30 marca 2015 11:29 / 7 osobom podoba się ten post
IGGATo co napisałaś Kasiu jest podsumowaniem obserwacji osoby. Jednak ja bym posuneła sie dalej i zasugerowała, że problem jest o wiele szerszy. Ale tu już musiały by się wypowiedziec specjalistki z dziedziny psychologi, pedagogiki.
Myślę że to jest dowód, iż jest pewna granica wieku, kiedy człowiek powinien odpocząć, stąd jest tzw. wiek emerytalny. Z którego jeśli ktoś ma zdrowie może w cudowny sposób korzystać. Starym ludziom wydaje sie, że są nie zastąpieni, że młodym muszą pomagać, że młodzi sobie bez ich rad nie poradzą. Co jest absolutna bzdurą. Przecież my tych młodych ludzi wychowaliśmy a wychowywaliśmy ich na ludzi mądrych i wspaniałych. taki cel ma każda matka, każy nauczyciel.
Przychodzi taki moment, kiedy należy im dać życ, życ pełną piersią, a nie w cieniu staruszek bohaterek.
Czytam forum od dawna. Podziwiam młode, dzielne dziewczyny. Lubie ich rozmowy o zakupach, o ich problemach na wyjazdach.
Ja im rad nie udzielam, one sa dzielne, wspierają się, Ja ze swoimi radami może byłabym nawet w ich gronie śmieszna.
Mówi się tyle o godnej starości, cos w tym jest. Przychodzi taki wiek, że niestety usilnie nadążając za młodymi stajemy sie śmieszni. Nie może byc zupełnie mowy o jakiejkolwiek dominacji, obrazamy wtedy wszystkich i siebie i tych młodych dzielnych i naszych rówieśników.
Przez wiele lat tworzymy swój własny świat, realizujemy swoje marzenia, mamy swoja ukochaną rodzinę. Cieszyc sie tym nalezy bardzo, wykorzystac każdą minutę na bliski kontakt z własnym światem Przytulic sie do ukochanej osoby, zabrac psa na spacer, pic wino wieczorami na werandzie, czytać mądre i piekne książki. Cisza powinna byc dla nas wtedy balsamem.
Agresja, nietolerancja, zazdrość, chciwość, fałasz dla mnie to zawsze krzyk rozpaczy.
I to nie dotyczy ludzi szczęsliwych, ludzi spełnionych.
Miłego dnia.
Bardzo mądry wpis. Jestem pod dużym wrażeniem tego jak umiejętnie nazwałaś różne rzeczy, które i mi czasem się kołaczą po głowie, ale nie zawsze udaje mi się je tak zgrabnie opisać. Podoba mi się w twoim wpisie unikanie oceniania innych ludzi jako ludzi, a mówienie jedynie o ich zachowaniach.
Jako młoda osoba na forum potrzebuję napisać, że nie zawsze czuję się tutaj traktowana na równi, bo są momenty, że spotykam się z nieżyczliwym mi sarkazmem czy złośliwością ze względu na mój wiek: czasem zdarza się, że starsza ode mnie osoba odnosi się do mnie z góry (ton wypowiedzi) czy neguje wartość moich wpisów, etykietkuje (odnoszenie się do stereotypów, że wszyscy młodzi ludzie to coś...) czy sugeruje, że skoro jestem młoda to nie powinnam się odzywać. Za każdym razem jest mi z tego powodu bardzo przykro. Wiem, że dużo ryzykuję pisząc tak otwarcie, ale chcę zaryzykować, bo mam nadzieję, że być może coś na forum się w tym aspekcie zmieni. Nie chcę być także zrozumiana źle: młodzi ludzie są w stanie przyjąć konstruktywną krytykę czy uwagę, jeśli jest ona wyrażona w życzliwy sposób, ma w czymś tym młodym ludziom pomóc, a nie służyć jedynie okazaniu swojej wyższości na zasadzie: "bo ja starsza, mądrzejsza, bardziej doświadczona, a ty młody to się przestań mądrzyć...". My młodzi też mamy swoje uczucia, które można zranić i swoje refleksje, które nie są gorsze od refleksji starszych od nas, tylko dlatego, że my jesteśmy młodsi i my także potrzebujemy czuć się szanowani, bo uważamy, że to nie fair, że starsi wymagają od nas szacunku, a tak często nie okazują go nam. I nie są to tylko moje słowa, ale co najmniej 20 i więcej młodych- moich koleżanek i znajomych, a nawet mlłodych zagadanych w pociągu z którymi kiedyś zdarzyło mi się o tym porozmawiać.
Szczerze pisząc, to boję się odpowiedzi, bo nie chcę być dewaluowana za to tylko, że mam swoje zdanie, a jestem młoda, co nieczęsto, ale jednak, zdarzyło się już na tym forum.
Uciekam obiad pichcić:).