Projektanci osób starszych

11 maja 2015 21:03 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Też jakoś to tak widzę, że patrzy w lustro i mówi sobie, że wszystko u niego w porządku/ że dobrze mu idzie. 
Ale to jakieś dziwne dla mnie. Nie bardzo czaję sens, żeby stać przed lustrem i mówić sobie, że wszystko w porządku.
Dlatego nie jestem pewna, czy to o to chodzi. 

wichura, cichutkie pytanie, nie moglabys zalozyc tutaj topiku np.- szkola wichury- aby nas doksztalcac? nie nudziloby ci sie , my bysmy sie poduczyly i zrealizowalabys PROJEKT szkoly niemieckiego dla opiekunek:) pytam powaznie, bo mam haos w glowie i chcialabym te polki wreszcie dobrze poukladac
11 maja 2015 21:07 / 4 osobom podoba się ten post
leni

wichura, cichutkie pytanie, nie moglabys zalozyc tutaj topiku np.- szkola wichury- aby nas doksztalcac? nie nudziloby ci sie , my bysmy sie poduczyly i zrealizowalabys PROJEKT szkoly niemieckiego dla opiekunek:) pytam powaznie, bo mam haos w glowie i chcialabym te polki wreszcie dobrze poukladac

Trochę dokształcałam w temacie "Ciekawostki z języka niemieckiego".
Na więcej jednak nie mam ochoty. Po pierwsze to wcale nie jest łatwo tłumaczyć coś przez internet. Przy prostych sprawach to jeszcze, ale im dalej w las, tym trudniej. Po drugie nie nudzi mi się i zamiast wymyslać, szukać ćwiczeń interaktywnych (co by nie sama sucha teoria, którą można wszędzie znaleźć), to wolę co innego porobić. A tak naprawdę mam mało czasu, bo na tym miejscu pracy kompa dopiero koło 19.30 odpalam. Muszę porozmawiać z rodziną, później ćwiczę 40 minut, trochę posiedzę w necie i już się robi noc. A jeszcze przecież czytać lubię, jakiś serial sobie odpalić. 
11 maja 2015 21:14 / 2 osobom podoba się ten post
Aha - i jak ktoś czegoś konkretnego nie rozumie, czy chce żeby mu coś ważnego przetłumaczyć, zawsze może do mnie na maila napisać. Pomogłam już kilku, a może nawet kilkunastu osobom, które się do mnie zwróciły czy przez maila, czy w grupie Betrojerinek na facebooku. Ale regularnych lekcji prowadzić mi się ani nie chce, ani nie mam na to czasu.
11 maja 2015 21:15 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

Aha - i jak ktoś czegoś konkretnego nie rozumie, czy chce żeby mu coś ważnego przetłumaczyć, zawsze może do mnie na maila napisać. Pomogłam już kilku, a może nawet kilkunastu osobom, które się do mnie zwróciły czy przez maila, czy w grupie Betrojerinek na facebooku. Ale regularnych lekcji prowadzić mi się ani nie chce, ani nie mam na to czasu.

I tak jestes niekwestionowanym, forumowym guru jesli mowa o zawiłosciach jezyka niemieckiego:):):)
11 maja 2015 21:16 / 5 osobom podoba się ten post
wichurra

Trochę dokształcałam w temacie "Ciekawostki z języka niemieckiego".
Na więcej jednak nie mam ochoty. Po pierwsze to wcale nie jest łatwo tłumaczyć coś przez internet. Przy prostych sprawach to jeszcze, ale im dalej w las, tym trudniej. Po drugie nie nudzi mi się i zamiast wymyslać, szukać ćwiczeń interaktywnych (co by nie sama sucha teoria, którą można wszędzie znaleźć), to wolę co innego porobić. A tak naprawdę mam mało czasu, bo na tym miejscu pracy kompa dopiero koło 19.30 odpalam. Muszę porozmawiać z rodziną, później ćwiczę 40 minut, trochę posiedzę w necie i już się robi noc. A jeszcze przecież czytać lubię, jakiś serial sobie odpalić. 

A o fajeczkach nie wspominasz ? czyżbyś nas palących zdradziła ? ..... rozumiem Cię doskonale , dla mnie wystarczy , ze raz kiedyś coś wyjaśnisz , bo wszyscy tutaj jedziemy na jednym wózku i niestety jak mamy czas to chcemy choćby z sobą samym się ponudzić ))........ dziewczyny chyba żartowały ( ??? ) z tym otwieraniem nowego wątku , bo chyba wiedzą , że jakbyś chciała nas tu nauczać to Twój projekt byłby zaniedbany a zresztą nauczycielką to byłaś w szkole - tutaj masz być kumpelą )))
11 maja 2015 21:18 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

I tak jestes niekwestionowanym, forumowym guru jesli mowa o zawiłosciach jezyka niemieckiego:):):)

Eee - jest tutaj więcej osób. Były też germanistki, ale się zmyły jakoś. Albo po prostu się nie udzielają. Są osoby, które od dawna w Niemczech żyją/pracują i na pewno nie w mniejszym stopniu niemiecki znają. No i jest Marta, która tak trochę z cicha pęk siedzi, ale swoje wie:) Aniak chyba też nieźle sobie radzi. I na pewno też inni, którzy akurat teraz mi do głowy nie przychodzą. 
11 maja 2015 21:19 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Aha - i jak ktoś czegoś konkretnego nie rozumie, czy chce żeby mu coś ważnego przetłumaczyć, zawsze może do mnie na maila napisać. Pomogłam już kilku, a może nawet kilkunastu osobom, które się do mnie zwróciły czy przez maila, czy w grupie Betrojerinek na facebooku. Ale regularnych lekcji prowadzić mi się ani nie chce, ani nie mam na to czasu.

