Mamy kierowcę:)Nawet dwóch gdyby zaszła potrzeba:)Ale własciwie to jeszcze wszystkie rozrywkowe przybytki pozamykane ,więc chyba domówka -trzydniówka będzie:):):):)
Mamy kierowcę:)Nawet dwóch gdyby zaszła potrzeba:)Ale własciwie to jeszcze wszystkie rozrywkowe przybytki pozamykane ,więc chyba domówka -trzydniówka będzie:):):):)
Kasiu, Ty jesteś nadal za Benitkę, czy nowa bunia, bo straciłam rachubę, sorry :-(
Jak zawsze z rana poszłam po bułki no i okazuje się, że dzisiaj jest Flohmarkt
Pomyślałam, że zerknę na to i owo.... w pewnej chwili słyszę, że trzy dziewczyny stojące okok mnie rozmawiają po naszemu.
Ucieszyłam się i zagadałam pytając czy pracują tutaj ? Tylko jedna z nich odpowiedziała krótko : nie.
No to ja ciekawa pytam dalej : to jesteście na wycieczce czy jak ? Odpowiedż tej samej dziewczyny: i tak i nie.
No widzę, że nie są skore do gadki, więc skwitowałam: rozmowe, to wy nie jesteście, żegnam i życzę miłego dnia.
Kasiu, Ty jesteś nadal za Benitkę, czy nowa bunia, bo straciłam rachubę, sorry :-(
Nowa -tak se wskoczyłam na skoczka,na 5 tygodni,we wtorek zjeżdżam , a za Benitkę w sierpniu dopiero/chyba/.
Pytałam, bo cos mi nie pasowało zachowanie do Benitkowej babci, haaa....
Jak zawsze z rana poszłam po bułki no i okazuje się, że dzisiaj jest Flohmarkt
Pomyślałam, że zerknę na to i owo.... w pewnej chwili słyszę, że trzy dziewczyny stojące okok mnie rozmawiają po naszemu.
Ucieszyłam się i zagadałam pytając czy pracują tutaj ? Tylko jedna z nich odpowiedziała krótko : nie.
No to ja ciekawa pytam dalej : to jesteście na wycieczce czy jak ? Odpowiedż tej samej dziewczyny: i tak i nie.
No widzę, że nie są skore do gadki, więc skwitowałam: rozmowe, to wy nie jesteście, żegnam i życzę miłego dnia.
Przykre to jest i dla mnie niezrozumiałe. Też doświadczyłam podobnych spotkań. Teraz jak słyszę język polski, to nic nie mówię, nie odzywam się bo przypuszczam co będzie dalej. Nie mam sił na "doświadczenia". Tylko raz jak usłyszałam rozmowe dwóch pań na ławeczce w j. polskim powiedziałam "dzień dobry" to usłyszałam radosną odpowiedź. Byłam na rowerze i myślałam, że z wrażenia spadnę. To było miłe. Inne przypadki były takie jak Twoje Bietko.