Na wyjeździe #25

29 maja 2015 20:22 / 3 osobom podoba się ten post
Też się usmiechnęłam, bo mam takie same relacje z moją babuleńką jak Ty ze swoimi. Matka jest tylko jedna i trza się słuchać :))))))))))))))))), a to wszystko przeciez dla dobra naszych podopiecznych i fajnie że to rozumieją.
29 maja 2015 20:25 / 3 osobom podoba się ten post
Andrea, moja babcia spaceruje sama ( dzięki Bogu i byłej zmienniczce, która ją tego nauczyła), ja miałam na mysli jakies wypady na wycieczki, teatr, filharmonie, restauracyjki i takie tam inne.  Obie kochamy operetkę i marzę o tym, żeby tutaj pójść, no ale sama przeciez nie pójdę. Szczesliwie ma imponującą płytotekę to chociaz posłuchać mogę.Ostatnio nawet odmówiła uczestnictwa w Seniorentag, mimo ze główna organizatorka nalegała bardzo, a syn mojej babci jest sponsorem tych imprez. Nie i już i co jej zrobisz?
30 maja 2015 11:37 / 6 osobom podoba się ten post
Dzisiaj się dowiedziałam, że córka PDP jako warunek przedłużenia umowy postawiła mój powrót.I moja firma zagwarantowała mój powrót po urlopie. Tyle, że ze mną nic jeszcze nie ustalali. Nie skomentowałam tego, ale aż korci, żeby im utrzeć nosa.
30 maja 2015 11:58 / 5 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Dzisiaj się dowiedziałam, że córka PDP jako warunek przedłużenia umowy postawiła mój powrót.I moja firma zagwarantowała mój powrót po urlopie. Tyle, że ze mną nic jeszcze nie ustalali. Nie skomentowałam tego, ale aż korci, żeby im utrzeć nosa.

No to masz świetną okazję, żeby zarządać podwyżki :)
30 maja 2015 12:01 / 5 osobom podoba się ten post
WSTENGA

Dzisiaj się dowiedziałam, że córka PDP jako warunek przedłużenia umowy postawiła mój powrót.I moja firma zagwarantowała mój powrót po urlopie. Tyle, że ze mną nic jeszcze nie ustalali. Nie skomentowałam tego, ale aż korci, żeby im utrzeć nosa.

Ja bym skomentowała:)Nie jesteś paczka na poczcie,żeby rozporządzać Tobą i Twoimi planami wg własnego widzimisię.......Więcej nawet -powiedziałabym,że owszem, przyjade jak dorzuca coś do pensji:):):):)
30 maja 2015 14:21 / 6 osobom podoba się ten post
Już pisałam, że do profesora prawie codziennie wpada jakaś przyjaciółka. A to jego a to jego zmarłej żony. On niedowidzi ale jest samodzielny. I śmieje się teraz, że taki harem to powinien mieć tak między dwudziestym a czterdziestym rokiem życia a nie teraz jak ma 88 lat.
30 maja 2015 16:31 / 1 osobie podoba się ten post
 
 
 
U pdp syn z kolegą,grają wszyscy razem w lotto Dla mnie to pauza...Chciałam pospacerowac,ale pogoda tak miesza,że nie bardzo ....Błękitne niebo,a za chwilę ciemne chmury,deszcz i wiatr.Byłam z babcią chwilę na spacerze,obeszłyśmy tylko ulicę w koło i chodu do domu!
 
A mam takie ładne jeziorko bliziutko
 
 
30 maja 2015 18:06 / 1 osobie podoba się ten post
U mnie tak codziennie deszcze i chwilowe przejaśnienia. Tak cyrkluję z PDP i jakoś nam się udaje między deszczami pospacerować. Ale na zakupy pedałuje rowerem i już 2 razy zmokłam doszczętnie. Aż zła jestem na tą pogodę.
30 maja 2015 18:14 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Już pisałam, że do profesora prawie codziennie wpada jakaś przyjaciółka. A to jego a to jego zmarłej żony. On niedowidzi ale jest samodzielny. I śmieje się teraz, że taki harem to powinien mieć tak między dwudziestym a czterdziestym rokiem życia a nie teraz jak ma 88 lat.

Mój PDP ma zawsze w środę Dzień Kobiet. O 15 przychodzi pani do sprzątania, o 16 fizjoterapeutka a w najbliższą środę będzie jeszcze Fusspflege. PDP z każdą pogada, pożartuje, cukierkami częstuje, jest przesympatyczny.
30 maja 2015 18:14 / 4 osobom podoba się ten post
Gosiap

U mnie tak codziennie deszcze i chwilowe przejaśnienia. Tak cyrkluję z PDP i jakoś nam się udaje między deszczami pospacerować. Ale na zakupy pedałuje rowerem i już 2 razy zmokłam doszczętnie. Aż zła jestem na tą pogodę.

