Na wyjeździe #23

18 kwietnia 2015 21:15 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

O Matuchno! Lubię gdy jest czysto ale bez przesady, zlew może być sobie mokry. Są inne fajne rzeczy, które można robić zamiast wiecznego biegania ze ścierką.

Suchy zlew to jeden z wymogów tego domu. Kazdy ma robić to, co sprawia mu frajdę i satysfakcję. Każdy ma cos innego w zanadrzu . Ja lubie to, tamto i porządki.
18 kwietnia 2015 21:17 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

W domu to się cieszą: przyjade, posprzątam i czystość zostawię odjeżdzając.

u mnie jak przyjadę to niestety króluje powiedzenie "życie jest okrutne " Robię  porządki ,ale nie sama .....hihih Ja ja uwielbiam połysk na kranach i czysta podłogę .......hihih
18 kwietnia 2015 21:22 / 5 osobom podoba się ten post
lena46

u mnie jak przyjadę to niestety króluje powiedzenie "życie jest okrutne " Robię  porządki ,ale nie sama .....hihih Ja ja uwielbiam połysk na kranach i czysta podłogę .......hihih

Mądra kobietka z Ciebie. ja do tego jeszcze nie dorosłam. Do czasu moich wyjazdów mój mąż był przekonany, że czystość w domu robi się sama - i podejrzewa mnie o czary, jakie rzuciłam na dom wyjeżdzając . Teraz to bałagan i bród robią mu się "same".
18 kwietnia 2015 21:34 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Mądra kobietka z Ciebie. ja do tego jeszcze nie dorosłam. Do czasu moich wyjazdów mój mąż był przekonany, że czystość w domu robi się sama - i podejrzewa mnie o czary, jakie rzuciłam na dom wyjeżdzając . Teraz to bałagan i bród robią mu się "same".

nie ma lekko .Mało tego to przy każdej najbliższej okazji, w rozmowach z moimi domownikami ,pytam się  jaka jest sytuacja w domu  .Powiem Ci szczerze ,ze czują respekt ....hihih .Ale mają jeszcze inne zadania ,bo mam dość duży przydomowy ogródek .Jest mnóstwo krzewów ozdobnych i rożnych roślin i muszą o to dbać .Ja także lubie mieć swoje warzywa więc jeszcze maja dodatkową prace Dwa lata temu posadziłam truskawki więc niestety musiały dziewczynki opielić na wiosnę .Tak ,ze moja rodzina ma co robić w wolnej chwili ........hihiihi
18 kwietnia 2015 21:34 / 4 osobom podoba się ten post
lena46

u mnie jak przyjadę to niestety króluje powiedzenie "życie jest okrutne " Robię  porządki ,ale nie sama .....hihih Ja ja uwielbiam połysk na kranach i czysta podłogę .......hihih

Leeee no , Lenka ! juz zaczynałam podejrzewać Cie o Bóg wie co a Ty mi tutaj z połyskiem na kranach , suchym zlewozmywaku i czystymi podłogami wyskakujesz ......przeciez to normalne , że podlogi się pucuje na blysk , zlew się wyciera , krany blyszczą )))))))))
18 kwietnia 2015 21:38 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Leeee no , Lenka ! juz zaczynałam podejrzewać Cie o Bóg wie co a Ty mi tutaj z połyskiem na kranach , suchym zlewozmywaku i czystymi podłogami wyskakujesz ......przeciez to normalne , że podlogi się pucuje na blysk , zlew się wyciera , krany blyszczą :-))))))))))

zaskoczyłam Cię...... To takie moje zboczenie ,właściwie jedno z wielu .......hihihi .Ogólnie jestem bardzo aktyna osoba i nie potrafię  w miejscu usiedzieć .A z babcią mamy jak w pudełeczku ........hihihi
18 kwietnia 2015 22:01 / 5 osobom podoba się ten post
lena46

zaskoczyłam Cię...... To takie moje zboczenie ,właściwie jedno z wielu .......hihihi .Ogólnie jestem bardzo aktyna osoba i nie potrafię  w miejscu usiedzieć .A z babcią mamy jak w pudełeczku ........hihihi

