wymyśliłam, ale córka pozbawina zbyt szybko ojca, nie ułoży sobie nigdy zycia w małżeństwie. 
W ogóle nie będzie umiała ułożyć sobie życia w partnerstwie (zapewne wyjątki są,więc podzielcie sie dziewczyny swoimi uwagami).
Ja jestem ewenement, miałam ojca do piędziesiątki.

Nie ma co być Ci przykro.  Moje życie  potwierdza tylko słuszność tej tezy.  Przyznaję to z dużą dozą niechęci. Przepraszam jeśli mój wpis okazał się nie na miejscu. Wcale nie miałam zamiaru licytować się w tym kto ma lub miał większy problem w życiu. 
22 października 2015 20:58
Knorr

Alino, ile to rzeczy trzeba mieć w dupie, to się w głowie nie mieści, że powtórzę. Głowa do góry, no co Ty, piękna Kobieto!!!!
Gruba krecha, odkreślić, bo już nie jest ważne co było. Ważne jest co teraz, dzisiaj i jutro. Bo najpiękniejsze są dni, których jeszcze nie znamy, ze powtórzę.
Jaka dysfunkcja? Że co? Ciesz się, że Matkę miałaś, bo są tacy, którzy wcale nigdy jej nie poznali. To dopiero wcale nie jest zabawne.

Masz rację. Kurcze! Już drugi raz przyznaję Ci rację...jeszcze mi to w krew wejdzie....