Deszczówkę lepiej zacząć zbierać już dziś, bo na świecie deficyt słodkiej wody i stale rośnie. Za jakiś czas woda będzie cenniejsza od złota, wtedy tę deszczówkę sprzedasz, a, że z zachodu to sobie jeszcze drożej policzysz niż za polską i w ten sposób się dorobisz, jak już euro u nas wprowadzą i wyjazdy do DE przestaną być dla nas opłacalne:D :D

A propo euro- to idzie cały czas w górę:):)!!
30 maja 2015 18:36
kasiachodziez

Basieńka ja też do początku lipca :)

Witam kolezanki,ja 27 czerwca na zasluzony 3 tyg.urlop :)
30 maja 2015 19:41 / 10 osobom podoba się ten post
Jeszcze,bez dziś bo juz było,tylko dwa wieczory z nieodłącznym pytaniem mojej PDP-"MUSISZ brać dzis prysznic??????".Niby nic tu nie ma do roboty,ale jestem zmęczona potwornie brakiem swobody,nieustannym kontrolowaniem kazdego mojego kroku,siedzeniem z PDP na okragło,szmatkami w oddzielnych kolorach do każdego pomieszczenia,szczoteczkami a nawet odrębnymi konewkami do poszczególnych kwiatków,no i jej gotowaniem.....ma starośc swoje dziwactwa,oj ma:(
Do prxzezycia oczywiście to wszystko,ale męczace-5 tygodni to max.ile jestem w stanie wytrzymac bez irytacji:):):):)Moze i wiecej,ale nie mam ochoty tego sprawdzać.Po przyjeździe szykuje mi sie w domu zlot czarownic/moje przyjaciółki/ i juz planuje co narozrabiamy:):):)
30 maja 2015 19:53 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Jeszcze,bez dziś bo juz było,tylko dwa wieczory z nieodłącznym pytaniem mojej PDP-"MUSISZ brać dzis prysznic??????".Niby nic tu nie ma do roboty,ale jestem zmęczona potwornie brakiem swobody,nieustannym kontrolowaniem kazdego mojego kroku,siedzeniem z PDP na okragło,szmatkami w oddzielnych kolorach do każdego pomieszczenia,szczoteczkami a nawet odrębnymi konewkami do poszczególnych kwiatków,no i jej gotowaniem.....ma starośc swoje dziwactwa,oj ma:(
Do prxzezycia oczywiście to wszystko,ale męczace-5 tygodni to max.ile jestem w stanie wytrzymac bez irytacji:):):):)Moze i wiecej,ale nie mam ochoty tego sprawdzać.Po przyjeździe szykuje mi sie w domu zlot czarownic/moje przyjaciółki/ i juz planuje co narozrabiamy:):):)

ja będę jechac na podobne zlecenie :)), ale i gotować ja będę, a babcie ponoć będę miała "na plecach"
30 maja 2015 19:55 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Jeszcze,bez dziś bo juz było,tylko dwa wieczory z nieodłącznym pytaniem mojej PDP-"MUSISZ brać dzis prysznic??????".Niby nic tu nie ma do roboty,ale jestem zmęczona potwornie brakiem swobody,nieustannym kontrolowaniem kazdego mojego kroku,siedzeniem z PDP na okragło,szmatkami w oddzielnych kolorach do każdego pomieszczenia,szczoteczkami a nawet odrębnymi konewkami do poszczególnych kwiatków,no i jej gotowaniem.....ma starośc swoje dziwactwa,oj ma:(
Do prxzezycia oczywiście to wszystko,ale męczace-5 tygodni to max.ile jestem w stanie wytrzymac bez irytacji:):):):)Moze i wiecej,ale nie mam ochoty tego sprawdzać.Po przyjeździe szykuje mi sie w domu zlot czarownic/moje przyjaciółki/ i juz planuje co narozrabiamy:):):)

Tylko po tych "rozmowach" nie siadajcie na rowery. Bo może byc ciekawie. 
30 maja 2015 20:00 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Tylko po tych "rozmowach" nie siadajcie na rowery. Bo może byc ciekawie. 

Mamy kierowcę:)Nawet dwóch gdyby zaszła potrzeba:)Ale własciwie to jeszcze wszystkie rozrywkowe przybytki pozamykane  ,więc chyba domówka -trzydniówka będzie:):):):)