No i zaskoczyłaś , bo już sobie Ciebie wyobrażałam , że podlogi czyścisz szczoteczka do zębów , jak gość w dom to z zapasowymi kapetkami przed drzwiami dla niego stoisz , jak przez otwarte okno wiaterek " nie w te strone " firankę wybrzuszy to tak ja bedziesz dlugo poprawiała aż " najdzie " na swoje miejsce ......no wiesz , cos w stylu Adasia Miauczyńskiego .....a to co " wyprawiasz " to takie zwyczajne sprzątanie jakie większość z nas lubi )))))))))
18 kwietnia 2015 22:07
Barbara niepowtarzalna

No i zaskoczyłaś , bo już sobie Ciebie wyobrażałam , że podlogi czyścisz szczoteczka do zębów , jak gość w dom to z zapasowymi kapetkami przed drzwiami dla niego stoisz , jak przez otwarte okno wiaterek " nie w te strone " firankę wybrzuszy to tak ja bedziesz dlugo poprawiała aż " najdzie " na swoje miejsce ......no wiesz , cos w stylu Adasia Miauczyńskiego .....a to co " wyprawiasz " to takie zwyczajne sprzątanie jakie większość z nas lubi :-))))))))))

uśmiałam się......... Ale jedno trafiłaś z firanką .......hahahha .Arabrab kochana, wierz mi to nie jest zwyczajne sprzątanie Ja z mopem i szmatką  potrafię  latać  cały dzień .Gdyby to było normalne to nie pisała bym ,ze mam świra ...........hahahaha
18 kwietnia 2015 22:10 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

Nie - nie zawsze starszy znaczy mądrzejszy . Ale ma szansę uzbierać więcej doświadczenia .  A kolega Piotruś nie zirytował mnie , ani trochę . Zastanawiałam się jak by się poczuł gdyby w pełni sił umysłowych i wewnętrznych, stracił wladzę nad ciałem ... dramat , prawda ? Chory na SM trzydziestolatek też przeżywa dramat ,także dramat niezaspokojonej potrzeby seksualnej , dlatego agencje towarzyskie i podobne instytucje mają rację bytu . I chwała tym dziewczynom że robią to co robią . Może mają czasem niskie pobudki , może czasem są zmuszone - tego nie rozważam w tej chwili ... Ale na pogardę nie zasługują . W żadnym wypadku .  

Piękny post, piękne spojrzenie na ludzi:):):):) Tyćku- jesteś wielka:):):)
18 kwietnia 2015 22:26 / 2 osobom podoba się ten post
lena46

uśmiałam się......... Ale jedno trafiłaś z firanką .......hahahha .Arabrab kochana, wierz mi to nie jest zwyczajne sprzątanie Ja z mopem i szmatką  potrafię  latać  cały dzień .Gdyby to było normalne to nie pisała bym ,ze mam świra ...........hahahaha

