Na wyjeździe #25

30 maja 2015 21:29 / 6 osobom podoba się ten post
Dziś, moja babcia mi opowiedziała o jej bardzo dobrej znajomej, którą kilka dni temu odwiedziła w Rezydencji tak się nazywa Al.Heim .
Babcia miała faceta o 30 lat młodszego i on już nie żyje , a ona ma 101 lat, byli razem 15 lat ona wdowa a on wdowiec i ponoć bardzo dobrze im się układało, a co najciekawsze facet był seksoholikiem .
30 maja 2015 22:49 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Mamy kierowcę:)Nawet dwóch gdyby zaszła potrzeba:)Ale własciwie to jeszcze wszystkie rozrywkowe przybytki pozamykane  ,więc chyba domówka -trzydniówka będzie:):):):)

Kasiu, Ty jesteś nadal za Benitkę, czy nowa bunia, bo straciłam rachubę, sorry 
31 maja 2015 08:43 / 5 osobom podoba się ten post
Ta ostatnia niedzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeelaaaaaaaaaaaaaaaa :D
31 maja 2015 08:48
A Ty Arabrab co ????!!!! Nie zagadasz ani nic, tylko plusikami zaczepiasz! Pffffyyyy. !
31 maja 2015 08:49 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Kasiu, Ty jesteś nadal za Benitkę, czy nowa bunia, bo straciłam rachubę, sorry :-(

Ja Ci odpowiem. Kasia jest już na nowej stelli - na chwilę. We wtorek już do domku jedzie.
31 maja 2015 09:02 / 2 osobom podoba się ten post
Jak zawsze z rana poszłam po bułki no i okazuje się, że dzisiaj jest Flohmarkt
Pomyślałam, że zerknę na to i owo.... w pewnej chwili słyszę, że trzy dziewczyny stojące okok mnie rozmawiają po naszemu.
Ucieszyłam się i zagadałam pytając czy pracują tutaj ? Tylko jedna z nich odpowiedziała krótko : nie.
No to ja ciekawa pytam dalej : to jesteście na wycieczce czy jak ? Odpowiedż tej samej dziewczyny: i tak i nie.
No widzę, że nie są skore do gadki, więc skwitowałam: rozmowe, to wy nie jesteście, żegnam i życzę miłego dnia.
 
31 maja 2015 09:35 / 3 osobom podoba się ten post
bieta

Jak zawsze z rana poszłam po bułki no i okazuje się, że dzisiaj jest Flohmarkt
Pomyślałam, że zerknę na to i owo.... w pewnej chwili słyszę, że trzy dziewczyny stojące okok mnie rozmawiają po naszemu.
Ucieszyłam się i zagadałam pytając czy pracują tutaj ? Tylko jedna z nich odpowiedziała krótko : nie.
No to ja ciekawa pytam dalej : to jesteście na wycieczce czy jak ? Odpowiedż tej samej dziewczyny: i tak i nie.
No widzę, że nie są skore do gadki, więc skwitowałam: rozmowe, to wy nie jesteście, żegnam i życzę miłego dnia.
 

Przykre to jest i dla mnie niezrozumiałe. Też doświadczyłam podobnych spotkań. Teraz jak słyszę język polski, to nic nie mówię, nie odzywam się bo przypuszczam co będzie dalej. Nie mam sił na "doświadczenia". Tylko raz jak usłyszałam rozmowe dwóch pań na ławeczce w j. polskim powiedziałam "dzień dobry" to usłyszałam radosną odpowiedź. Byłam na rowerze i myślałam, że z wrażenia spadnę. To było miłe. Inne przypadki były takie jak Twoje Bietko. 
31 maja 2015 09:41 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Kasiu, Ty jesteś nadal za Benitkę, czy nowa bunia, bo straciłam rachubę, sorry :-(

Nowa -tak se wskoczyłam na skoczka,na 5 tygodni,we wtorek zjeżdżam , a za Benitkę w sierpniu dopiero/chyba/.
31 maja 2015 09:43 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Nowa -tak se wskoczyłam na skoczka,na 5 tygodni,we wtorek zjeżdżam , a za Benitkę w sierpniu dopiero/chyba/.

Pytałam, bo cos mi nie pasowało zachowanie do Benitkowej babci, haaa....
31 maja 2015 09:52 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Pytałam, bo cos mi nie pasowało zachowanie do Benitkowej babci, haaa....