A ja myśłam ze Betrojerinki są z super językiem i to one udzielają lekcji. To czym ta ekskluzywna grupa różni się od nas?
11 maja 2015 21:20 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A o fajeczkach nie wspominasz ? czyżbyś nas palących zdradziła ? ..... rozumiem Cię doskonale , dla mnie wystarczy , ze raz kiedyś coś wyjaśnisz , bo wszyscy tutaj jedziemy na jednym wózku i niestety jak mamy czas to chcemy choćby z sobą samym się ponudzić :-)))........ dziewczyny chyba żartowały ( ??? ) z tym otwieraniem nowego wątku , bo chyba wiedzą , że jakbyś chciała nas tu nauczać to Twój projekt byłby zaniedbany a zresztą nauczycielką to byłaś w szkole - tutaj masz być kumpelą :-))))

No tak, tak - nie kryję się z faktem palenia, ale znowu aż tyle czasu mi to w ciągu dnia nie zajmuje:) Jeżeli policzymy średnio 13 fajek x 5 minut, to wychodzi godzina. W sumie - to nie tak mało znowu:)
11 maja 2015 21:25 / 1 osobie podoba się ten post
Nie mogę porównac, ale jak są tak miłe jak tutaj................................to powodzenia im życzę.
11 maja 2015 22:25 / 3 osobom podoba się ten post
Ostatnio zauważyłam, że mnie już nikt do konwersacji nie zaprasza:)
Alem sama sobie winna, bo się nie udzielałam.
11 maja 2015 22:28 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Ostatnio zauważyłam, że mnie już nikt do konwersacji nie zaprasza:)
Alem sama sobie winna, bo się nie udzielałam.

pojedziesz do domu to na innym polu sie poudzielasz !
Ja ci dziekuje za tlumaczenia jakie mi napisalas.Przydaly sie.
11 maja 2015 22:37 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

pojedziesz do domu to na innym polu sie poudzielasz !
Ja ci dziekuje za tlumaczenia jakie mi napisalas.Przydaly sie.

YY - To nawet nie pamiętam - musiało być mało:)
11 maja 2015 22:47 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

YY - To nawet nie pamiętam - musiało być mało:)

Ja tez Tobie dziekuje, ze mi pomoglas w przetłumaczeniu tekstu i na szybciutko bardzo duzo mi pomoglas na dana chwile. Dzieki, ze tutaj jestes i przywracasz wiare w ludzi:)
11 maja 2015 23:10 / 10 osobom podoba się ten post
Dzisiaj wykonanie projektu słabo mi wyszło. Projekt: PDP powinna pić dużo wody, bo cierpi na Gicht (dna moczanowa). W ubiegłym tygodniu mimo odpowiedniej diety, dostała ataku tej choroby. Co do picia wody jest niezwykle oporna, bo woda nie smakuje i musimy często zmieniać pieluchy. Wczoraj, w ramach dnia matki córeczki nakreśliły jej konkretny projekt - codziennego picia 2-litrowej butelki wody Vittel.  
Podczas 3 dni cierpienia piła przykładnie. Nietety, jak nie boli, to powoli. Dzisiaj wręcz złościła się na mnie, że ją prześladuje tą wodą i z zaprojektowanej ilości wypiła około połowy. No i co, projektować można, a wykonanie nie zawsze się udaje. Ciężko rola projektantki osób starszych :):):):)
12 maja 2015 12:37 / 9 osobom podoba się ten post
Moj projekt tez dzisiaj padl. Znaczy sie sam projekt zyje, ale projektantka do doopy:( Mialam okazje jedyna w swoim rodzaju i nie wykorzystalam:( Musialam byc dzisiaj wczesniej w pracy, bo liczniki czytali. Ingeborg juz kilka dni temu oznajmila radosnie, ze nikogo nie wpusci i mamy jej wszyscy swiety spokoj dac. Ja przyjsc moge, ale reszta wynocha. Przyszlam wiec o 9:30. Podzwonilam do drzwi, postukalam, w koncu z klucza otworzylam. Weszlam i...doope zobaczylam! W dodatku gola! Ingeborg stala sobie w samej podkoszulce przy oknie i widoczki podziwiala. I ja, zdawaloby sie doswiadczona opiekunka, zamiast wdrozyc plan dzialania Wstengi to... Przywitalam sie i za odkurzanie sie wzielam!!! No, az wstyd mi, ze taka szanse zmarnowalam! A trzeba bylo za te tluste wlosy do lazienki zawlec i do wanny wrzucic. Zdzieranie ubrania by odpadlo. I jeszcze, przy odrobinie szczescia, moglam faceta od licznikow wykorzystac i z jego pomoca dluzej w wannie przytrzymac, zeby bloto sprzed dwoch czy trzech lat tez odpasc moglo. Nie, nie nadaje sie na wykonawce takich projektow:(