22 października 2015 22:06 / 5 osobom podoba się ten post
GosiapMiałaś dobre wzorce facetów i jak piszesz to byli dobrzy mężczyźni.
Pewnie tak:), ale ważne tu było podejście mojej mamy, nie, właściwie bardziej babci. Ja jako małe dziecko mieszkałam na wsi, mama była nauczycielką, (wiejską:) )i to była sensacja,że ja nie mam tatusia:) tzn. był przez pare lat, a teraz gdzie jest?, ślub był kościelny, cała wieś słyszała przysiege i co? ...pogoniła chłopa, to nie po chrześcijańsku( nie ważne,że do domu wracał pod wpływem alkoholu- przecież był, jak na tamte czasy ważnym urzednikiem państwowym i ...inaczej sie nie dało, lubił kobiety, no cóż Polki piekne są:), przecież to nie powód! )Byłam czesto nagybywana przez "życzliwe" sąsiadki,ale moja babcia stała na posterunku - grzecznie lecz bardzo stanowczo ucinała te dyskusje, mnie też nauczyła odpowiednio reagowac( już od małego byłam pyskata:)).Fakt, miałam szczesie, faceci(dziadek i wujek byli ok) , ale tu jest, jak sobie teraz myśle, duża zasługa majej babci, to ona nie pozwoliła,żeby mnie i moją mame "zdeptali". To była silna kobieta, przeżyła zsyłke na Syberie(wywieżli ją miesiąc po urodzeniu mojej mamy),ratowała tam swoją dalszą rodzine,cieżko pracowała: wróciła do Polski, chociaż było trudno, bardzo chcieli jej wmówic,że ona właściwie nie jest Polką( błedy w dokumentach,przekrecenie nazwiska itp).A,że dobrze mówiła po rosyjsku,łotewsku i polsku....to... jest Rosjanką:)