oooooooo
daj na @ namiar :))
oooooooo
daj na @ namiar :))
Pan Ernst jeszcze wtedy byl w stanie polykac tabletki, pod koniec dostawal plastry i zastrzyki ale to juz Pflegedienst .
Wolno Ci było tabletki podać, inaczej z rozdzielaniem jest.
Aga firma Adiutor.....tu na glownej stronie.....jest napisane okolice Loorach....
poczytałam, pasuję :))
nie byłam nigdy u osoby leżącej
szukają pani cierpliwej i kochającej (hmm ciekawe)
To bylo troche skomplikowane, tabletki podawal Pflegedienst i rodzielal, ja dost jedna oficjalnie na noc i druga od lekarza pal, na wypadek ataku bolu, ta druga tabletka nie byla w rozpisce odnotowana. Ja tez mialam cale opakowanie morfiny.
Jeszcze trzy tygodnie moich mek tutaj....
.Ja miałam od paliatywnego Pflegedienstu Bedarfsmedikation, wszystko w papierach było.Napisali też po jakim czasie mozna podać następną dawkę, jakby ta pierwsza nie podziałała.
U Ciebie Pflegedienst może przychodził o takich porach, ze mógł podac te leki, no to od razu podali.U mnie było tak,że przychodzili na 3 godziny,żebym ja wyjść mogła.Leki , które mogli, rozdzielali, ale podawałam sama, wszystko było odnotowane i jeszcze Pflegetagesbuch prowadziłam.Córka pdp była wyczulona na punkcie legalności i dbała o to,zebym niczego nie wykonywała niezgodnie z prawem i jeśli zachodziła koniecznośc,że musiałabym coś zrobić dodatkowego, to było na to potwierdzenie od lekarza.
Morfinę też miałam i jeszcze Fenantyl w razie "W", ale nie zaistniała potrzeba uzycia go.
Te leki w razie szczególnego ataku bólu, lęku , duszności były spakowane w osobnym pudełku, i nosiły nazwę Notfallkiste.Paliatywni zalecali tego użyć przed ewentualnym wezwaniem pogotowia.
Pflegedienst przychodzil cztery razy dziennie, w szputalu zmniejszylu mu dawke, stad ta druga troche nieoficjalna tabletka, pod koniec to juz plastry i zastrzyki. Swietnie opieka byla zorganizowana, po 15 corka najm, kazdy weekend srednia, na noc sasiadka 3 razy w tygodniu, zalezalo corkom, zeby ojciec byl spokojny bez lekow dodatkowych. Czul sie bezpieczny jak ktos byl przy nim, wl 24 godziny.
wejdź na mój profil a będziesz wiedziała gdzie mieszkam .Urodziłam się na Mazowszu i stamtąd pochodzę, tam tez mieszka większa część mojej rodziny .Ty chyba pochodzisz z Warszawy a ja z Płocka .Pomimo ze nie mam problemów z adaptacja ,to nie mogę się przyzwyczaić do miejsca w którym mieszkam od 15 lat..............
Widzicie tą ofertę - "Opiekunka do Pani lat 84 - dobra oferta" - Jak to jest dobra oferta, to ja nie wiem...