No, to dobrze myślisz. Taką podopieczną jak moja powinno się sklonować - żeby dla wszystkich starczyło.
31 maja 2015 10:03 / 5 osobom podoba się ten post
Wyczytałam własnie ,że wczoraj był dzień bez stanika, a dzis dzień bez majtek:):):):)To co dziewczęta?Wietrzymy????:):):):):):)
31 maja 2015 10:33 / 7 osobom podoba się ten post
bieta

Jak zawsze z rana poszłam po bułki no i okazuje się, że dzisiaj jest Flohmarkt
Pomyślałam, że zerknę na to i owo.... w pewnej chwili słyszę, że trzy dziewczyny stojące okok mnie rozmawiają po naszemu.
Ucieszyłam się i zagadałam pytając czy pracują tutaj ? Tylko jedna z nich odpowiedziała krótko : nie.
No to ja ciekawa pytam dalej : to jesteście na wycieczce czy jak ? Odpowiedż tej samej dziewczyny: i tak i nie.
No widzę, że nie są skore do gadki, więc skwitowałam: rozmowe, to wy nie jesteście, żegnam i życzę miłego dnia.
 

Ja juz zazwyczaj  sie pierwsza nie odzywam slyszac polska rozmowe i nie zaczepiam,  bo mam tez niemile doswiadczenie i przyjazne to nie bylo raczej...:spadaj: Ale.......w tygodniu spacerowalam z podopiecznym i pewnie nie dosc dobrze po niemiecku z nim rozmawiajac;) bo nagle slysze  Dzien Dobry! oczywiscie radosnie odpowiedzialam i zamienilysmy na szybkio dwa zdanie bo nie bylo czasu......wymienilysmy sie adresami i gdzie mozna nas zastac. Wczoraj sie spotkalysmy razem, bardzo mile spotkanie i "poklekotałyśmy" sobie fajnie
31 maja 2015 11:05 / 3 osobom podoba się ten post
Jaram się, jaram się!
Szukamy właśnie z Lubym wakacji ;))
Pod koniec czerwca śmigamy na zasłużony wypad! :)
31 maja 2015 11:11 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Przykre to jest i dla mnie niezrozumiałe. Też doświadczyłam podobnych spotkań. Teraz jak słyszę język polski, to nic nie mówię, nie odzywam się bo przypuszczam co będzie dalej. Nie mam sił na "doświadczenia". Tylko raz jak usłyszałam rozmowe dwóch pań na ławeczce w j. polskim powiedziałam "dzień dobry" to usłyszałam radosną odpowiedź. Byłam na rowerze i myślałam, że z wrażenia spadnę. To było miłe. Inne przypadki były takie jak Twoje Bietko. 

Ciągle spotykam Polki ,ale po powiedzeniu dzień dobry ulatniają się ,raczej niechętne do rozmowy.Konkurencji się boją jak nic .hi hi.Coraz częściej nie odzywam się.A i owszem jak spotkam jakiś chłopów  to zagaje i parę słów zamieni się .Wszystko na psy schodzi.
31 maja 2015 11:44 / 7 osobom podoba się ten post
o ja dziś niecałkowicie ,,bezmajtkowa,,jednakże w piżamie zakosiłam ,,tygodniówkę..a raczej przyniesiono mi ją do łóżka ;)
Wczoraj padło hasło ,,śpimy do bólu,,no to do 9 jak nic śpie,a tu syn podopiecznej z kasą...
Ja też mam niemiłe wspomnienia z rodakami na oczyżnie.Pierwszy raz jechałam do opieki i musiałam się pzresiadac w inny autokar.Przestarszona,zdezorientowana stałam na moim stanowisku i nie wiem ,ale chyba miałam potrzebe ,,zagadania,,do dwóch Polek..Pytam czy to stąd odjeżdza Sindbad.Otrzymałam krótką odpowiedż,,CZYTAJ IDIOTKO TO NIE BOLI,,Fakt ,poczułam sie jak idiotka,że miałam chęć pogadać..Nie wiem dlaczego ,ale Polacy nie są dla siebie życzliwi za granicą (z wyjątkami),a Niemcy dla siebie bardzo..Wczoraj byłam u mojej babuni w szpitalu,lezy obok niej kobieta ,,pzrecięta na pół,,Przywieziona z jedną walizką wielką,bez rodziny,obok stał worek z brudnymi żeczami.Moja rodzina spytała mnie po cichutku czy nie miała bym nic przeciwko temu abyśmy zaproponowali tej pani wypranie jej żeczy.Jasne ,że sie zgodziłam .Wczoraj już miała wyprane,wysuszone ,a dziś wieziemy jej ciuszki do szpitala.U nas to nie do pomyślenia.