Na wyjeździe #23

19 kwietnia 2015 00:29 / 4 osobom podoba się ten post
amelka

o tym, zeby sie napic.
I jesli zdobedzie na to srodki, to jest priorytet.
 

nic bardziej mylnego :) trzeźwy alkoholik myśli o  tym, zeby się właśnie nie napić :)
19 kwietnia 2015 00:34 / 3 osobom podoba się ten post
następnym razem jak już będziesz wiedziała, że to on, rzuć nam hasło i zadna nie powinna odpisywać na jego posty, on was wkręca i doskonale się bawi, wkręćmy my jego
19 kwietnia 2015 00:41 / 1 osobie podoba się ten post
a tak w ogóle jaką macie pewność, ze to "ON" ?? nad tym się warto zastanowić, przemyślcie to, lepiej  "niby GO" znacie ode mnie
19 kwietnia 2015 01:02 / 2 osobom podoba się ten post
lena46

Amelko zgodzę się z tym co napisałaś .Ja osobiście też mam w rodzinie alkoholika .Chłopak jeszcze młody ,walczy z nałogiem ,ale za każdym razem poddaje się .Wyobraż sobie ,ze chodził na terapie po kryjomu żeby zona nie wiedziała .Zmienił prace ze względu na środowisko ,a jest naprawdę  świetnym fachowcem .A zaczęło się wszystko niewinnie a skończyło się tak jak jest .Widzę jak walczy i nikt nie jest w stanie jemu pomóc ,bo musi sam od siebie zacząć .Przez trzy ,cztery miesiące nie wypił  nawet grama ale cóż jakaś jedna spontaniczna chwila zaważyła ,ze znowu powrócił .To jest jak narkomania .Choc do końca nie mogę pojąc jak mozna sobie z tym nie poradzić i położyc temu kres ......

jeśli próbuje pomóc sobie bez fachowców w tej dziedzinie mam na mysli leczenie odwykowe zamknięte, sam nie da rady na dłużej, trzeba się nauczyć nie pić, iść do szkoły, słuchać, odrabiać lekcje i zdać egzaminy, odnaleźć się w nowym - starym otoczeniu, wiedzieć co zrobić jeśli nadejdzie chęć, narkomania, hazard, lekomiania to identyczna choroba, identyczne leczenie, a nawet w tej samej placówce, TY i ktoś kto nie jest uzależniony nie przebyliście takiej drogi w swoim życiu i nie pojmiecie jak można sobie nie odmówić, nie poradzić, trzeba doświadczyć, zrozumieć i do końca życia próbować codziennie być trzeźwym, alkoholikiem jest się do końca życia
19 kwietnia 2015 01:07 / 2 osobom podoba się ten post
lena46

A ja mam świra na punkcie czystości .......hahahah

ja też i mówię to na poważnie :)
19 kwietnia 2015 01:10 / 3 osobom podoba się ten post
tak Was precyzyjnie czytałam, że cała strona to ja :))) nawet nie patrze na godzinę, którą właśnie zauważyłam :))) pół nocy spędziłam z Wami i nie żałuję fajnie było :)))
19 kwietnia 2015 07:35 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Ja tez. Dlatego teraz, gdy trafiłam do sterylnie czystego domu, to czuję sie na swoim miejscu. Wielu przeraziłyby zwyczaje i "natrectwa" tego domu, a mnie tu cudnie, i nie przeszkadza, ze np. zlew w kuchni zawsze musi być suchy.

No to ja teraz też tak mam.
Wszystko w kancik ,pod linijkę, zlewy suche ,armatura na błysk.
Wszystko maglowane, gacie, ściereczki skladane w równiutką kosteczkę.
No i klasyka, podgrzewane talerze...
19 kwietnia 2015 07:37 / 10 osobom podoba się ten post
Ale miła noc dzisiaj była - śniło mi się, że miałam romans z Kamilem Stochem:) I to tak ze szczegółami wszelkimi się śniło.
I nawet taki chudy w tym śnie nie był i wszystkie koleżanki mi zazdrościły:)
19 kwietnia 2015 08:30 / 2 osobom podoba się ten post
Rozumiem, że to była upojna noc ze skokami )))))
19 kwietnia 2015 08:49 / 6 osobom podoba się ten post
Żeby tylko jedna noc. Mam wrażenie, że całą noc ten sen śniłam. Kilka razy bylo lozko, byly spacery, byla impreza, byly telefony. Czlowiek od razu sie inaczej czuje po takim snie:)
19 kwietnia 2015 08:54 / 3 osobom podoba się ten post
Ja tam Stocha bardzo lubię. Bo to i przystojny, i sympatyczny, po angielsku umie i po polsku tez sie ladnie wypowiada. Żeby tylko takim patyczakiem nie musial byc.
19 kwietnia 2015 08:56
Swego czasu moja kolezanka (tez opiekunka)planowala otworzyc swoja firme opiekunek.Potem jednak nic z tego nie wyszlo,bala sie ze nie przebije sie bo juz jest tyle tych firm ze nawet ciezko zliczec.
19 kwietnia 2015 08:57 / 1 osobie podoba się ten post
Dagmara

jeśli próbuje pomóc sobie bez fachowców w tej dziedzinie mam na mysli leczenie odwykowe zamknięte, sam nie da rady na dłużej, trzeba się nauczyć nie pić, iść do szkoły, słuchać, odrabiać lekcje i zdać egzaminy, odnaleźć się w nowym - starym otoczeniu, wiedzieć co zrobić jeśli nadejdzie chęć, narkomania, hazard, lekomiania to identyczna choroba, identyczne leczenie, a nawet w tej samej placówce, TY i ktoś kto nie jest uzależniony nie przebyliście takiej drogi w swoim życiu i nie pojmiecie jak można sobie nie odmówić, nie poradzić, trzeba doświadczyć, zrozumieć i do końca życia próbować codziennie być trzeźwym, alkoholikiem jest się do końca życia

dagmaro On się nie upija do nieprzytomności ,ale pije codziennie .Chodził na terapie otwarta ,ale  chyba po czterech miesiącach zaczął od początku .W domu nikt nie nadużywał alkoholu ,wiec jakieś bzdury o genetyce to nawet nie chce się czytać .Pieniędzy im nie brakuje ,więc ma otwarty dostęp do alkoholu .Miałam tego nie pisać ale to jest mój brat .Wiem jak z tym walczy ,ale przegrywa .Gdy próbujemy z nim rozmawiać automatycznie unika tematu .Każda z nas chciałby mu pomóc ,ale widzę ,ze On do końca nie jest zdecydowany czy skończyć z tym czy nie .
19 kwietnia 2015 09:05 / 6 osobom podoba się ten post
O widzisz. Na dodatek swojski chlopak i po godzinach bimberek pędzi:)
19 kwietnia 2015 09:24 / 5 osobom podoba się ten post
wichurra

Ja tam Stocha bardzo lubię. Bo to i przystojny, i sympatyczny, po angielsku umie i po polsku tez sie ladnie wypowiada. Żeby tylko takim patyczakiem nie musial byc.

Nieduże chłopaki , patyczaki to fajne chłopaki są, możecie mi wierzyć :))))))))))))), chociaż większe misie tez czasami wypadają bardzo dobrze :)))))))))))