Na wyjeździe #23

13 kwietnia 2015 13:29
Też tak pomyślałam-ale wątpliwości mam,bo ile to i co za leki,że aż 2 razy w nocy trzeba podawać?Jeszcze z takim czymś się nie spotkałam.
13 kwietnia 2015 13:35 / 3 osobom podoba się ten post
Spakowana gotowa do odjazdu to był "najdłuższy" mój wyjazd....w piątek przyjechałam w poniedziałek wracam przejechałam się busem do De i przejechałam się na robocie-jezu jak się następnym razem uchronić przed takim miejscem?
13 kwietnia 2015 13:37
Nie mam pojecia Kasie....chyba miec nadzieje ze traficz na normalna zmienniczke lub rodzina powie Ci prawde jak do nich zadzwonisz.....chyba nie ma na to recepty....to jest loteria....moje zdanie...
13 kwietnia 2015 13:41
Agata07

Nie mam pojecia Kasie....chyba miec nadzieje ze traficz na normalna zmienniczke lub rodzina powie Ci prawde jak do nich zadzwonisz.....chyba nie ma na to recepty....to jest loteria....moje zdanie...

Ja to w żadnej loterii szczęścia nie miałam.....cholera jasna chyba się wypaliłam w tej robocie
13 kwietnia 2015 13:46 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Ja to w żadnej loterii szczęścia nie miałam.....cholera jasna chyba się wypaliłam w tej robocie

Nastaw sie optymistycznie przed szukaniem pracy...i pomysl ze musi byc tym razem lepie...
13 kwietnia 2015 13:53 / 5 osobom podoba się ten post
Kasiachodziez, wez Ty przyklad z naszej Ivanilki. Pamietasz jak jakis czas temu pisala jak jej zle? Pamietasz jak pisala jakie miejsce jej sie marzy? I zobacz, podzialalo:) Wracaj wiec do domu, liste zyczen zrob, a my bedziemy trzymac kciuki by sie spelnila:)
13 kwietnia 2015 14:06 / 3 osobom podoba się ten post
Ivanilia użera sie z pokręconym synem pdp.
Nie ma idealnych miejsc,ale są znośne i nieznośne;)
13 kwietnia 2015 14:16 / 2 osobom podoba się ten post
Są idealne miejsca,-miałam okazję być na takich sztelach,chętnie do nich wracałam i nawet miałam dobry humor jadąc do pracy:)
 
13 kwietnia 2015 14:18 / 3 osobom podoba się ten post
Moje miejsca są co jedno,to lepsze wiec pewnie w końcu dojdę do ideału:)
13 kwietnia 2015 14:20
Marta

Moje miejsca są co jedno,to lepsze wiec pewnie w końcu dojdę do ideału:)

Tego Ci życzę:)
Teraz też mam jak w niebie,na prawdę nie przesadzam,-ale co z tego jak daleko od domu:(
13 kwietnia 2015 14:42 / 1 osobie podoba się ten post
Mojemu PDP-nemu też sprawiłyśmy taki fotel(ja i dochodząca opiekunka),i kurde nie podoba mu się:))
Mówi,że jakieś cholerstwo ma pod nogami i wstać nie może....pomijając fakt,że i bez tego nie ma mowy o tym żeby wstał bo nie potrafi,i muszę chować pilota bo ma AL i jak zacznie przyciskać to strach się bać co by sobie narobił:)
13 kwietnia 2015 15:02
Tutaj też wszystko się składa,ale właśnie jak go rozłożę żeby Dziadziuś miał wygodną pozycję to po czasie oczywiście zapomina,że to rozkładany fotel i psioczy na niego:)
Tyle że wiadomo,ja tu mam do czynienia z AL więc to zupełnie inna bajka aniżeli u osób sprawnych psychicznie:)
13 kwietnia 2015 16:45 / 4 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

Spakowana gotowa do odjazdu to był "najdłuższy" mój wyjazd....w piątek przyjechałam w poniedziałek wracam przejechałam się busem do De i przejechałam się na robocie-jezu jak się następnym razem uchronić przed takim miejscem?

Współczuję. Jedziemy do De by zarobić, a nie urządzać sobie wycieczki. Gdyby Panie w biurze mówiły prawdę nie byłoby takich sytuacji. Tylko kto, by wtedy jeździł?
13 kwietnia 2015 17:05
Impala

Też tak pomyślałam-ale wątpliwości mam,bo ile to i co za leki,że aż 2 razy w nocy trzeba podawać?Jeszcze z takim czymś się nie spotkałam.

Kiedyś miałam jechać do chorego na raka trzustki, też było podawanie leków przeciwbólowych w nocy, ale nic z tego nie wyszło, bo przed moim przyjazdem do szpitala pojechał.
Spytaj się z jakiego powodu trzeba mu leki w nocy podawać, nie powiedzieli na co choruje?
13 kwietnia 2015 17:08 / 4 osobom podoba się ten post
Fragment dzisiejszego ogłoszenia Trzeba gotować, robić pranie i prasować raz w tygodniu, sprzątać bez odkurzania. Towarzyszyć 3x w tygodniu Podopiecznej podczas wizyt w Szpitalu i u lekarza. Wg potrzeby towarzystwo w ogrodzie, czasami gry. Po kolacji czas wolny.
OPIEKUNKA: Kobieta 50-60 lat, miła, spokojna, empatyczna, lubiąca gotować, piec, pracować w ogrodzie, niepaląca
Pierwsze piszę towarzystwo w ogrodzie a pózniej praca w ogrodzie .Jak padniesz z wykonczenia to czas wolny po kolacji .