Nie mam pojecia Kasie....chyba miec nadzieje ze traficz na normalna zmienniczke lub rodzina powie Ci prawde jak do nich zadzwonisz.....chyba nie ma na to recepty....to jest loteria....moje zdanie...
Nie mam pojecia Kasie....chyba miec nadzieje ze traficz na normalna zmienniczke lub rodzina powie Ci prawde jak do nich zadzwonisz.....chyba nie ma na to recepty....to jest loteria....moje zdanie...
Ja to w żadnej loterii szczęścia nie miałam.....cholera jasna chyba się wypaliłam w tej robocie
Moje miejsca są co jedno,to lepsze wiec pewnie w końcu dojdę do ideału:)
Spakowana gotowa do odjazdu to był "najdłuższy" mój wyjazd....w piątek przyjechałam w poniedziałek wracam przejechałam się busem do De i przejechałam się na robocie-jezu jak się następnym razem uchronić przed takim miejscem?
Też tak pomyślałam-ale wątpliwości mam,bo ile to i co za leki,że aż 2 razy w nocy trzeba podawać?Jeszcze z takim czymś się nie spotkałam.