Adaś Miauczyński - " Dzień świra " )))))))....... rozumiem Cię doskonale , mam taką znajomą też jest " uzalezniona " od sprzatania , przykład : imieniny , goście siedzą przy stole , komuś upada na obrus kilka okruchów - maleńkich . Nikt nie zwraca uwagi , ważne , żeby w kieliszkach polane było a moja znajoma sie kręci jakby owsiki miała , nagle wstaje , delkatnie próbuje je zebrać , kilka spada na podłogę a Kasieńka w te pędy do kuchni po zmiotkę i szufelkę i szybciutko zmiata w/w . Gościom miny zrzedły , humory zepsute , mąż solenizantki na boku ja opierniczył ........Kasieńka do dziś biega po mieszkaniu z odkurzaczem , zmiotką i innymi przyrządami potrzebnymi do utrzymywania porządków , tylko , ze znajomi sie wykruszyli , nie ma kto juz podziwiać , że w domku tak ma czyściutko ......owszem , zaprasza na kawę , ciacho , ale jakoś wszyscy się przed tym wzbraniamy , wymawiamy brakiem czasu .....Nie Ciebie Lenka mialam na myśli , tak mi się to tylko przypomniało , bo z tej mojej znajomej to prawdziwy świr ! )))))))
18 kwietnia 2015 22:33 / 5 osobom podoba się ten post
U mnie się zlewu nie wyciera a krany nie błyszczą. Wolę z dziadkiem na rower
18 kwietnia 2015 23:36 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Kiedyś............ na imieninach mojej koleżanki wszyscy się bawiliśmy , kto miał ochote to i sobie wypił , tylko brat koleżanki nie umoczył nawet ust w kieliszku . Ktos zapytał go wtedy , czy jest chory , czy bierze antybiotyki ?...żeby mieć święty spokój od " namawiaczy " , wstał i głosno powiedział : " nie namawiajcie mnie , jestem alkoholikiem "  co niektórzy ( na rauszu ) parskneli smiechem , mysleli , że on jaja sobie robi , no bo jak to ? przeciez nawet kieliszek przed nim nie stoi , więc jaki problem ? powtórzył jeszcze raz : " jestem alkoholikiem , od 4 lat jestem " trzezwym alkoholikiem " , bo alkoholikiem będę do końca zycia ".......z tego co wiem , facet nie pije alkoholu , działa w stowarzyszeniu A A , przed laty groził mu rozwód , mieli dwie dziewczynki - przestał pić , zaczął się leczyć , bardzo wspierała go cała rodzina , zaliczyli " wpadkę " , szczęśliwą " wpadkę " po 40 -ce ( 42 ? ) urodził się im synuś ......
Spotkałam się kiedyś przypadkiem z koleżanką ( jego siostrą ) opowiadała mi o nim , że jest już dziadkiem , córki zamężne , syn już ma kilkanaście lat , żyją szczęśliwie , ale ON inaczej się nie określa , tylko podczas imprez ( wesela , chrzciny itp. ) , kiedy ktoś usiłuje go namówić , no co ? nawet jednego sie nie napijesz ? ..." nie ! jestem trzezwym alkoholikiem ! ".....takim ludziom jak Grześ to się medale za wytrwałość należą ......

jeśli powiedziałby, ze nie pije bo bierze antybiotyk lub coś w tym stylu nie daliby mu spokoju, docińki, uśmiechy, namawianie, łatwo można ulec pokusom, warto powiedzieć prawdę,dla siebie samego, to nie takie proste przyznać się, ale jeśli juz się to zrobi raz, bez wstydu, uruchamia się inny tok myślenia o sobie samym, to ważny element walki jaką się toczy z tą chorobą do końca życia
18 kwietnia 2015 23:37 / 2 osobom podoba się ten post
agamor

ale jesteś tajemnicza, no :))
 

nie jestem tajemnicza :) przecież juz tyle napisałam na ten temat, nie można go ciągnąć w nieskończonośc, bo powiedzie, że nudna jestem :)))
18 kwietnia 2015 23:49 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

Tak masz rację,ale alkoholizm jest z wyboru natomiast rak to juz inna bajka:(( Zaczełam pracę po skończeniu TL z meżczyznami widział wiele upadków przez alkohol wiele upokorzeń i niemych próźb o pomoc.Nie wiem jak to okreslić ale jest to uzależnienie, ktore nie daje czasu na myslenie ponieważ w głowie jest tylko jedno - jak zdobyć alkohol.Czytałam kiedyś ksiązke pt "Wódko pozwól żyć" autorstwa Pana Korczaka w przeszłości alkoholika.Po tej lekturze inaczej patrzę na tych ludzi.Chociaż nie wspieram ich pod marketem drobnymi.Tylko sami sobie moga pomóc - poprostu musza chciec z tego wyjść.

ten wybór również z czegoś wyniknął, to ciężka choroba i ciężkie konsekwencje również dla otoczenia, to prawda to bardzo przykre i boli, ale każdemu należy sie szansa oczywiście nie w formie wsparcia zbiórki na kolejną butelkę, a osiągnięcie celu zależy tylko os osoby uzależnionej dokładnie tak jak napisałaś
19 kwietnia 2015 00:08 / 2 osobom podoba się ten post
AgataW

A mnie na farmacji a odnosnie farmakologii i TPL-U uczono ze alkoholizm jest genetyczny.......i jak ktos wie i ma pojecie to bedzie wiedzial ze to jest tak samo genetyczne jak reumatyzm.......ale coz.....pewnie mnie klamali.......:))))))))


pod genetykę można podpiąć wszystko :)