Moje miasto też nie jest uprzemysłowione ale biedy nie widzę a ciemnoty tym bardziej.Mieszkam w dzielnicy domkow jednorodzinnych z kazdego domu dzieci studiują albo juz skończyli studia.Ci co chca pracują.Byłam w okresie przed swiątecznym w domu, miasto było zapakowane autami i to nie byłe jakimi a w marketach tłok.Widzę jak mieszkńcy spaceruja porownuję, nie są gorzej ubrani a śmiało moge powiedziec,że lepiej od Niemców.Mam inne spojrzenie,ale przeciez kazda z nas pisze ze swojego p-tu widzenia.
